Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Wojciech Jakubik: Decyzja Francji o poparciu dyrektywy gazowej może nawet doprowadzić do zatrzymania Nord Streamu 2

Wojciech Jakóbik / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Zdaniem redaktora naczelnego portalu BiznesAlert plan zatrzymania inwestycja poprzez prawo europejski, będzie bardzo ciężki do osiągnięcia w trakcie negocjacji, ale nie jest całkowicie niemożliwy.

Dzisiaj ministerstwo spraw zagranicznych Francji potwierdziło doniesienia niemieckiej pracy o tym, że na piątkowym zgromadzeniu ambasadorów krajów UE Francja poprze propozycję znowelizowania unijnej dyrektywy gazowej dotyczącej Nord Stream 2. Według źródeł unijnych nowelizacja ta zakłada, że gazociąg zostanie objęty unijnymi przepisami, co miałoby być korzystne dla przeciwników tego projektu.

Zdaniem redaktora Wojciech Jakubika, decyzja paryskiego rządu nie musi od razu się przełożyć na funkcjonowania prawne gazociągu Nord Stream 2: Jeżeli Francja utrzyma swoje stanowisko, to faktycznie Niemcom będzie trudno zablokować te regulacje. Nie jest powiedziane, że jej wprowadzanie wyjdzie po myśli krytykom NS2, bo ważny jest kształt regulacji, a może się okazać, że regulacja zostanie rozbrojona w trakcie negocjacji i nie spełni oczekiwań – podkreślił gość Popołudnia Wnet.

Zdaniem gościa PopołudniaWNET w zmianie nastawienia Paryża do budowy gazociągu po dnie Bałtyku mogą mieć działania USA: Krytyka projektu Nord Stream 2 przez amerykanów musiała mieć wpływ na klimat wokół tej inwestycji. Firmy inwestujące w budowę gazociągu nie mają pewności, że zainwestowane środków się zwrócą. Deklaracja Francji jest znacząca, ale nie przesądza jeszcze o sprawie. Sukces będzie wtedy, jeżeli Francja poprzez rewizję dyrektywny w kształcie, który będzie satysfakcjonować tych, którzy boją się dzisiaj NS2 i utrzymania monopoli Gazpromu.

Wojciech Jakubik wskazał, że takie kraje jak Polska w ramach dyskusji o bezpieczeństwo energetyczne i walką z monopolem, już osiągnęły wielki sukces: Obecnie jesteśmy w zupełnie innym miejscy, niż przy Nord Stream 1. Wtedy nie było żadnych dyskusji, a projekt został po prostu zrealizowany, przy sprzeciwie kilku europejskich stolic. Teraz sprawa jest na poziomie Rady Unii Europejskiej. Nie jest powiedziane, że wszytko się skończy po myśli Polaków, ale to, co się stało, to już jest sukces, w zakresie wykorzystania mechanizmów UE do obrony państw członkowskich przed monopolistami, takimi jak Gazprom.
Scenariusz maximum jest taki, że rewizja dyrektywy gazowej prowadzi do tego, że porozumienie między KE a Rosją, wymusza na Rosji wprowadzenie regulacji unijnych na NS2, a Rosja ich nie wprowadza i projekt jest zablokowany, ale to jest scenariusz bardzo mało realny – podkreślił Wojciech Jakubik.

ŁAJ

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook