Atak min. Żurka na sędziego Piebiaka
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował w poniedziałek o zawieszeniu w czynnościach sędziego Łukasza Piebiaka, prezesa Prawników dla Polski i od niedawna członka Krajowej Rady Sądownictwa.
– Podjąłem decyzję o natychmiastowym odsunięciu sędziego Łukasza Piebiaka od czynności służbowych z powodu nadzwyczajnego ciężaru zarzutów, o których popełnienie jest on podejrzewany. Jego dalsza praca uderzałaby w powagę Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy i godziła w istotne interesy służby. Konieczne więc było niezwłoczne odsunięcie sędziego Piebiaka od postępowań sądowych i obywateli. Prokuratura prowadzi dwa niezależne, wielowątkowe postępowania. Jedno dotyczy udziału w tzw. aferze hejterskiej. Drugie, usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do m.st. Warszawy, wartego 475 tys. zł – napisał minister w swoim komunikacie.
Zdumiewający „timing” zawieszenia sędziego
W „Prawodajni” sędzia Łukasz Zawadzki, który również jest członkiem KRS i rzecznikiem prasowym Prawników dla Polski zwraca uwagę, że od opisania domniemanej afery hejterskiej w mediach minęło już 7 lat. Było to jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Według dziennikarzy, którzy opisali tę sprawę w ministerstwie sprawiedliwości wykorzystywano wiedzę z teczek kadrowych sędziów, by prowadzić przeciwko nim kampanię czarnego PR-u w mediach.
– Obecna władza polityczna będzie rządzić już niedługo 3 lata i dziwnym trafem dosłownie pięć minut po zakończeniu posiedzenia KRS sędzia Łukasz Piebiak zostaje zawieszony przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. Gdyby w tej sprawie coś było, to przez 1.5 roku rządów Adama Bodnara w ministerstwie sprawiedliwości i blisko rok Waldemara Żurka by już się to ujawniło – zauważa sędzia.





