W grudniu 2022 roku Polska Agencja Prasowa informowała: „Prokuratura Regionalna w Szczecinie skierowała do Sądu Najwyższego wnioski o uchylenie immunitetów dwóm warszawskim prokuratorkom: Ewie Wrzosek i Małgorzacie M. Śledczy chcą postawić im zarzuty przekazania informacji ze śledztwa i niedopełniania obowiązków. Obie zawieszono na pół roku”.
Sprawa „Dawaj do RT”
Prokuratorką niewskazaną wówczas z nazwiska była Małgorzata Mróz, zatrudniona w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Żoliborz. To ta jednostka prowadziła w 2020 roku sprawę wypadku autobusu miejskiego na moście Grota-Roweckiego. Sprawa ta miała znaczenie w kampanii wyborczej, bo we wstępnych badaniach u kierowcy autobusu wykryto narkotyki. W mediach pojawiły się informacje o złych warunkach zatrudniania kierowców przez podmiot podległy Rafałowi Trzaskowskiemu. Mieli oni być przemęczeni i za pomocą środków niedozwolonych „wspomagać się” w pracy. Kluczowe jednak w sprawie stopnia przewinienia kierowcy z Grota-Roweckiego były wyniki badania krwi.
I właśnie wydobycia tych wyników – wg ustaleń prokuratury – miała się podjąć Ewa Wrzosek, która pozostawała na stałym łączu z zatrudnionym w ratuszu byłym policjantem Michałem Domaradzkim. Kontaktem Wrzosek w żoliborskiej jednostce miała być Małgorzata Mróz, która nie była referentką tej sprawy.
– A tak serio Małgoś zależy mi na inf o wynikach krwi. Top secret oczywiście. Da się? – miała pisać do Mróz Wrzosek.







