Na swoim profilu facebookowym TPN poinformował w poniedziałek, że „1 czerwca 2024 roku około południa na parkingu TPN na Palenicy Białczańskiej doszło do nieprzyjemnego incydentu. Pomimo wyraźnych informacji o braku wolnych miejsc parkingowych, turyści próbowali siłą wjechać na teren parkingu, ignorując wcześniejsze komunikaty i oznakowania”.
Jak wskazywali przedstawiciele Parku, turyści „mimo wyraźnego znaku na rondzie na Łysej Polanie informującego o braku wolnych miejsc na Palenicy Białczańskiej, podjechali pod szlaban parkingu i zignorowali instrukcje obsługi. Na miejscu otrzymali informację, że o tej godzinie (11.30-12.00) zgodnie z punktem 3 zasad znajdujących się na zakupionym bilecie mogą zaparkować już tylko na Łysej Polanie, gdzie czeka na nich miejsce”.
Wykłócali się z obsługą parkingu i zdewastowali urządzenia systemu parkingowego, w tym kamery czytające numery rejestracyjne pojazdów, czujniki wjazdowe oraz szlabany. Pracownik obsługi parkingu był obrażany, popychany, kopany i szarpany. Doszło także do prób wjazdu przez bramkę wyjazdową i najeżdżania samochodem na pracownika parkingu – twierdzi TPN.



