Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Postulat 13. porozumień gdańskich do dziś nie może doczekać się realizacji i nikt do niego nie wraca, nawet Solidarność

Fot. Józef Wieczorek

Żaden z postulatów nie dotyczył likwidacji komunizmu w Polsce i odzyskania niepodległości Polski, ale wprowadzenie w życie chociażby tego jednego prowadziłoby na drogę do takiego rozwiązania.

Józef Wieczorek

Mimo medialnego ogłoszenia upadku komunizmu, komunistyczne kadry kierownicze, dobrane według kryteriów partyjnych, a przynajmniej lojalnościowych wobec władzy – nie ucierpiały, a nawet na tzw. obaleniu komunizmu zyskały, co było i jest widoczne m.in. w sektorze akademickim – tym, który reprodukuje kadry kierownicze, elity państwa.

W PRL dominowała negatywna selekcja kadr i im wyższe stanowiska i tytuły, tym wyższych władz partyjnych potrzebna była akceptacja i wsparcie, czego znający realia PRL nie negują. Trudno jest jednak zrozumieć, że te kadry, starannie wyselekcjonowane metodami komunistycznymi, mimo obalenia komunizmu, nadal się cieszyły i cieszą prestiżem i to także, a może i bardziej, wśród uznających się, a nawet uznawanych za antykomunistów. Natomiast wyeliminowani przez nich w wyniku czyszczenia sektora przed transformacją czerwonej zarazy w zarazę tęczową, nader często pozostają nadal wyeliminowani, nieraz wręcz objęci ostracyzmem środowiskowym. Gdyby postulat trzynasty został wprowadzony w życie, taka sytuacja byłaby niemożliwa.

(…) W sektorze akademickim obejmowanie stanowisk oczywiście zależy od posiadania różnych stopni i tytułów z nazwy naukowych, ale ich zdobywanie/otrzymywanie nie zawsze jest uwarunkowane merytorycznie.

W PRL o stopniach i tytułach decydowała tzw. Centralna Komisja Kwalifikacyjna ds. Stopni i Tytułów, kontrolowana przez Komitet Centralny [PZPR], a po transformacji – CK pozostająca poza kontrolą. Opaczna transformacja naczelnego ogniwa decyzyjnego KC w CK przyniosła w sektorze nauki tylko opaczne skutki – jeszcze większą dewaluację stopni i tytułów wydawanych w układzie zamkniętym i degradację jakości nauki, mimo imponującego wzrostu nieruchomości akademickich i całej infrastruktury, a także wielokrotnego zwiększenia nakładów finansowych księgowanych po stronie wydatków na naukę (niestety wobec zapaści moralnej i braku należytej kontroli w niemałym stopniu marnowanych).

Przeskok od kilkunastu-kilkudziesięciu dolarów (w PRL) do tysiąca i więcej dolarów (w III RP) na głowę akademicką miesięcznie, plus finansowanie grantowe (czego nie było w PRL) nie wydobył środowiska z biedy, szczególnie moralnej, i w relacjach ze światem nasza pozycja spadła, zamiast wzrosnąć.

Kadry selekcjonowane nie według autentycznych kryteriów merytorycznych, ale w znacznej mierze pozamerytorycznie, nie są w stanie dokonać dobrej zmiany. Do tego potrzebna byłaby realizacja postulatu trzynastego porozumień sierpniowych. (…)

Do trzynastego postulatu sierpniowego nikt nie wraca! Obecny szef Komisji Krajowej NSZZ Solidarność, Piotr Duda, w wystąpieniu podczas 37 Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę (Częstochowa, 15 września 2019 r.) mówił o realizacji postulatu 1. i 14., przeskakując nad postulatem 13., który nadal jest feralny.

Cały artykuł Józefa Wieczorka pt. „Postulat trzynasty porozumień gdańskich po latach” znajduje się na s. 16 październikowego „Kuriera WNET” nr 64/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Józefa Wieczorka pt. „Postulat trzynasty porozumień gdańskich po latach” na s. 16 październikowego „Kuriera WNET”, nr 64/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook