Patrząc na to, co robi Rosja coraz wyraźniej widać, że potrzebujemy Strategii Obronności Państwa. Wciąż jej nie mamy

Rosja jeżeli chce rozbudować swoją pozycję imperialną to musi maszerować na zachód. Pytanie, czy jesteśmy na to gotowi? Moim zdaniem za bardzo wierzymy w sojusze – mówi prof. Romuald Szeremietiew


– To, co mówił prezydent Putin nie zaskoczyło mnie. To jest stałe jeżeli chodzi o propagandę sowiecką, oni zawsze tak mówili więc, a ponieważ prezydent Putin bardzo silnie nawiązuje do Związku Radzieckiego i jego pamięci więc nic dziwnego, że przyjmuje taką retorykę – mówi w dzisiejszej audycji Radia Solidarność prowadzonej przez red. Pawła Pietkuna prof. Romuald Szeremietiew. – Oczywiście ta retoryka wyostrzyła się bo przedtem byliśmy oskarżani tylko i wyłącznie o to, że nie chcieliśmy sojuszu ze Stalinem, więc ta wojna słusznie nam się należała. Kierunek generalnie jest ten sam, choć inne rozłożenie akcentów. Przypominam, że już wcześniej pod prezydentem Putinem mówiono o tym, że Polska doprowadziła do wybuchu II wojny światowej. Niemcy chciały niewiele od Polski, bo chciały tylko Gdańska i korytarza pomorskiego do Prus Wschodnich. Polska odmówiła, więc wybuchł światowy konflikt. Dzisiaj retoryka jest ostrzejsza, bo okazuje się że mieliśmy dyplomatę antysemitę, którego Putin nazwał w sposób bardzo obrzydliwy, a potem musieliśmy być wyzwalani – oczywiście przez Armię Czerwoną – i nie jesteśmy za to wdzięczni.

Według prof. Szeremietiewa ostatnie dwa miesiące – wymiany szpiegów między Rosją a Łotwą, Finlandią i Norwegią, wymiana jeńców wojennych z Ukrainą oraz słowa Putina o Polsce tworzą „nienaturalny ciąg wydarzeń, który do czegoś zmierza”.

– Pytanie do czego? – opowiada gość Radia Solidarność. – Wygląda na to że prezydent Putin postanowił rozwiązać w tym 2020 roku pewien ważny z punktu widzenia realizowania polityki, którą Rosja uprawia na odcinku zachodnim, czyli podporządkowaniu sobie kolejnego kawałka na tym odcinku. Tym razem wydaje się, że chodzi o Białoruś. Ostatnia rzecz, bardzo przykra z punktu widzenia Rosji, to sankcje Stanów Zjednoczonych w związku z Nord Stream II. Trzeba samopoczucie Rosjan poprawić tym, że Putin jest wielkim przywódcą. Pamiętajmy, że Rosjanie są ludźmi innej cywilizacji, niż my Polacy, mają inne systemy wartości, inaczej widzą świat. Rosjanie zawsze mieli pragnienie, żeby być obywatelami wielkiego imperium. W ich rozumieniu to jest warte każdej ceny. Stąd jest to powiedzenie, że Rosjanin jest dumny kiedy wszyscy się Rosji boją. To jest podstawa funkcjonowania dumy rosyjskiej i w imię takiego imperium są w stanie znieść bardzo dużo. Na świecie jest kilka porządków cywilizacyjnych. Każda z cywilizacji opiera się o jakiś system wartości. My należymy do łacińskiego kręgu cywilizacyjnego – Rosjanie do innego, który z łacińskością nie ma nic wspólnego. Efekt tego jest taki, że spotykamy się w sytuacji konfliktowej…

Prof. Szeremietiew zwraca uwagę, że założenia obronne Rzeczpospolitej zbyt mocno opierają się na sojusznikach. Polska wciąż nie ma Strategii Obronności Państwa, która jest dokumentem wykonawczym dla Strategii Bezpieczeństwa Narodowego. – Tej drugiej nawiasem mówiąc też oczywiście wciąż nie mamy – przestrzega.

Zapraszamy do wysłuchania audycji!

Cejrowski: W Izraelu za zbudowanie masztu 5G grozi 15 lat więzienia. Może weźmiemy przykład z Izraela?

– Mówi się, że jak dobrze nasteruje się te fale, to można wpływać na ludzkie emocje, bo słyszy je mózg ludzki. Nie są obojętne dla człowieka. – Dodaje Cejrowski.

Wojciech Cejrowski porusza temat historycznego dialogu o Zbrodni Wołyńskiej ze stroną Ukraińską. Jak zauważa, komisja dialogu z Ukraińcami:

Ma tyle samo sensu, co komisja dialogu z Żydami. Wiemy, że to się nie powiodło. Ze 20 lat temu była taka komisja, która prowadziła donikąd, gdyż jedna strona ma swoją utrwaloną wizję i żądania. Polacy próbują dialogować, co polega na wymianie zdań i uszanowaniu drugiego puntu widzenia. Tutaj są tylko roszczenia i negacje. Dialog z żydami skończył się niepowodzeniem i tu też każde podejście kończy się niepowodzeniem.

Jak dodaje, kulturę na teren Ukrainy przywiozła Polska. Dziedzictwo narodowe na Ukrainie w stu procentach jest polskie:

Ukraińcy twierdzą, że mają jakąś własną kulturę, podczas gdy mają tylko dzicz. […] To dzicz która historycznie ruszała na kulturę.

Wojciech Cejrowski zastanawia się, czy Polska jest jedyną drogą Ukrainy do Europy. Zauważa, że nie mają oni jednej drogi i NATO może być furtką bezpośrednio omijającą Polskę. Jak zaznacza, Polska może zostać „ograna”, jeśli tylko taki będzie interes USA:

Turcja wygania NATO od siebie i tutaj Ukraina może wygrać swój interes i odwrócić się od Polski.

W drugiej części wypowiedzi gospodarz „Studia Dziki Zachód” omawia różnice w programach wyborczych, które prezentuje się w Polsce i USA. Ze względu na Amerykańskie JOW-y, zarówno demokraci, jak i republikanie mają tyle programów, ilu kandydatów. Dopiero w kongresie po wyborach ustala się jedną wersję.

Skupiając się na programie PiS-u, mówi, iż powinien on być spójny i napisany przez jednego człowieka, tymczasem wymienia różnicę pomiędzy zapowiedziami Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego, które rozmijają się w pewnych kwestiach:

W PiS-ie powinien być jeden gość, który układa dobry program, zbiera informacje, konsultuje je, a później program jest prezentowany przez polityków — mówców.

Kontynuując przegląd obietnic ostatniej konwencji PiS-u, mówi, iż Jarosław Kaczyński zapowiedział ochronę przed eutanazją. Podróżnik zastanawia się, czy skończy się tak samo, jak z ochroną życia poczętego:

Czy to będzie taka sama ochrona jak przed aborcją? W poprzedniej kampanii była mowa o aborcji, potem cała sprawa została zamieciona pod dywan.

Kolejną obietnicą była podwyżka minimalnych emerytur. Jak zauważa Cejrowski, Państwo znów będzie musiało zwiększyć ucisk fiskalny, szczególnie w kontekście przedsiębiorców:

Uważam to za grandę i nielegalne, bo niezgodne z tym na co umawialiśmy się wcześniej, a nikt nie pytał nas o zgodę na 13 i 14 emeryturę.

Ostatnia kontrowersja programu PiS-u związana jest z technologią 5G, którą Cejrowski uważa za potencjalnie niebezpieczną:

Technologia 5G jest w kilku krajach zakazana. […] To jest wysokie stężenie fal, które mogła wpływać na fale mózgowe i rozwalać ludziom organizm. Mówi się, że jak dobrze nasteruje się te fale, to można wpływać na ludzkie emocje, bo słyszy je mózg ludzki. Nie są obojętne dla człowieka. W Izraelu grozi 15 lat więzienia za wybudowanie takiego masztu. Może weźmiemy z nich przykład? – Pyta Cejrowski.

Bosak: Amerykanie próbują na nas wymusić zapłatę tak zwanych roszczeń majątkowych [VIDEO]

Bosak neguje niezależność mediów zachodnich, jak i wschodnich, komentuje także sytuację dotyczącą roszczeń żydowskich, stacjonowania wojsk amerykańskich oraz podejmuje polemikę z Tomaszem Sakiewiczem.

Krzysztof Bosak zapytany o wywiad udzielony przez niego rosyjskiej telewizji Sputnik mówi o tym, że nie widzi powodu, dla którego nie miałby rozmawiać z każdym medium, któremu na tym zależy. Dodaje, że jedynym wyjątkiem jest „Tygodnik NIE” Jerzego Urbana. Uzupełnia swoją wypowiedź również słowami:

Najgorsze doświadczenia, jeśli chodzi o rzetelność mamy z mediami liberalno-lewicowymi z Zachodu. One najwięcej kłamią, natomiast nie widzę powodu, żeby nie rozmawiać nawet z tymi, którzy kłamią, dlatego że po prostu głos nieobecnych się nie liczy. My nie jesteśmy szczególnie eksponowani przez media, w związku z czym, jeżeli ktoś interesuje się tym, co robimy, to warto o tym mówić.

Bosak mówi także o tym, że media zachodnie niewiele różnią się od tych rosyjskich:

Moim zdaniem styl pracy Sputnika (…) nie różni się szczególnie od mediów zachodnich. To znaczy, media rosyjskie tak samo często przyjeżdżają z tezą robić materiały, tak jak media zachodnie. Wielokrotnie to obserwowałem i nie możemy mieć żadnych złudzeń, że media zachodnie są wobec nas jakoś tam bardziej obiektywne niż media rosyjskie, czy działają mniej pod dyktando, czy są mniej używane jako narzędzie polityczne.

Gość Antoniego Opalińskiego odnosi się także do zwiększenia liczby żołnierzy amerykańskich stacjonujących na stałe w Polsce i zagrożeń międzynarodowych:

My musimy mieć realistyczne podejście do tej współpracy obronnej, nie możemy być podatni na każdą propagandę, która przyjdzie z zagranicy. […] Analitycy z „Gazety Polskiej” tacy jak pan Targalski, którzy wszystko piszą pod tezę […]  jakoby Rosja jest głównym zagrożeniem. Polityka międzynarodowa w naszej opinii składa się z więcej niż dwóch elementów, […] więcej niż […] Rosja i Ameryka, a uproszczona analiza nadaje się na potrzeby propagandy, natomiast nie nadaje się na potrzeby oszacowania polskiej racji stanu. Jednakowoż to Rosja jest tym krajem, który swoje rakiety ma wcelowane w terytorium naszego kraju. […] Jakkolwiek byśmy krytycznie nie oceniali stanu współczesnej Ukrainy i niektórych tendencji obecnych, to nie jest to kraj, który w jakikolwiek sposób grozi, zagraża nam gospodarczo. W tej chwili Unia Europejska otworzyła nasze granice przed zalewem produktów ukraińskich i w tym sensie jest to zagrożenie dla naszej wytwórczości.

Bosak odnosi się także do kwestii roszczeń żydowskich:

Jak uczył Dmowski, nie mamy przyjaciół, mamy jedynie partnerów, którzy mają swoje interesy. Na przykład w tej chwili Amerykanie próbują na nas wymusić zapłatę tak zwanych roszczeń majątkowych.

Rozmówca południa WNET skrytykował także wypowiedź redaktora Sakiewicza, który wiązał protesty organizowane przez Polonię amerykańską z domniemanym antysemityzmem:

Ludzie, którzy działają w Stanach Zjednoczonych, robią to zupełnie niezależnie i od nas i od pana Tomasza Sakiewicza, Korwina i od wszystkich, bo oni żyją w Stanach i dzieli nas ocean, to jest pierwsza sprawa. Druga sprawa to oczywiście teza pana Tomasza Sakiewicza z artykułu w „Gazecie Polskiej”, że Trump wygrał dzięki mniejszości żydowskiej i mniejszości polskiej. To czysta fantastyka. Mniejszość polska nie miała żadnego wpływu na wybór Trumpa i nasza, że tak powiem, postawa i kwestie roszczeń majątkowych nie mają żadnego wpływu na amerykańską politykę. Nie przeceniajmy swoich sił. Podobnie to, czy narodowcy powiedzą to, czy tamto, nie ma żadnego wpływu na postawy kręgów żydowskich ze Stanów Zjednoczonych.

Posłuchaj całej wypowiedzi!


A. Kowarzyk

Puszcza Białowieska na liście obiektów zagrożonych światowego dziedzictwa UNESCO? [VIDEO]

Prof. Jan Szyszko o polskiej polityce energetycznej i sprawie wycinki Puszczy Białowieskiej.

Gość poranka WNET komentuje sytuację związaną z Puszczą Białowieską w kontekście wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz niedawno opublikowanego raportu UNESCO, wedle którego prawdopodobnie należy umieścić Puszczę na Listę Dziedzictwa w Zagrożeniu, jeśli wyrąb chorych drzew będzie trwać dalej. Prof. Szyszko nie zgadza się z opiniami tych instytucji. „Możemy prowadzić dialog, ale merytoryczny. Bez krzyków” – mówi w Poranku WNET.