Już jutro wchodzi w życie unijny pakt migracyjny, który budzi ogromne emocje w polskiej przestrzeni publicznej. Choć obecny rząd uspokaja obywateli i zapewnia o rzekomym zwolnieniu z nowych procedur, opozycja bije na alarm. Politycy Prawa i Sprawiedliwości wprost ostrzegają przed utratą kontroli nad granicami kraju.
– Pakt migracyjny wchodzi w życie w Unii Europejskiej i to jest coś niezwykle niebezpiecznego dla fundamentów naszej suwerenności – ostrzega Paweł Hreniak z PiS.
Zdaniem posła Sejmowej Komisji Spraw Wewnętrznych i Administracji, Warszawa traci w ten sposób kluczową zdolność do decydowania o tym, kto przebywa na terytorium Rzeczypospolitej. Rzekomy sukces negocjacyjny obecnej koalicji ma mieć jedynie charakter tymczasowy i bardzo złudny.
Złudne zwolnienie Polski
Przedstawiciele rządu deklarują, że wywalczyli dla Polski zwolnienie z mechanizmu solidarnościowego. Opozycja szybko jednak studzi te nastroje i wskazuje na konkretne daty w dokumentach. Zwolnienie to ma mieć bowiem charakter warunkowy i potrwa zaledwie do końca 2026 roku.





