Jeszcze kwadrans przed końcem wszystko układało się po myśli Anglików. Po golu Gordona z 55. minuty prowadzili 1:0 i byli bardzo blisko awansu. Końcówka meczu z Argentyną całkowicie odmieniła jednak obraz spotkania.
– Trudno uwierzyć, że prowadziliśmy od 55. minuty i w ostatnich minutach wszystko się rozsypało. Widać było różnicę w talencie, a Argentyna była skuteczniejsza – przyznaje Krzysztof. Juden w rozmowie z Grzegorzem Milko.
Błąd Tuchela kosztował Anglię awans
Najwięcej emocji po meczu wywołały decyzje Thomasa Tuchela. Szkoleniowiec przy prowadzeniu zdecydował się na zmiany, które wyraźnie przesunęły ciężar gry na własną połowę.

Argentyna odwróciła losy półfinału z Anglią i zameldowała się w finale mistrzostw świata. Zdaniem Cezarego Olbrycha nie …
Zdaniem gościa „Studia Mundial” był to moment, który odmienił przebieg spotkania.





