Barcelona czeka na papieża
Krzysztof Jabłonka relacjonował pierwsze chwile po przylocie do Barcelony. Jak przyznał, samo lądowanie nie należało do najłatwiejszych, ale już z pokładu samolotu można było podziwiać charakterystyczne wybrzeże Katalonii.
– Właśnie przed chwilą walnęliśmy o płytę lotniska. Coś zawiało od ogona, więc rzucało nas na boki. Teraz wszyscy ustawiają się w jeden długi rząd do jedynego czynnego wyjścia – opowiadał.
Dla reportera Radia Wnet jest to pierwsza wizyta w Katalonii. Nie ukrywał też ciekawości związanej z lokalną tożsamością mieszkańców regionu, którzy od lat podkreślają swoją odrębność od reszty Hiszpanii.
Sagrada Familia i „wiara w kamieniu”
Jednym z pierwszych punktów pobytu będzie zwiedzanie słynnej bazyliki Sagrada Familia. Dla Jabłonki to nie tylko jeden z najważniejszych zabytków Barcelony, ale również wyjątkowy symbol chrześcijańskiej kultury Europy.



