Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Miało być lepiej dla zwierząt. Weterynarz wskazuje luki w nowej ustawie

Nowelizacja przepisów dotyczących trzymania psów miała poprawić los zwierząt i ograniczyć stosowanie łańcuchów. Nie wszyscy jednak podzielają entuzjazm ustawodawców.
Miało być lepiej dla zwierząt. Weterynarz wskazuje luki w nowej ustawie

Pies / Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz

Ustawa antyłańcuchowa miała pomóc zwierzętom

Nowelizacja określana jako „ustawa antyłańcuchowa” została przyjęta jako odpowiedź na wieloletnie postulaty organizacji zajmujących się ochroną zwierząt. Jej celem jest ograniczenie sytuacji, w których psy przez większość życia pozostają przywiązane do łańcucha.

Jak zauważa Maciej Perzyna, w toku prac parlamentarnych wykorzystano część rozwiązań zaproponowanych wcześniej przez prezydenta.

– Wzięli z ustawy prezydenckiej dobre rzeczy takie, że można psa przywiązać, jak się jest gdzieś na wyjeździe na przykład. Czyli pojedzie się pod namiot i wtedy można go przywiązać – tłumaczył=.

Jednocześnie ekspert podkreśla, że samo hasło walki z łańcuchami nie rozwiązuje wszystkich problemów związanych z dobrostanem zwierząt.

Wilki. Wspaniałe zwierzęta i problem, który narasta
Wilki. Wspaniałe zwierzęta i problem, który narasta

Oficjalnie dostępne dane nie potwierdzają tezy, że wilki w Polsce stanowią duże zagrożenie dla człowieka. Odciskają za t…

Kontrowersje wokół schronisk

Największe zastrzeżenia rozmówca kieruje pod adresem przepisów dotyczących powierzchni kojców.

Nowe regulacje określają minimalne warunki, jakie mają być zapewnione psom utrzymywanym przez właścicieli. Problem polega jednak na tym, że część tych wymogów nie obejmuje schronisk.

– Ktoś będzie miał 19 metrów kwadratowych kojca, a nie 20 i wtedy pies będzie mu odebrany i trafi do schroniska, gdzie będzie miał trzy metry na psa. I wtedy nie ma problemu – wskazuje Perzyna.

Jego zdaniem przepisy powinny obowiązywać wszystkich bez wyjątku.

– Jeżeli miałaby jakakolwiek taka ustawa wchodzić, to dotyczyć wszystkich – podkreśla.

Możdżonek o tysiącach odyńców w Warszawie: Odstrzał dzików to jedna metoda
Możdżonek o tysiącach odyńców w Warszawie: Odstrzał dzików to jedna metoda

– Każde dzikie zwierzę jest nieobliczalne – mówi w Radiu Wnet Marcin Możdżonek. Były siatkarz i prezes Naczelnej Rady Ło…

Czy Polska ma problem z bezdomnymi zwierzętami?

W ocenie eksperta debata wokół nowych regulacji opiera się na założeniu, które niekoniecznie odpowiada obecnej sytuacji.

– My nie mamy problemu z bezdomnością zwierząt w Polsce – stwierdza.

Według niego skala zjawiska jest dziś znacznie mniejsza niż w latach 90., kiedy sytuacja ekonomiczna wielu rodzin była dużo trudniejsza.

Perzyna przekonuje, że w wielu regionach bezdomne psy czy koty pojawiają się sporadycznie, a problem ma charakter lokalny, a nie ogólnokrajowy.

Schroniska i wielomilionowy biznes

Ekspert zwraca uwagę również na rosnące wydatki samorządów związane z realizacją programów przeciwdziałania bezdomności zwierząt.

– Te wydatki w ostatnich pięciu latach wzrosły trzykrotnie” – wskazuje.

Jego zdaniem wokół systemu odławiania i utrzymywania zwierząt powstał rozbudowany mechanizm finansowania, z którego korzystają różne podmioty.

Największym problemem pozostaje jednak los samych zwierząt.

– „Te psy później faktycznie dostają dożywocie w jakimś tam kojcu betonowym. Nikt ich nie ogląda, nikt ich nie chce – mówi.

„Dobre intencje nie wystarczą”

Zdaniem Macieja Perzyny ustawodawcy coraz częściej tworzą przepisy, które dobrze prezentują się w debacie publicznej, ale nie zawsze rozwiązują realne problemy.

– Nikt się nie spyta, czy to jest dobra ustawa. No bo wiadomo, łańcuch, no to z łańcuchem trzeba walczyć – stwierdza.

Ekspert przestrzega, że skutki nowych regulacji będzie można ocenić dopiero po kilku latach ich obowiązywania. Jego zdaniem istnieje ryzyko, że część rozwiązań przyniesie konsekwencje, których dziś niewielu przewiduje.

– Za parę lat się obudzimy z tym, że wszyscy będą sobie pluli w brodę – podsumowuje.

Przeczytaj więcej

Jesteśmy rozproszeni i nieuporządkowani”. Duchowy przewodnik na trudne czasy
Jesteśmy rozproszeni i nieuporządkowani”. Duchowy przewodnik na trudne czasy
Rzeszów: ponad 20 tys. osób uczestniczyło w Koncercie „Jednego Serca Jednego Ducha”
Rzeszów: ponad 20 tys. osób uczestniczyło w Koncercie „Jednego Serca Jednego Ducha”
Kuala Lumpur zachwyca rozmachem. „To naprawdę imponująca stolica”
Kuala Lumpur zachwyca rozmachem. „To naprawdę imponująca stolica”