Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Szatkowski po szczycie NATO: Putin dostał jasny sygnał

Rosja otrzymała jasny sygnał, że nie ma szans na rozbicie jedności transatlantyckiej – ocenia były ambasador RP przy NATO Tomasz Szatkowski. W rozmowie na antenie Radia Wnet podsumowuje zakończony szczyt Sojuszu, wskazując, że NATO skutecznie realizuje swoją podstawową misję odstraszania, a Europa coraz wyraźniej zmienia podejście do kwestii bezpieczeństwa.
Szatkowski po szczycie NATO: Putin dostał jasny sygnał

Flaga Paktu Północnoatlantyckiego (NATO) / Fot. OTAN, NATO Visual Identity Guidelines page 14

Zakończony szczyt NATO był przede wszystkim czytelnym komunikatem skierowanym do Kremla – uważa były ambasador RP przy NATO Tomasz Szatkowski. W rozmowie z Radiem Wnet podkreśla, że Rosja mogła przekonać się, iż Zachód pozostaje zjednoczony, a Sojusz skutecznie realizuje swoją najważniejszą misję.

Sygnał dla Rosji po szczycie NATO

Zdaniem Tomasza Szatkowskiego najważniejszym efektem spotkania przywódców państw NATO jest utrzymanie jedności transatlantyckiej.

To był sygnał, że nie ma szans na rozbicie głębokiej jedności transatlantyckiej, że NATO nadal funkcjonuje i wróciło do swojej tradycyjnej roli odstraszania Rosji – mówi.

Jak zaznaczył, Sojusz może nie zawsze odgrywa pierwszoplanową rolę polityczną, jednak w wymiarze militarnym skutecznie realizuje swoje zadania.

W przestrzeni obronnej swoją rolę wypełnia. To jest moim zdaniem najważniejszy sygnał, który otrzymał Władimir Putin – ocenia.

Kijów gra ponad stan? Niezwykle mocne ostrzeżenie. „Niemcy porzucą Ukrainę dla Moskwy”
Kijów gra ponad stan? Niezwykle mocne ostrzeżenie. „Niemcy porzucą Ukrainę dla Moskwy”

Niemieccy politycy tylko czekają na moment, w którym będą mogli odnowić biznesowe relacje z Kremlem, a Kijów popełnia st…

Jak zapadają decyzje podczas szczytu NATO?

Były ambasador przypomniał, że większość decyzji ogłaszanych podczas szczytów jest wypracowywana znacznie wcześniej.

Przeważnie 95 proc. decyzji zapada jeszcze przed rozpoczęciem szczytu – podkreśla.

Dodał jednak, że zawsze pozostaje niewielki margines na rozstrzygnięcie najbardziej spornych kwestii już podczas spotkania przywódców.

Jako przykład wskazał uzgodnienia dotyczące finansowania infrastruktury paliwowej dla NATO.

Tu rzeczywiście chwała, że udało się to uzyskać właśnie w dniach szczytu – zaznacza.

NATO potrzebuje politycznego impulsu

Zdaniem Szatkowskiego szczyty NATO mają znaczenie nie tylko ze względu na formalne decyzje.

Jak wyjaśnił, na co dzień Sojusz funkcjonuje przede wszystkim dzięki pracy struktur eksperckich i administracyjnych państw członkowskich. Spotkania przywódców służą natomiast nadaniu nowego impulsu politycznego.

Mobilizujemy kierownictwo polityczne, żeby wygenerowało nowy impuls. W tym sensie przekaz tego szczytu był dobry – mówi.

Europa zmienia podejście do bezpieczeństwa

Były ambasador zwraca uwagę, że wojna na Ukrainie doprowadziła również do wyraźnej zmiany myślenia w Europie.

Według niego unijne instytucje coraz większy nacisk kładą zarówno na kwestie bezpieczeństwa, jak i skuteczniejszą kontrolę migracji.

Europa przestaje być miejscem, do którego ktoś trafia i nie ma możliwości jego wydalenia czy kontroli zagrożeń związanych z tą osobą – ocenia.

Jak dodał, europejski mainstream zaakceptował również skalę zagrożenia płynącego ze strony Rosji.

Jednocześnie Szatkowski zaznacza, że polityka międzynarodowa nie jest czarno-biała.

Świat jest bardziej skomplikowany. To nie jest rzeczywistość, w której z jednej strony jest wyłącznie zło, a z drugiej wyłącznie dobro – podsumowuje.

Przeczytaj więcej

Mamy wyniki matur! Jak poszło tegorocznym maturzystom?
Mamy wyniki matur! Jak poszło tegorocznym maturzystom?
Tusk podejmie decyzję o rekonstrukcji rządu? „Premier kupił czas na kilka tygodni” – komentuje Michał Kolanko
Tusk podejmie decyzję o rekonstrukcji rządu? „Premier kupił czas na kilka tygodni” – komentuje Michał Kolanko
Zapadliska, agresywna chemia i wielki strach. „To, co dzieje się w Bolesławiu, to wyrok dla Śląska”
Zapadliska, agresywna chemia i wielki strach. „To, co dzieje się w Bolesławiu, to wyrok dla Śląska”