Dzisiaj o zbrodni wołyńskiej znów mówi się pełnym głosem. Pamięć o zamordowanych Polakach na Wołyniu, w Galicji Wschodniej, na mojej ukochanej ziemi zamojskiej, Chełmszczyźnie i Lubelszczyźnie powróciła do centrum debaty publicznej. Powróciła w momencie szczególnym, kiedy relacje polsko-ukraińskie znalazły się pod wpływem kolejnych sporów i gdy część wypowiedzi strony ukraińskiej została w Polsce odebrana jako niewystarczająco wrażliwa wobec tragedii polskich ofiar.
Tutaj do wysłuchania program z anteny Radia Wnet z odsłonięcia Memoriał Ofiar Ludobójstwa na Kresach Wschodnich:
Dobrze, że o tym się mówi. Wreszcie! Od niepamiętnych czasów mawiam, jako dziennikarz radiowy i publicysta, że pamięć nie może być zakładnikiem politycznych kalkulacji.
Ale właśnie dlatego trzeba postawić pytanie, które nie jest wygodne dla żadnej strony sceny politycznej: dlaczego tak wiele osób przypomina sobie o Wołyniu dopiero wtedy, gdy temat ponownie staje się elementem bieżącego sporu?














