Teraz na antenie:
Radio Wnet
Szekspir pod gwiazdami

Janusz Korczak. Człowiek, który zmienił myślenie o dzieciach

W Dniu Dziecka trudno nie wrócić do postaci Janusza Korczaka — człowieka, który w Polsce zmienił sposób myślenia o dziecku, jego godności i miejscu w społeczeństwie. Choć nazwisko zna niemal każdy, to znacznie rzadziej pamięta się, jak rewolucyjne były jego poglądy i jak bardzo wyprzedzały swoją epokę. W rozmowie z Radiem Wnet dr Tomasz Krok z Instytutu Pamięci Narodowej przypomina, że Korczak nie tylko pisał dla dzieci, ale przede wszystkim „zupełnie inaczej podszedł do tego zagadnienia” i „dzieci traktował po partnersku”.

To właśnie dlatego Janusz Korczak pozostaje dziś czymś więcej niż tylko autorem szkolnych lektur czy postacią symboliczną. Jest jednym z fundamentów nowoczesnego myślenia o prawach dziecka i wychowaniu. A jego biografia — dramatyczna, pełna strat i zakończona w sposób tragiczny — sprawia, że do jego postaci wraca się nie tylko z okazji 1 czerwca.

Janusz Korczak. Człowiek, który stanął po stronie dzieci
01.06.2026
18 min
Janusz Korczak. Człowiek, który stanął po stronie dzieci

Prowadzący:

Janusz Korczak naprawdę nazywał się Henryk Goldszmit

Dla wielu osób może to być pierwszy zaskakujący szczegół. Dr Tomasz Krok przypomina, że Janusz Korczak to był pseudonim literacki, który Henryk Goldszmit „przyjął ten pseudonim z książki Józefa Ignacego Kraszewskiego”. Używał go zarówno w publicystyce, jak i w tekstach kierowanych do dzieci, które publikował w ówczesnej prasie.

To pokazuje, że już od początku swojej drogi twórczej budował własną, wyraźną tożsamość jako autor i publicysta. Z czasem jednak ten pseudonim całkowicie przykrył jego nazwisko i stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych w polskiej kulturze XX wieku.

Szekspir pod gwiazdami

Dom Sierot i rewolucja w myśleniu o dziecku

Jednym z najważniejszych miejsc w biografii Korczaka był Dom Sierot przy ulicy Krochmalnej w Warszawie. Jak tłumaczy dr Krok, sam dom był inicjatywą bogatych, zasymilowanych Żydów, ale jego duch został bardzo mocno ukształtowany przez myśl pedagogiczną Korczaka. A ta była jak na przełom XIX i XX wieku naprawdę przełomowa.

Rozmówca przypomina, że w tamtym czasie dzieci bardzo często traktowano jako istoty niedojrzałe, słabsze, pozbawione realnego głosu. „Były traktowane jako ułomni obywatele” — mówi dr Krok. Co więcej, realia epoki przemysłowej oznaczały często także nakładanie na dzieci obowiązku pracy i ich zwyczajną eksploatację. Korczak zerwał z tym sposobem myślenia. Nie patrzył na dziecko z góry, ale próbował je zrozumieć, słuchać i włączać w proces wychowania.

Dzieci jako autorzy i redaktorzy. „To było coś zupełnie rewolucyjnego”

Jednym z najbardziej nowatorskich elementów działalności Korczaka było to, że nie tylko mówił o podmiotowości dzieci, ale próbował ją w praktyce realizować. Dr Krok przypomina, że Korczak wydawał pisma, „gdzie redaktorami, gdzie autorami były dzieci”. Jak podkreśla, „to było coś zupełnie rewolucyjnego” i to nie tylko na tle Polski, ale także Europy, a nawet świata.

Dziecko w jego myśleniu nie było biernym odbiorcą wychowania ani materiałem do uformowania przez dorosłych. Miało własne przeżycia, własny głos, własne doświadczenie świata i właśnie to trzeba było potraktować poważnie. Dziś ten sposób myślenia wydaje się wielu osobom oczywisty, ale sto lat temu taki punkt widzenia był czymś radykalnie nowym.

Szekspir pod gwiazdami

Nie tylko legenda. Świadectwa dzieci mówią same za siebie

Janusz Korczak obrósł legendą i właśnie dlatego pojawia się pytanie, czy za tą legendą rzeczywiście stoi realne doświadczenie ludzi, którzy go znali. Dr Tomasz Krok odpowiada jednoznacznie: tak. Podkreśla, że zachowało się bardzo wiele świadectw dzieci, które miały z nim bezpośredni kontakt, zwłaszcza w czasie kolonii i pracy wychowawczej. Wspominają go jako „ciepłego interlokutora”, jako człowieka, który naprawdę traktował je serio i po partnersku.

Jedna z kobiet, wspominana w rozmowie, mówiła po latach o wręcz „rewolucji”, jaką było dla niej spotkanie z Korczakiem. Wcześniej, jak podkreślał rozmówca, była traktowana przez dorosłych „jakby była ułomna”, a dopiero Korczak pokazał jej, że dziecko może być rozmówcą, a nie tylko przedmiotem poleceń i ocen. To właśnie te świadectwa sprawiają, że postać Korczaka nie jest tylko pomnikiem zbudowanym po wojnie, ale człowiekiem, którego rzeczywiście tak zapamiętano.

Korczak i Polskie Radio. Dlaczego nie wszyscy go chcieli

Janusz Korczak był także obecny w radiu, ale jego działalność w tym obszarze została dość szybko przerwana. Dr Krok wiąże to z narastającymi w latach 30. tendencjami antysemickimi. „Niestety w latach trzydziestych w Polsce, szczególnie w drugiej połowie lat trzydziestych, narastały te tendencje antysemickie” — mówi. To właśnie ten klimat miał wpływać na jego marginalizowanie i niechęć części środowisk wobec jego działalności publicznej.

Warto jednak pamiętać, że także we wrześniu 1939 roku Korczak prowadził audycje radiowe dla dzieci i rodziców. Było to już w czasie wojny, między słynnymi przemówieniami Stefana Starzyńskiego. Jak przypomina dr Krok, próbował w nich „podtrzymać na duchu” najmłodszych i ich opiekunów. Nawet w chwili zagrożenia pozostał więc wierny swojej podstawowej roli — bycia z dziećmi i dla dzieci.

Szekspir pod gwiazdami

Życie prywatne naznaczone tragediami

Korczak nie założył własnej rodziny, nigdy się nie ożenił i nie miał dzieci. Rozmówca sugeruje, że mogły mieć na to wpływ doświadczenia bardzo osobiste i bolesne. Jego ojciec zachorował psychicznie i wcześnie zmarł. Z kolei matka, opiekując się Korczakiem, gdy ten zachorował na tyfus, sama się zaraziła i również umarła. „Może stąd jego taka rezerwa co do założenia własnej rodziny” — mówi dr Krok.

Te doświadczenia nie oddzieliły go jednak od świata dzieci. Przeciwnie — można odnieść wrażenie, że jeszcze mocniej skierowały go ku pracy wychowawczej i opiekuńczej. Jego domem stał się w dużej mierze świat dzieci, za które czuł odpowiedzialność nie tylko zawodową, ale głęboko ludzką.

Jakie książki i teksty Korczaka są dziś najważniejsze

W powszechnej pamięci Janusz Korczak pozostaje przede wszystkim autorem „Króla Maciusia Pierwszego”, ale dr Tomasz Krok przypomina, że jego dorobek był znacznie szerszy. Oprócz znanych książek dla dzieci bardzo ważne były jego teksty pedagogiczne. W latach 1919–1920 opublikował między innymi „Momenty wychowawcze” i „Jak kochać dziecko” — książki, które do dziś stanowią punkt odniesienia dla myślenia o wychowaniu i prawach dziecka.

Rozmówca zaznacza też, że Korczak publikował wiele tekstów „stricte naukowych”, które w praktyce dały „podwaliny dzisiejszej pedagogiki”. To dlatego do dziś bywa cytowany jako prekursor nowoczesnego podejścia do wychowania. Nie chodziło u niego jedynie o emocjonalną wrażliwość na dziecko, ale o spójny, przemyślany projekt pedagogiczny.

Szekspir pod gwiazdami
Niemiecka gra historią. Jak Berlin i Kijów rozgrywają Polskę. W tle „bohaterowie UPA”
Niemiecka gra historią. Jak Berlin i Kijów rozgrywają Polskę. W tle „bohaterowie UPA”

– Zełenski nie jest idiotą, robi to specjalnie – twierdzi dziennikarz śledczy Tomasz Szymborski. Decyzja o nadaniu ukrai…

Dom dziecka w getcie. Codzienność, której nie da się uprościć

W rozmowie pojawia się także ważny wątek działalności Korczaka już po zamknięciu go w warszawskim getcie. Dom Sierot musiał zostać przeniesiony z Krochmalnej, a warunki, w których przyszło mu działać, były skrajnie trudne. Dr Krok przypomina, że chodziło nie tylko o dramat codzienności, ale też o zupełny brak normalnych struktur i podstawowych środków do życia. „Borykały się także te dzieci, sam Janusz Korczak, z takimi prozaicznymi kwestiami jak niedobory jedzenia, jak niedobory ciepła, ciepłej wody” — wylicza.

Mimo tego Korczak próbował stworzyć dzieciom namiastkę normalności. Organizował przedstawienia teatralne, nabożeństwa, kolacje sederowe, zajęcia, które miały zająć czas i odwrócić uwagę od otaczającego koszmaru. Jak mówi dr Krok, starał się „jak najbardziej w tym tragicznym miejscu zorganizować czas ich dzieci, tak aby nie myślały o otaczającej ich rzeczywistości”.

Marsz, którego nie da się zapomnieć

Najbardziej poruszający wątek rozmowy dotyczy ostatniej drogi Janusza Korczaka i jego wychowanków. Do dziś nie ma pełnej zgodności co do dokładnej daty tego wydarzenia — badacze wskazują 5 lub 6 sierpnia 1942 roku. To właśnie wtedy niemieccy żołnierze wyprowadzili dzieci i personel z Domu Sierot i poprowadzili ich na Umschlagplatz, skąd transporty ruszały do obozu zagłady w Treblince.

Dr Krok podkreśla, że było to wydarzenie, którego świadkowie nie mogli zapomnieć. „Na tą kolumnę blisko 200 osób, gdzie większość stanowiły dzieci, które kierowały się w stronę rampy przeładunkowej Umschlagplatz, prowadził właśnie Janusz Korczak” — mówi. Zachowały się sugestywne relacje, między innymi Ireny Sendlerowej, pokazujące, że Korczak miał możliwość ratunku, ale nie skorzystał z niej. „Janusz Korczak zdecydowanie temu odmawiał i pozostał po prostu z dziećmi do samego końca”.

Szekspir pod gwiazdami

Czy wszystko o Korczaku już wiemy

Choć Janusz Korczak jest jedną z najlepiej rozpoznawalnych postaci polskiej historii XX wieku, dr Tomasz Krok zwraca uwagę, że jego biografia nadal skrywa niejasności. Spory dotyczą nawet tak podstawowych faktów, jak dokładny rok urodzenia i dzienna data ostatniego marszu z dziećmi. To pokazuje, że Korczak jest postacią bardzo dobrze znaną symbolicznie, ale niekoniecznie w pełni poznaną historycznie.

Być może właśnie dlatego jego postać tak silnie działa do dziś. Łączy bowiem w sobie dwa porządki: realną, konkretną historię człowieka z krwi i kości oraz moralny symbol, który nie przestaje być aktualny. W Dniu Dziecka warto o nim pamiętać nie tylko dlatego, że pisał książki dla najmłodszych, ale przede wszystkim dlatego, że uczył dorosłych, jak patrzeć na dzieci z szacunkiem.

Korczak i prawa dziecka — dlaczego nadal jest ważny?

Na koniec rozmowy pada wyraźne podsumowanie. Zdaniem dr. Krokа Korczak „bez wątpienia bardzo dużo zmienił” w pojmowaniu praw dziecka, wychowania i dziecięcej podmiotowości. Pokazał, że dziecko nie jest „bezwiednym narzędziem w rękach dorosłych”, ale osobą, której należy się szacunek, własny głos i poważne traktowanie.

To właśnie dlatego jego postać wraca dziś tak naturalnie w Dniu Dziecka. Nie tylko jako symbol tragicznego losu i heroizmu, ale jako ktoś, kto naprawdę współtworzył nowoczesne rozumienie dzieciństwa. W tym sensie Janusz Korczak nie jest jedynie bohaterem przeszłości. Wciąż pozostaje kimś, kto potrafi zadawać współczesnym dorosłym bardzo niewygodne pytania o to, jak patrzą na dzieci i czy naprawdę traktują je jak ludzi.

Szekspir pod gwiazdami

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.