Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Ucieczka ministrów w Sejmie i miliony dla 28-latka. Afera w Szpitalu Południowym rozsadza system

– Takiej paniki na korytarzach sejmowych nie widzieliśmy od lat, minister ucieka przed mikrofonem i rzuca jedynie, że się spieszy – komentuje w Radiu Wnet Andrzej Gajcy. Sprawa luksusowego traktowania polityków KO na warszawskim SOR-ze oraz gigantyczne zarobki byłego szefa partyjnej młodzieżówki Dawida Kacprzyka zszokowały opinię publiczną. Internet płonie, a eksperci mówią o rekordowych zasięgach krytycznych komentarzy.
Ucieczka ministrów w Sejmie i miliony dla 28-latka. Afera w Szpitalu Południowym rozsadza system

Afera w Szpitalu Południowym, fot. wikipedia.org/

Panika na korytarzach Sejmu

Polska scena polityczna rzadko ogląda tak spektakularne sceny. Korytarze na Wiejskiej zamieniły się w trasę sprinterską dla polityków koalicji rządzącej. Reporter Jacek Prusinowski próbował zatrzymać ministrów i posłów, zadając proste pytania o skandal w stolicy.

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak z PSL rzucił krótko, że się spieszy, i uciekł przed mikrofonem. Inni politycy gremialnie unikali odpowiedzi, co wywołało falę komentarzy. Publicysta Andrzej Gajcy ocenia zachowanie polityków jednoznacznie.

– To jedna z najlepszych sejmowych sond korytarzowych ostatnich lat – powiedział Andrzej Gajcy.

Dziennikarz podkreśla, że przy wcześniejszych kryzysach politycy nie reagowali tak paniczną ucieczką. Tym razem sprawa dotyka bezpośrednio fundamentalnych emocji społecznych, co potęguje strach w szeregach władzy.

Bezczelny układ w Warszawie. Ludzie KO stworzyli „prywatny folwark dla VIP-ów” w Szpitalu Południowym
Bezczelny układ w Warszawie. Ludzie KO stworzyli „prywatny folwark dla VIP-ów” w Szpitalu Południowym

– Dla prominentów z Koalicji Obywatelskiej rozwijano czerwony dywan, a zwykły pacjent ze złamaną nogą musiał godzinami c…

Salon VIP i milionowe zarobki

U źródeł skandalu leży bulwersujący proceder w nowo wybudowanej warszawskiej placówce. Afera w Szpitalu Południowym wybuchła, gdy media ujawniły istnienie uprzywilejowanej ścieżki leczenia dla wybranych. Prominentni działacze Koalicji Obywatelskiej oraz ich rodziny omijali wielogodzinne kolejki na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR).

Młody lekarz i były lider partyjnej młodzieżówki Dawid Kacprzyk założył na SOR-ze specjalny salon VIP dla polityków. Medyk wyposażył pokój w wygodne kanapy, fotele i telewizor, aby partyjni koledzy nie musieli czekać ze zwykłymi pacjentami. Ponadto Dawid Kacprzyk zarobił w jeden rok aż 1,6 miliona złotych w tym jednym szpitalu.

– Pytanie brzmi, jak długa jest ta lista polityków, którzy omijali kolejki – zaznaczył Andrzej Gajcy.

W kuluarach krążą już konkretne nazwiska osób, które rzekomo korzystały z ekspresowej ścieżki diagnostycznej. Lista zawiera m.in. szefową warszawskiej rady Ewę Grupińską-Malinowską.

– Każdy zwykły obywatel czeka z chorym dzieckiem na ręku po pięć czy sześć godzin, podczas gdy partia rządząca urządziła sobie luksusowy salonik – dodał Andrzej Gajcy.

Trzaskowski pod lupą Tuska

Kryzys uderza bezpośrednio w warszawski samorząd, który nadzoruje placówkę. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski osobiście chwalił się budową tego szpitala. Teraz musi zmierzyć się z pytaniami o brak nadzoru nad milionowymi zarobkami młodego radnego KO i funkcjonowaniem tajnego salonu.

Premier Donald Tusk podjął już działania mające na celu ugaszenie gigantycznego pożaru wizerunkowego. Szef rządu narzuca narrację, że winę ponosi wadliwy system oraz zbyt wysokie zarobki lekarzy. Dziennikarz uważa jednak, że to tylko zabieg PR-owy.

– Donald Tusk z pewnością znajdzie wyjście, ale to konkretna partia ponosi odpowiedzialność, a nie system – podkreślił Andrzej Gajcy.

Wielu obserwatorów zastanawia się, czy lider Platformy Obywatelskiej wykorzysta skandal do osłabienia swojego głównego rywala w partii. Rafał Trzaskowski może jednak posiadać silne argumenty obronne w kuluarowej walce.

– Donald Tusk ma idealny pretekst, by politycznie wyeliminować Trzaskowskiego, ale prezydent Warszawy też ma dużą wiedzę o wewnętrznych układach – ocenił Andrzej Gajcy.

Kierownictwo partii rozważa obecnie rozwiązanie struktur warszawskiej Platformy Obywatelskiej, na których czele stoi Marcin Kierwiński. Decyzje te mają pokazać zdecydowaną reakcję władz na nadużycia, jednak prawdziwy kryzys dopiero nadchodzi.

Rekordowe oburzenie w sieci

Sprawa wywołała bezprecedensową reakcję opinii publicznej. Analizy ekspertów z think tanku Res Futura Data House pokazują porażającą skalę zjawiska. Temat luksusowego salonu wygenerował aż 103 miliony zasięgu w sieci.

Co gorsza dla rządu, aż 96 procent komentarzy ma charakter skrajnie krytyczny. Temat dotarł pod strzechy znacznie szybciej i mocniej niż wcześniejsze kryzysy polityczne. Ludzie przelewają swoje codzienne frustracje związane z ochroną zdrowia na zachowanie uprzywilejowanej kasty.

– Ta sprawa zostanie w pamięci wyborców na bardzo długo i zdominuje nadchodzącą kampanię wyborczą – zaznaczył Andrzej Gajcy.

Publicyści już teraz ironicznie parafrazują dawny hit Kazika Staszewskiego, który powstał po wizycie Jarosława Kaczyńskiego na zamkniętym cmentarzu. Proponują nowe hasło kampanii: „Sorry, nie dla was są SOR-y”.

Opozycja marnuje idealną okazję

Mimo potężnego ładunku emocjonalnego sprawa nie przynosi na razie spektakularnych zysków opozycji. Zarówno Prawo i Sprawiedliwość, jak i Konfederacja wykazują zadziwiającą bierność. Jedna konferencja prasowa pod szpitalem to zdecydowanie za mało w obliczu tak głębokiego kryzysu.

– To jest sytuacja jak na mundialu, gdzie mamy wystawioną piłkę na piąty metr przed pustą bramką i wystarczy dołożyć nogę – podsumował Andrzej Gajcy.

Dziennikarz uważa, że opozycja powinna natychmiast podjąć twarde kontrole poselskie i codziennie egzekwować wyjaśnienia. Nikt nie obroni patologii polegającej na tworzeniu salonów VIP w momencie, gdy NFZ boryka się z miliardową dziurą budżetową. Koalicjanci Donalda Tuska doskonale wiedzą, że ten skandal ma charakter dewastujący.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Bogdan Święczkowski pisze do prezesa NSA
Bogdan Święczkowski pisze do prezesa NSA
Afera w Szpitalu Południowym. Dziennikarz ujawnia: Teraz wynoszą meble, polują na „kretów”
Afera w Szpitalu Południowym. Dziennikarz ujawnia: Teraz wynoszą meble, polują na „kretów”
Sezon grillowania jest rozpoczęty, nazwiska będą padać – mówi Sławomir Jastrzębowski o aferze w Szpitalu Południowym
Sezon grillowania jest rozpoczęty, nazwiska będą padać – mówi Sławomir Jastrzębowski o aferze w Szpitalu Południowym