Polka z Southampton: „To już nie jest ta sama Anglia”
Ilona Piwowar do Southampton trafiła nie z chłodnego planu emigracyjnego, lecz „z miłości”. Tak sama mówi o swojej historii Polka, która od 10 lat mieszka na południu Anglii. Przyjechała tu zaraz po studiach, a decyzja o przeprowadzce zapadła szybko i bez wielkiej strategii. Dziś pracuje w payrollu, jej mąż jest kierowcą zawodowym, wychowują córkę i prowadzą zwyczajne życie rodzinne. Z jednej strony mówi o Southampton jak o swoim domu, z drugiej nie ukrywa, że przez ostatnią dekadę Wielka Brytania bardzo się zmieniła — także w sposób, który budzi w niej niepokój.
Rozmowa zaczyna się lekko, niemal codziennie. Jest spokojna dzielnica Woolston, jest spacer, jest opowieść o tym, jak po obronie w Polsce dzień później był już lot z Krakowa do Anglii. Ale szybko staje się jasne, że ta historia nie będzie wyłącznie pocztówką z emigracyjnego życia. Rozmówczyni mówi o zakorzenieniu i wdzięczności, ale też o Brexicie, o bezpieczeństwie kobiet, o nielegalnej migracji i o tym, jak bardzo sprawa Henry’ego Nowaka poruszyła mieszkańców Southampton.








