Teraz na antenie:
Radio Wnet
Kultura i media

Zaczęło się od pomysłu sprzed lat. Dziś „Orzeł i Krzyż” przyciąga tłumy

Zaczęło się od pasji i pomysłu, który dojrzewał przez lata. Tomasz Łęcki, dyrektor Muzeum Narodowego w Poznaniu i prezes stowarzyszenia Park Dzieje, wspomina początki widowiska „Orzeł i Krzyż”, które od 2016 roku zachwyca publiczność.
Zaczęło się od pomysłu sprzed lat. Dziś „Orzeł i Krzyż” przyciąga tłumy

„Orzeł i krzyż’ / fot. dzieje.pl

Początki widowiska

Historia projektu sięga końca lat 90.

– Po raz pierwszy tego typu widowisko widziałem w 1999 roku, a pierwsze widowisko w Murowanej Goślinie robiliśmy w 2007 roku. W tym miejscu, które dziś znamy, działamy od 2013 roku, natomiast „Orła i Krzyża” gramy od 2016 roku – wspomina Tomasz Łęcki.

Jak podkreśla, przygotowania do realizacji flagowego spektaklu rozpoczęły się na długo przed premierą.

– Już w 2013 roku mieliśmy scenariusz i wiedzieliśmy, co będziemy robić za trzy lata. Wtedy razem z profesorem Jackiem Kowalskim rozmawialiśmy o projekcie, który ostatecznie przybrał formę „Orła i Krzyża” – mówi.

Ważna rocznica i początek wielkiej przygody

Moment premiery nie był przypadkowy. Twórcy związali start widowiska z obchodami 1050. rocznicy Chrztu Polski.

– Trzy lata prób na mniejszych widowiskach doprowadziły nas do 2016 roku. To był ważny moment – 1050-lecie Chrztu Polski. Wtedy rozpoczęła się nasza wielka przygoda z „Orłem i Krzyżem” – podkreśla Łęcki.

Przez lata przedsięwzięcie stopniowo rosło, zyskując coraz większą rozpoznawalność nie tylko w Wielkopolsce, ale także w całym kraju.

15 lat bez scenariusza. Teatr Afront świętuje jubileusz
15 lat bez scenariusza. Teatr Afront świętuje jubileusz

W audycji Radia Wnet aktorki Katarzyna Gruszewska i Joanna Mazewska opowiadały o fenomenie Teatru Improwizacji Afront, k…

Trzynaście spektakli w nowym sezonie

Tegoroczny sezon obejmuje 13 przedstawień. Spektakle odbywają się od 19 czerwca do 25 lipca, głównie w piątki i soboty. Wyjątkiem jest dodatkowy pokaz zaplanowany na niedzielę 28 czerwca, związany z obchodami rocznicy Poznańskiego Czerwca 1956.

Organizatorzy zachęcają do wcześniejszego zakupu wejściówek.

– Wiemy z doświadczenia, że w kolejnych tygodniach, kiedy widowisko się rozpędza i zaczynają się wakacje, trybuny wypełniają się do ostatniego miejsca. Wtedy często nie ma już możliwości kupienia biletów przed spektaklem – zaznacza prezes stowarzyszenia.

Nie polityka, lecz historia

Przez lata widowisko odwiedzały osoby życia publicznego, w tym najwyżsi przedstawiciele państwa. Jak jednak podkreślają organizatorzy, nie jest to element budowania politycznego przekazu.

– Nie epatujemy wizytą prezydenta. Służymy Polsce i polskiej kulturze. Cieszymy się, że osoby publiczne doceniają to, co robimy, ale nie organizujemy tutaj żadnych politycznych mityngów – mówi Łęcki.

Jego zdaniem najważniejszym bohaterem wydarzenia pozostaje historia Polski.

– Nie zapraszamy ludzi na prezydenta. Zapraszamy ich na spotkanie z polską historią, dziedzictwem i kulturą.

Werona i listy do Julii – pomysł na niezapomniane wakacje
Werona i listy do Julii – pomysł na niezapomniane wakacje

Zbliża się koniec czerwca, a co za tym idzie czas na rozplanowanie wyjazdów wakacyjnych na sezon letni. Niektórzy już od…

„Łączymy historią”

Przez lata wokół Parku Dzieje powstała filozofia działania, którą uczestnicy zamknęli w dwóch słowach.

– Kiedy próbowaliśmy określić naszą misję, po wielu rozmowach wyszły nam dwa słowa: „Łączymy historią” – opowiada Łęcki.

Jak podkreśla, widowisko ma być przestrzenią spotkania ludzi o różnych poglądach i doświadczeniach.

– Siadają obok siebie osoby, które na co dzień często się ze sobą nie zgadzają. Nagle odkrywają, że mają wspólne korzenie, wspólną historię i wspólne symbole. To są rzeczy ważniejsze niż bieżące spory.

Dla organizatorów właśnie ten wymiar projektu pozostaje największą wartością. Widowisko nie ma jedynie opowiadać o historii. Ma także przypominać, że mimo różnic Polacy wciąż mają wiele wspólnego.

Przeczytaj więcej

Spór o definicję patriotyzmu. Jak polskie i niemieckie media opisały berliński incydent?
Spór o definicję patriotyzmu. Jak polskie i niemieckie media opisały berliński incydent?
Śląski kosmos i hinduskie boginie. Niezwykła wizja Erwina Sówki
Śląski kosmos i hinduskie boginie. Niezwykła wizja Erwina Sówki
Tanie kierunki wakacyjne idealne na studencki budżet
Tanie kierunki wakacyjne idealne na studencki budżet