Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Przeniesienie przez Donalda Trumpa ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy to kolejne przedstawienie

Fot. Radio Wnet

Irena Lasota o echach przeniesienia przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trupa ambasady USA w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy oraz o reakcji zagranicznych mediów na zmianę premiera Polski.

Irena Lasota skomentowała decyzję  przeniesienia przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trupa ambasady USA w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy. Zdaniem komentatorki, wokół tej decyzji powstało duże zamieszanie, ale póki co, żadne konkretne działania nie zostały wykonane i taka sytuacja może trwać jeszcze bardzo długo:

– Wygląda na to, że jest to kolejne przedstawienie Donalda Trumpa. W czasie kampanii wyborczej prezydent obiecał,  że przeniesie ambasadę  z Tel Awiwu do Jerozolimy. Najpierw przez tydzień zastanawiano się, czy to zrobi, później powiedział, że tak, ale z dodatkiem prawnym, który pozwala mu przez sześć miesięcy nie podejmować żadnej decyzji.

Irena Lasota zauważyła, że wszyscy analitycy sądzą, że po upłynięciu tego okresu prezydent Donald Trump  poprosi o kolejne sześć miesięcy, bo na to będzie pozwalało mu prawo.

Dziennikarka uważa, że gdyby Donald Trump rzeczywiście chciał przenieść ambasadę, mógł zrobić to już wczoraj, ponieważ w Jerozolimie właśnie wykończono budynek nowej ambasady i nic nie stało na przeszkodzie, by podjąć konkretną decyzję. Jej zdaniem,  jeżeli Amerykanie rzeczywiście chcieliby postawić ambasadę w Jerozolimie, znajdą się państwa, które będą chciały stawiać swoje ambasady we  wschodniej części miasta, którą Autonomia Palestyńska uznaje za swoją dzielnicę.

Irena Lasota skomentowała również nieliczne reakcje amerykańskich dziennikarzy na zmianę premiera Polski z Beaty Szydło na Mateusza Morawieckiego:

– Premier Morawiecki jest obecnie chyba jedynym polskim politykiem, który jest osobiście znany w Stanach Zjednoczonych. Podczas swojej dość krótkiej kariery jako minister finansów był w USA kilka razy i został bardzo dobrze przyjęty przez tzw. elity polityczne oraz ekonomiczne. Był dwukrotnie na dorocznych posiedzeniach Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Narodowego. Zrobił bardzo dobre wrażenie, do tego stopnia, że w tym roku wiosną, gdy odbywało się spotkanie grupy G20, został na nie zaproszony.

Irena Lasota dodała, że po raz pierwszy zaproszono tam kogoś z Polski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy w części pierwszej Poranka WNET.

JN

Zobacz także:


 

Republikanie komentują

  1. W nawiązaniu do rozmowy Witolda Gadowskiego z prof. Pawłem Skibickim w poranku 11 grudnia 2017.
    Niedawno, w czasie smutnej uroczystości pogrzebowej, moja żona spotkała się z dawno niewidzianym kuzynem mieszkającym na Teneryfie. Namawiał nas do zainwestowania na Wyspach Kanaryjskich i to koniecznie teraz, gdyż ceny ziemi są bardzo atrakcyjne. Jak stwierdził jest to spowodowane zwiększoną dbałością rządu hiszpańskiego o regiony mogące pójść w ślady Katalonii. Oznacza to dodatkowe, poza już istniejącymi, spore ulgi podatkowe.
    Wyspy Kanaryjskie (psie wyspy) zamieszkane były pierwotnie przez Guanczów podbitych przez Hiszpanów w XV wieku. Dzisiejsi mieszkańcy określają się mianem Kanaryjczyków. W ostatnich latach osiedla się tam coraz więcej przybyszów z zewnątrz. Poza Hiszpanami widzi się tam dużo Niemców, Anglików i innych nacji z całego świata. Pojawiają się tam również Polacy.
    Czyżby ulgi towarzyszące zakupom posiadłości miały też na celu skuteczniejsze wymieszanie narodowe mieszkańców?
    Andrzej Tuka


Facebook