Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Czy opuścić Francję, gdzie 14% obywateli żyje poniżej progu ubóstwa? Sytuacja dojrzała, aby ktoś postawił to pytanie

Czy należy zatem wyprowadzić się z kraju, gdzie wysocy funkcjonariusze publiczni cieszą się monarchicznym przepychem kosztem biednych i średniaków okładanych coraz wyższymi podatkami?

Piotr Witt

Niedawno Florent Pagny przeniósł się z trzaskiem do Portugalii. W wywiadzie dla prasy kompozytor i piosenkarz wyjaśnił bez żenady motywy przeprowadzki, tak jak przed nim zrobił to Gerard Depardieu. Nie miał dłużej zamiaru oddawać państwu lwiej części swoich dochodów. Depardieu mówił o 85% zabieranych przez fiskusa. Florent Pagny dodał: – Przenoszę się jako jeden z ostatnich, wszyscy już dawno wyjechali. Później dowiedziałem się, że poprzednio Pagny biwakował w Patagonii, w Argentynie.

Kiedy się wyjdzie na ulicę Paryża, jednego z najbardziej przeludnionych miast świata, można naocznie stwierdzić, że mimo wszystko sporo ludzi jeszcze pozostało. Ale to nie ich – szarych przechodniów – miał na myśli zamożny piosenkarz. Istotnie, bogaci od dawna odpowiedzieli sobie na pytanie, gdzie mają mieszkać. Aznavour, Delon są podatnikami i obywatelami szwajcarskimi, podobnie jak tenisiści Joe Wilfried Tsonga, Arnaud Boetsch, Leconte, Clement, Mauresmo, Monfils… Johnny Hallyday, też Szwajcar, mieszka w Gstaad, jego syn David także. Ogółem 49 Francuzów posiada w Szwajcarii majątek w wysokości 55 miliardów euro. (…)

Bogaci opuścili Francję, aby nie płacić podatków najwyższych w Europie. Po pierwszych zamachach Żydzi ze swej strony masowo opuszczali Francję z obawy o życie. Pisałem o tym w poprzednich latach. Z półmilionowej wspólnoty wyznaniowej wyjechało co najmniej 10%.

Co do emerytów, ci urządzili się w Maroku, niektórzy w Tunisie. Skoro mają żyć wśród Afrykańczyków, niech to będzie przynajmniej w Afryce. I klimat łaskawszy.

W magazynie Leroy Merlin z artykułami budowlanymi w warszawskiej Arkadii byłem uderzony ilością klientów rozmawiających między sobą w obcych językach. Najwyraźniej instalowali się na nowe życie w Polsce.

Podstawowa trudność dla rządu Macrona-Phippe’a sprowadza się, jak sądzę, do odpowiedzi na pytanie: co zrobić, aby ludzie zamożni płacili podatki we Francji, podobnie jak wielkie konglomeraty przemysłowe i handlowe, które korzystają obecnie z zamętu globalizacji. Odpowiedzi, które przenikają do wiadomości publicznej, nie dają wielkich nadziei na przyszłość: zniesienie podatków od wielkich fortun nie zmieni sytuacji bogaczy, uderzy za to znowu w średniaków. Opodatkowane pozostaną nadal nieruchomości, co przy cenach mieszkań w wielkich miastach i ziemi w atrakcyjnych miejscowościach dotyka przede wszystkim drobnych właścicieli.

Nie budzą otuchy również wypowiedzi Ministra Gospodarki. Jest nim obecnie Bruno Le Maire, zwolennik teorii, że to polscy hydraulicy i węgierscy szoferzy są przyczyną dekadencji gospodarczej Francji, gdyż zabierają pracę tubylcom. Wyśmiałem niegdyś te brednie na spotkaniu z panem Le Maire, kiedy był jeszcze tylko deputowanym europejskim, o czym mówiłem i pisałem w „Kronikach Paryskich” (19 XI 2014). Sądziłem, że jako minister gospodarki będzie ważył słowa. Przeliczyłem się. Nie tylko podtrzymuje dawne stanowisko, ale nawet stara się podnieść je do rangi francuskiej doktryny ekonomicznej.

W „Kronikach Paryskich” przypomniałem pytanie postawione panu Le Maire podczas wspomnianego spotkania: – Dlaczegóż to eurodeputowany zaprząta uwagę swoich wyborców problemem, który stanowi margines marginesu kłopotów gospodarczych Francji, zamiast zająć się trudnościami istotnymi, którymi są podatki bogatych płacone za granicą oraz podatki wielkich, globalnych korporacji przemysłowych i handlowych, często nie płacone nigdzie? Eurodeputowany w odpowiedzi rozpłynął się w zapewnieniach o sympatii dla Polski i Polaków, co było miło słyszeć, ale nijak nie odniósł się do meritum i nie wytłumaczył swojego stanowiska. (…)

Do tej pory żaden socjalista nie oskarżył otwarcie François Mitterranda o doprowadzenie kraju do katastrofy. W gazetach podobnej informacji nie znajdziecie. Trzeba należeć do wąskiego kręgu wtajemniczonych ekonomistów, żeby wiedzieć coś o idei „kraju bez fabryk”, lansowanej przez nieboszczyka Prezydenta i jego otoczenie. Chodziło o stopniowe wyeliminowanie przemysłu i oparcie ekonomii Francji na usługach – bankach, wielkiej dystrybucji, masowych restauracjach… hotelarstwie.

W usługach powiodło się tylko częściowo. Leclerc, Auchan, Carrefour zdobyły światową pozycję na własną rękę, bez pomocy państwa, chociaż daleko im do fenomenalnego sukcesu Amazona. W masowym restauratorstwie pozycja Amerykanów wydaje się niczym niezagrożona jeszcze przez długie lata, z ich Mac Donaldem, Starbuckiem, Kentucky Fred Chicken. Hotele Accor i Ibis również nie odebrały pola na świecie Hyattowi ani Mariottowi.

Najlepiej udała się likwidacja przemysłu. Kopalnie Okręgu Północnego zamknięto i zasypano, a hałdy górnicze przekształcono w zielone wzgórza spacerowe. Wielkie piece Lotaryngii łatwo było wygasić.

Że w obecnej sytuacji socjaliści nigdy tych planów geniusza znad Sekwany nie wspominają, rzecz jest wytłumaczalna. Efekty każdy widzi: masowe bezrobocie i uzależnienie od obcych kapitałów; nie ma się czym chwalić.

„Czy należy opuścić Francję?”, artykuł Piotra Witta, stałego felietonisty „Kuriera Wnet”, obserwującego i komentującego bieżące wydarzenia z Paryża, można przeczytać w całości w listopadowym „Kurierze Wnet” nr 41/2017, s. 3 – „Wolna Europa”, wnet.webbook.pl.

Piotr Witt komentuje rzeczywistość w każdą środę w Poranku WNET na falach na WNET.fm.


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 36 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Felieton Piotra Witta pt. „Czy należy opuścić Francję?” na s. 3 „Wolna Europa” listopadowego „Kuriera WNET” nr 41/2017, wnet.webbook.pl

 

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook