Program Wschodni: Obchody rocznicy zbrodni wołyńsko-galicyjskiej - WNET.fm
Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Program Wschodni: Obchody rocznicy zbrodni wołyńsko-galicyjskiej

Fragment muralu upamiętniającego ludobójstwo na Wołyniu /Warszawa ul Młynarska/ autor: Mikołaj Ostaszewski

W bieżącym „Programie Wschodnim” tematem przewodnim są obchody rocznicy zbrodni dokonanych w latach 40-tych na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. Materiał wzbogacą rozmowy z naszymi korespondentami.

Mimo upływu lat, wiele osób dba o to, by pamięć o krwawych zbrodniach dokonanych na ziemiach wołyńskich i galicyjskich pozostała żywa. Obchody rocznicy tych tragicznych wydarzeń z roku 1943 i okolic stanowią już niepodważalny i kultywowany od lat zwyczaj. W „Programie Wschodnim” również poświęciliśmy temu zagadnieniu wiele uwagi – jest on jednym z głównych tematów bieżącego odcinka. Artur Żak połączył się z przebywającym w Hucie Stepańskiej Konstantym Czawagą, który opowiedział nam o trwających tam obchodach. Wspomniana ukraińska wieś stanowiła jeden z głównych ośrodków polskiej samoobrony.

Odbędzie się polowa msza święta, której przewodniczy biskup ordynariusz diecezji łódzkiej. Przybyła liczna delegacja z Polski z wicemarszałkiem sejmu Małgorzatą Gosiewską na czele oraz ambasador Polski na Ukrainie Bartosz Cichocki, wielu gości, młodzież.

Nasz gość wspomniał również o nastrojach, jakie dało się odczuć podczas dnia obchodów wspomnianej rocznicy. Okazało się, że towarzyszy mu raczej spokojna atmosfera.

Atmosfera jest spokojna, a tutejsza ludność życzliwa. Część uczestników jest ubrana w tradycyjne dla tego regionu haftowane koszule.

Konstanty Czawaga spytany o obecną kondycję rejonu dawnej Huty Stepańskiej odpowiedział, że po formie miasteczkowej z lat 40-tych nie ma już śladu, a większość tych terenów jest dziś zalesionych.

Wśród lasów można już dostrzec zabudowę powojenną. Dawniej było to miasteczko, z którego dziś niewiele już pozostało. Na tych terenach dominuje teraz skromna, powojenna zabudowa.

Drugim z naszych gości był dr. Piotr Szopa – naczelnik oddziałowego biura upamiętnienia walki i męczeństwa IPN. Rozmowa rozpoczęła się od pytania o genezę tych tragicznych wydarzeń, za których kulminację uważana jest tzw. „Krwawa niedziela”.

 To był proces, który narastał. Mówimy tutaj o 11 lipca, ale te zbrodnie trwały już wcześniej. Trzeba wspomnieć o działaniach okupantów, którzy starali się poróżnić narody oraz nacjonalistów ukraińskich, którzy zmierzali do tego aby właśnie w taki sposób pozbyć się Polaków z tych terenów.

Pracownik IPN opowiedział również nieco o chronologii wydarzeń, które rozegrały się w I połowie lat czterdziestych ubiegłego wieku.

Luty 1943 roku uznaje się za początek zbrodni wołyńskiej. To początkowo pojedyncze zbrodnie dokonywane na terenie województwa wołyńskiego, później narastające. Można powiedzieć, że dowództwo UPA doszło do wniosku, że należy w sposób zmasowany poprzez ludobójstwo pozbyć się Polaków z tych terenów.

Dodaje również, że na początku dowództwo UPA zdecydowało się na podstęp w celu uniknięcia potencjalnego oporu ze strony polskich obywateli zamieszkujących tamte rejony.

Wysłano szereg sygnałów w stronę ludności polskiej, że nie ma złych zamiarów oraz wydano ulotki nawołujące do wspólnej walki z Niemcami.

Poza omówieniem tematu obchodów rocznicy tych tragicznych wydarzeń, w „Programie Wschodnim” połączyliśmy się także z Wilnem omawiając akcję desantową skierowaną przez Białoruś w stronę Litwy oraz porozmawialiśmy nieco o sztuce filmowej, a konkretnie o dokumencie poświęconym agresji rosyjskiej na Ukrainę.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

PK

 

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook