Studio EURO – 08.07.2021 r.

Podsumowujemy fazę półfinałową turnieju i czekamy na niedzielny finał.

Józef Skowroński analizuje mecz Anglia-Dania. Chwali postawę pokonanych Skandynawów, wskazując, że w ostatecznym rozrachunku zabrakło im przede wszystkim sił i szczęścia. Kluczowym fragmentem spotkania był podyktowany w dogrywce rzut karny, którego w opinii wielu obserwatorów nie należało dyktować.

W kolejnym wydaniu audycji poruszony zostaje temat systemu VAR, który wbrew założeniom, które przyświecały jego wprowadzeniu, nie pomógł sędziemu podjąć prawidłowej decyzji i w rezultacie odgwizdany został niezasłużony rzut karny.

Były sędzia międzynarodowy Adam Lyczmański komentuje kontrowersje wokół decyzji o podyktowaniu rzutu karnego w meczu Anglia-Dania. Jak tłumaczy, sędzia VAR postąpił zgodnie z procedurami, gdyż nie dało się wykazać ponad wszelką wątpliwość błędu Danny’ego Makkeliego, głównego arbitra środowego spotkania.

W kolejnym Studio EURO Grzegorz Milko mówi o wybrykach części angielskich widzów  meczu na Wembley. Komentuje też zwolnienie Stanisława Czerczesowa z funkcji selekcjonera reprezentacji Rosji.

plansza sponsorska

  • Avatar

    Redaktorze Skowroński, można by porozmawiać o sprawiedliwości rozgrywek, a konkretniej obiektywności z którymś z wtajemniczonych działaczy Pzpz, a może po prostu z prezesem Bońkiem. W punktach:
    – euro powinno zwać się euro 2020 w ANGLI
    – brak gościnności ze strony organizatora(nie wpuszczanie gości kibiców)
    – nieatrakcyjna i męcząca formuła z 24 zespołami zamiast 16, gdzie zachodzi duże prawdopodobieństwo zajścia w fazie pucharowej nudnego meczu tych samych drużyn z grupy przed etapem finału – prawie zaszło, gdyby Czesi wygrali z Danią
    Od siebie dodam, że Harry Kaene nie umywa się do takich profesorów piłki nożnej, jak Pirlo, czy Garincha.
    Pokładam nadzieje na odrodzenie się sprawiedliwości w wygranej Italii w finale.
    I co pan myśli o tym że euro powinno się odbywać w kraju/regionie gdzie nie ma różnic w warunkach klimatycznych, a organizatorzy nie są uczestnikami euro.
    Pytam pana, bo wiadomo że UEFA, liczy się tylko z możliwością sprzedaży jak najw.liczby biletów, i wspieraniem zainteresowania piłką w krajach/ligach gdzie już się zbija największe sumy pieniędzy(najb.liga angielska). Skończyłyby się przewidywalne statystycznie w 90% wygrane gospodarzy turnieju?

Komentarze