Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Leszek Kraskowski w areszcie. Gmyz: „Nie przepadam za nim, ale będę bronił jego prawa do obrony”

– Będę bronił jego prawa do obrony, bo sprawa od początku budzi ogromne wątpliwości – deklaruje Cezary Gmyz. Choć Leszek Kraskowski w przeszłości ostro go atakował, dziś publicysta staje ramię w ramię z dziennikarzami od lewicy do prawicy, żądając natychmiastowych wyjaśnień od prokuratury.
Leszek Kraskowski w areszcie. Gmyz: „Nie przepadam za nim, ale będę bronił jego prawa do obrony”

Cezary Gmyz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Leszek Kraskowski, znany dziennikarz śledczy, trafił na trzy miesiące do tymczasowego aresztu. Kulisy tej bulwersującej decyzji wywołują ogromne poruszenie w środowisku medialnym i prawniczym. O rażących kontrowersjach wokół tej sprawy mówił w Radiu Wnet dziennikarz śledczy Cezary Gmyz.

Standardy rodem z Białorusi

Gmyz od samego początku analizy zwraca uwagę na drastyczne naruszenie podstawowych procedur prawnych przez organy ścigania. Prokuratura zdecydowała o skierowaniu Kraskowskiego na obligatoryjne badania psychiatryczne, co według polskiego prawa automatycznie wymaga obecności obrońcy przy wszelkich czynnościach. Mimo jasnych przepisów kodeksu postępowania karnego, adwokaci podejrzanego dziennikarza zostali całkowicie odcięci od sprawy.

– Odnoszę wrażenie, że mamy do czynienia z sytuacją, która równie dobrze mogłaby się wydarzyć na Białorusi czy w Rosji – ocenił Cezary Gmyz.

Obaj reprezentujący zatrzymanego mecenasi, w tym Łukasz Pawelski, do dzisiaj nie otrzymali wglądu w akta sprawy. Nie umożliwiono im również kluczowego, osobistego widzenia z aresztowanym klientem. Czas na złożenie zażalenia na areszt mija błyskawicznie, co zdaniem komentatorów całkowicie paraliżuje prawo do obrony.

Broń za 321 złotych

Jednym z najgłośniejszych argumentów prokuratury, który miał uzasadniać wysłanie dziennikarza za kraty, jest rzekome nielegalne posiadanie broni. Śledczy powołali w tej sprawie specjalnego biegłego. Gmyz postanowił osobiście zweryfikować rewelacje prokuratury i szybko obnażył absurdalność tego zarzutu.

– Przejrzałem wczoraj internet i odkryłem, że dokładnie taką samą broń można kupić za 321 złotych bez żadnego zezwolenia – ujawnił Cezary Gmyz.

Zastosowanie tak drastycznego środka zapobiegawczego budzi głębokie poczucie niesprawiedliwości, szczególnie gdy zestawimy to z innymi głośnymi sprawami. Sprawcy śmiertelnych wypadków drogowych, tacy jak Sebastian Majtczak czy adwokat Kozanecki, uniknęli tymczasowego aresztowania. Tymczasem wobec dziennikarza śledczego zastosowano maksymalny, trzymiesięczny wymiar izolacji za wątpliwe maile i ogólnodostępny pistolet hukowo-gazowy.

Zemsta za Romana Giertycha?

W tle nagłego zatrzymania dziennikarza wyraźnie rysuje się bardzo poważny wątek polityczny. Leszek Kraskowski od wielu tygodni alarmował w swoich mediach społecznościowych, że nieznany sprawca groził mu na ulicy nożem. Napastnik miał wprost żądać, aby Kraskowski przestał opisywać sprawy Romana Giertycha oraz jego asystenta. Policja zignorowała te doniesienia, dając wiarę słowom domniemanego agresora.

– Leszek Kraskowski miał powody do zirytowania bezczynnością policji, bo grożenie nożem to poważna sprawa – zauważył Cezary Gmyz.

Publicysta sugeruje, że obecne uderzenie w dziennikarza może być formą politycznego odwetu za ujawnianie niewygodnych faktów m.in. w sprawie afery Polnordu. Podkreśla, że przejęta w wątpliwy sposób prokuratura staje się narzędziem w rękach rządzących, podczas gdy śledztwa dotyczące prominentnych polityków koalicji rządzącej są wyciszane.

Solidarność ponad podziałami

Sprawa wywołała bezprecedensową reakcję w głęboko spolaryzowanym polskim środowisku medialnym. Głosy oburzenia i żądania natychmiastowych wyjaśnień płyną dziś ze wszystkich stron sceny politycznej. Decyzje śledczych krytykują zarówno dziennikarze konserwatywni, jak i lewicowo-liberalni, w tym Wojciech Czuchnowski z „Gazety Wyborczej” oraz Jacek Harłukowicz.

– Ja za Leszkiem Kraskowskim nie przepadam, bo pisał o mnie rzeczy obrzydliwe, ale będę bronił jego prawa do obrony – zadeklarował Cezary Gmyz.

Środowisko dziennikarskie nie ma wątpliwości, że bez względu na osobiste oceny wcześniejszej działalności Kraskowskiego, rażące łamanie procedur karnych i brak dostępu do adwokatów stanowi śmiertelne zagrożenie dla wolności słowa w Polsce.

Ślepota międzynarodowych organizacji

Rozmówca Radia Wnet nie szczędzi gorzkich słów pod adresem zachodnich instytucji, które powinny stać na straży praworządności i wolności prasy. Podczas gdy w Polsce dochodzi do siłowego przejmowania mediów, a dziennikarze trafiają do aresztów, międzynarodowe rankingi paradoksalnie wykazują wzrost wolności słowa w naszym kraju.

– Mamy do czynienia z tym, że rządy liberalno-lewicowe są traktowane łagodnie i zamyka się oczy na oczywiste akty łamania prawa – podsumował Cezary Gmyz.

Zdaniem dziennikarza, organizacje takie jak Reporterzy Bez Granic czy Freedom House wykazują się skrajną stronniczością. Gmyz uważa, że ich oceny są motywowane czysto ideologicznie, co sprawia, że całkowicie ignorują one realne sygnały o niszczeniu demokratycznych standardów w Polsce.

Przeczytaj więcej

Koleżanka Wrzosek w Prokuraturze Krajowej. Delegacja „Małgoś” i walka z „neosędziami”
Koleżanka Wrzosek w Prokuraturze Krajowej. Delegacja „Małgoś” i walka z „neosędziami”
Pakt migracyjny wchodzi w życie. Zapłacimy miliony za nieprzyjęcie migrantów?
Pakt migracyjny wchodzi w życie. Zapłacimy miliony za nieprzyjęcie migrantów?
„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”
„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”