Potomkowie ofiar UPA na Ukrainie
Decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ws. nadania jednemu z oddziałów armii ukraińskiej imienia bohaterów UPA wywołała negatywne reakcje nie tylko Polaków. Również Ukraińcy padali ofiarą mordów dokonywanych przez nacjonalistów z Wołynia i Galicji Wschodniej Wystarczyło, że ktoś nie zgadzał się z ich metodami lub ideologią. Możliwe, że właśnie ci potomkowie ofiar UPA głosowali na Zełenskiego, który miał być człowiekiem nowej generacji, demokratycznym i odchodzącym od narracji nacjonalistycznych. Jak stwierdził Wito Nadaszkiewicz, prezydent Ukrainy zawiódł wielu swoich wyborców, nie został wybrany by nadawać takie nazwy walczącym jednostkom.
Ukraina przestaje liczyć się z Polską
Na początku konfliktu z Rosją, Polska była jedynym połączeniem Zełenskiego z innymi krajami Unii Europejskiej. Nasz kraj był dla Ukrainy niezbędny. Dziennikarz i prawnik Wito Nadaszkiewicz wspomina o tym, że Polska jest i była traktowana z dużym
Widzieliśmy, jak przyjeżdżał prezydent Andrzej Duda do Lwowa, jak był witany, był witany jak swój prezydent.
Teraz Ukraina ma możliwość bezpośrednich rozmów z krajami UE jak Wielka Brytania, czy Francja. Polska została odsunięta na bok, nie jest już niezbędna. Właśnie to może być powodem dlaczego na tak dużo pozwala sobie, względem naszej ojczyzny, Zełenski.





