Top bar
Reklama
Włącz radio Aktualny Poranek Wspieraj WNET Szukaj

Białoruś jest pod „aksamitną okupacją”, mimo zewnętrznych atrybutów niepodległości. Celem reżimu jest zachowanie władzy

Fot. CC0, Pixabay

W klasycznym rozumieniu społeczeństwa na Białorusi nie ma. W ciągu 25 lat rządów Łukaszenki nie powstało społeczeństwo obywatelskie i jest to jeden z głównych skutków obecnych rządów na Białorusi.

Mariusz Patey, Roman Yakovlevsky

Jaki jest stosunek społeczeństwa białoruskiego do możliwej aneksji Białorusi przez Federację Rosyjską?

Po pierwsze, w klasycznym rozumieniu społeczeństwa na Białorusi nie ma.

W ciągu 25 lat rządów Łukaszenki nie powstało społeczeństwo obywatelskie i jest to jeden z głównych skutków obecnych rządów na Białorusi.

Obecnie trwa „aksamitna okupacja” Białorusi, mimo że państwo ciągle posiada wszystkie zewnętrzne atrybuty suwerenności. Chodzi o proces prowadzący do zmęczenia sytuacją gospodarczą i polityczną w kraju, do braku wiary we własne państwo. Rosja uruchamia narzędzia budujące strach u obecnej nomenklatury co do niepewności jutra oraz obniżające jej lojalność w stosunku do Łukaszenki w związku z niejasnym przekazem Kremla dotyczącym przyszłości jego rządów. To może być jedną z przyczyn fali aresztowań urzędników średniego i najwyższego szczebla władzy.

Ale jeśli chodzi o krymską opcję aneksji Białorusi, dziś Kreml jej nie potrzebuje. Potrzebuje po prostu ściśle związanego z centrum władzy w Moskwie satelity. Potrzebuje tak zwanej „głębokiej integracji”, by utrwalić swoje interesy w Mińsku i nie dopuścić do „ucieczki na zachód” wzorem Ukrainy i Gruzji. Pogłębiona integracja oznacza pozostawienie Białorusi bardzo ograniczonej niezależności ekonomicznej i politycznej. Przykładem takiej integracji może być Czeczenia Kadyrowa. W dodatku większość obywateli Białorusi, to znaczy około 70%, pozytywnie postrzega aneksję Krymu. (…)

Czy opozycja demokratyczna nadal ma wpływ na społeczeństwo? Czy ma jakiś plan działania już nie tyle dla zdobycia władzy, ale by chronić białoruską państwowość?

Z przykrością stwierdzam, że dziś opozycja nie ma ani wpływu na społeczeństwo, ani planu działania. Faktycznie nie ma zorganizowanej opozycji. Pod wieloma względami zachodni sponsorzy poczuli się rozczarowani niską aktywnością i skutecznością działań na rzecz społeczeństwa obywatelskiego. Mniejsze środki oznaczały krach samej opozycji.

Twardy reżim nie może mieć silnej opozycji. Nawet jeżeli ta opozycja opowiada się za wsparciem państwowości takiej, jaka jest na Białorusi.

A zmiany demokratyczne inicjowane poprzez organizowanie uczciwych wyborów według standardów europejskich są scenariuszem po prostu nierealnym.

Polityczna rzeczywistość wygląda następująco: różne organizacje pozarządowe i grupy ekspertów świadczą usługi uwiarygadniające działania reżimu oraz umiarkowanie krytykują ten reżim, ażeby uwiarygodnić same siebie. Często te NGO czy eksperci utrzymują się kosztem niektórych zachodnich sponsorów. Celem jest przedłużenie życia politycznego reżimu chcącego rządzić tak długo, jak to możliwe. Osoby w to zaangażowane ignorują kwestię wartości i idą na kompromis z własnymi przekonaniami. Jednocześnie działają prokremlowskie organizacje pozarządowe, opowiadające się za jednym państwem z Rosją. Ich działalność jest ostatnio zauważalna przy niskiej reaktywności organów państwa.

Z uwagi na konsekwencje dotychczasowej polityki i lata zaniechań część białoruskiej opozycji uważa, że obecny reżim nie może już zagwarantować niepodległości Białorusi, nawet gdyby chciał.

Cały wywiad Mariusza Pateya z białoruskim komentatorem politycznym Romanem Yakovlevskym pt. „Na Białorusi nie ma społeczeństwa” znajduje się na s. 3 czerwcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 60/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Wywiad Mariusza Pateya z białoruskim komentatorem politycznym Romanem Yakovlevskym pt. „Na Białorusi nie ma społeczeństwa” na s. 3 czerwcowego „Śląskiego Kuriera WNET” nr 60/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Zobacz także:


 

Republikanie komentują


Facebook