Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Prokuratura chce mu uchylić immunitet. Sędzia Łukasz Piebiak: To kuriozum

Prokuratura Okręgowa w Warszawie chce uchylenia immunitetu sędziemu Łukaszowi Piebiakowi w sprawie testamentu i mieszkania wartego 475 tys. zł. W Radiu Wnet sędzia przedstawia swoją wersję wydarzeń.
Prokuratura chce mu uchylić immunitet. Sędzia Łukasz Piebiak: To kuriozum

Łukasz Piebiak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Prokuratura Okręgowa w Warszawie złożyła do Sądu Najwyższego wniosek o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędziego Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy Łukasza Piebiaka. Śledczy opisują sprawę jako usiłowanie doprowadzenia m.st. Warszawy do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – chodzi o mieszkanie przy ul. Kochanowskiego (38 m², wartość wskazywana w komunikacie: 475 tys. zł) w postępowaniu spadkowym po Ninie M. Według prokuratury w toku postępowania miał zostać użyty „podrobiony” testament, a dla dalszych czynności (w tym formalnego przedstawienia zarzutów i pobrania próbek pisma) konieczna jest uchwała SN w sprawie immunitetu.

W Poranku Radia Wnet głos w sprawie zabrał sędzia Piebiak, prezes Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski. Od początku rozmowy opisywał sprawę jako element szerszej presji na jego środowisko.

Najpierw wymyślono aferę hejterską, od tylu lat się o niej mówi, tylko nikt jej nigdy nie zobaczył i w żadnym postępowaniu nie została potwierdzona. No to należy czymś innym zaatakować Łukasza Piebiaka i jego środowisko

Toczy się postępowanie cywilne, najzwyklejsze postępowanie… czyli postępowanie spadkowe na podstawie testamentu

– mówił. Przywołał też przepis, który – jak podkreślał – nakłada obowiązek złożenia dokumentu, jeśli ktoś jest w jego posiadaniu:

„Każdy, w którego posiadaniu znajduje się testament albo coś, co wygląda jak testament… ma obowiązek złożyć ten dokument w sądzie spadku”.

Piebiak opisał, że dokument odnalazł podczas porządkowania rzeczy po zmarłej krewnej.

Dodał, że w testamencie był wskazany jako spadkobierca, a w postępowaniu złożył „zapewnienie spadkobiercy”. Zwrócił uwagę, że uczestnikiem postępowania jest m.st. Warszawa i to miasto złożyło wniosek o opinię grafologiczną.

Uczestnik postępowania, jakim jest miasto stołeczne Warszawa, złożył wniosek o zbadanie tego testamentu przez biegłego eksperta pisma. Biegły ekspert pisma sporządził opinię i z tej opinii wynika, że ten testament nie został nakreślony ręką mojej zmarłej cioci czy kuzynki

– dodał.

Piebiak podkreślał, że on i jego pełnomocnik nie zgodzili się z tą opinią i złożyli pismo polemiczne.

Ja z moim pełnomocnikiem nie zgodziliśmy się z tym stwierdzeniami i wskazywaliśmy na błędy w tej opinii. To pismo do dzisiaj nie zostało w żaden sposób rozpoznane. W związku z tym tym bardziej żaden sąd w tej sprawie się nie wypowiedział

– zaznaczył.

Kluczowym wątkiem w wypowiedziach Piebiaka była krytyka tego, że – jak twierdzi – prokuratura weszła do sprawy, zanim zapadły rozstrzygnięcia cywilne.

Zamiast tego w jakimś dziwnym trybie dowiaduje się prokuratura, że toczy się takie postępowanie, mimo że tam żadnych rozstrzygnięć jeszcze nie ma i zaczyna prowadzić własne czynności

Najmocniej wybrzmiała jednak teza o politycznym tle działań śledczych. Jak stwierdził, jest to „ewidentna zemsta Waldemara Żurka”. Dopytywany o kontekst, wrócił do aktywności Stowarzyszenia Prawnicy dla Polski i ich krytycznych publikacji, sugerując związek czasowy między nimi a komunikatem prokuratury:

„Myśmy pokazali, że Waldemar Żurek najzwyczajniej kłamie… i to się dzieje w niedzielę, a potem w piątek pojawia się komunikat. Dla nas ten związek jest ewidentny”.

W rozmowie padło też pytanie o procedurę i konsekwencje ewentualnego uchylenia immunitetu. Piebiak mówił, że sprawa ma się toczyć przed Izbą Odpowiedzialności Zawodowej SN i podkreślał dwuinstancyjność postępowania.

Piebiak przekonywał też, że nawet przy założeniu niekorzystnego scenariusza kluczowe byłoby wykazanie, że miał świadomość fałszerstwa.

To jeszcze trzeba by wykazać, że ja wiedziałem. Ja naprawdę nie jestem ekspertem pisma

–  mówił, dodając, że niezłożenie testamentu mogłoby skutkować grzywną:

„Gdybym nie złożył tego testamentu, sąd cywilny powinien mnie ukarać grzywną”.

/fa

Przeczytaj więcej

Łukasz Zawadzki o szukaniu haków na Łukasza Piebiaka przez Waldemara Żurka
Łukasz Zawadzki o szukaniu haków na Łukasza Piebiaka przez Waldemara Żurka
Prof. Stanisław Stępień o Wołyniu: „Ofiary trzeba wydobyć z anonimowości”
Prof. Stanisław Stępień o Wołyniu: „Ofiary trzeba wydobyć z anonimowości”
Polska i Wielka Brytania budują strategiczny sojusz. Prof. Rzegocki wskazuje na przełom
Polska i Wielka Brytania budują strategiczny sojusz. Prof. Rzegocki wskazuje na przełom