Teraz na antenie:
Radio Wnet
Historia

Ks. Isakowicz-Zaleski o Wołyniu: „Tym się różnią ludzie od zwierząt, że zwierzęta zmarłych nie chowają”

– Tym się różnią ludzie od zwierząt, że zwierzęta swoich zmarłych nie chowają – te wstrząsające słowa śp. ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego uderzają dziś z podwójną siłą. W przededniu Narodowego Dnia Pamięci przypominamy jego bezkompromisowy apel. Legendarny duszpasterz Kresowian do końca obnażał bezradność polskich władz i domagał się godnego pochówku dla ofiar rzezi wołyńskiej.
Ks. Isakowicz-Zaleski o Wołyniu: „Tym się różnią ludzie od zwierząt, że zwierzęta zmarłych nie chowają”

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, wikipedia.org/Jarosław Kruk (Jrkruk).

Jutro obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. To jeden z najtrudniejszych dni w polskim kalendarzu. To także moment, w którym wyjątkowo mocno odczuwamy brak jednego głosu – śp. ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Legendarny kapłan, który odszedł w 2024 roku, przez dekady walczył o prawdę i prawo do godnego pochówku dla swoich przodków.

W przededniu rocznicy krwawej niedzieli przypominamy jego słowa wypowiedziane na antenie Radia Wnet. Ta wypowiedź doskonale pokazuje, że czas mija, a diagnoza postawiona przez duchownego pozostaje przerażająco aktualna.

Wołyń a cywilizacja

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski od lat konsekwentnie tonował polityczne spory wokół postaci Stepana Bandery czy historycznych ocen. Dla niego, jako przedstawiciela rodzin ofiar, kluczowy był wyłącznie humanitarny i chrześcijański obowiązek. Sprawę stawiał na ostrzu noża.

– Tylko chodzi o to, żeby pochować te osoby. To jest element cywilizacji europejskiej – przypominał na antenie Radia Wnet ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Duchowny wprost odnosił się do europejskich i transatlantyckich aspiracji Kijowa. Wskazywał, że standardy zachodniego świata nie pozwalają na traktowanie zmarłych jako karty przetargowej w bieżącej polityce.

– Jeżeli Ukraina chce wejść do Unii Europejskiej, dzisiaj może wejdzie do NATO, to we wszystkich krajach chowa się zmarłych. Nie ma takiego kraju, co zabrania – tłumaczył kapłan.

Wypowiedź podsumował dramatycznym i niezwykle mocnym porównaniem, które na stałe zapisało się w debacie publicznej.

– Tym się różnią ludzie od zwierząt, że zwierzęta swoich zmarłych nie chowają – mówił bezkompromisowo duchowny.

Bezsilność polskich władz

Rzeź wołyńska i brak zgody na ekshumacje na Wołyniu to temat, w którym polska klasa polityczna deklaruje pełną jednomyślność. Wszyscy zgadzają się, że ofiarom należy się godny pochówek. Zdaniem ks. Isakowicza-Zaleskiego za tymi deklaracjami od lat nie idą jednak żadne czyny, co wystawia fatalne świadectwo polskim rządom.

– Dobrze, ale nic nie zrobili. To co z tego? Mają tę świadomość i nic nie robią? – pytał retorycznie kapłan, wskazując na grzech zaniechania kolejnych ekip rządzących w Warszawie.

Zdaniem duchownego polska dyplomacja cierpi na głęboki paraliż. Boi się postawić sprawę jasno w relacjach z Ukrainą, podczas gdy w innych kierunkach potrafi prowadzić bardzo agresywną narrację.

– To jest bezsilność polityków, którzy w innych sprawach są bardzo radykalni, domagają się reparacji na przykład finansowych od Niemców, pobrzękują szabelką w różnych innych sprawach, ale w tej konkretnej sprawie mówią: wiemy, ale nic nie jesteśmy w stanie zrobić. No to jest bezradność państwa polskiego – punktował ks. Isakowicz-Zaleski.

Koniec chocholego tańca

Czy realne pojednanie polsko-ukraińskie jest w ogóle możliwe? Zdaniem legendarnego duszpasterza Kresowian kluczem do sukcesu jest oddzielenie zwykłych ludzi od interesów polityków na szczeblu rządowym. Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa powinien łączyć w bólu, a nie stanowić arenę politycznych gier.

– Naród polski i ukraiński nie jest skłócony, więc to nie jest kwestia narodów, tylko to jest kwestia polityków. Politycy nie potrafią wypracować od wielu lat takiej formuły, która pozwoliłaby doprowadzić do pochówku ofiar – oceniał kapłan.

Dla rodzin ofiar najważniejszy jest przełom i realne działanie, a nie kolejne okrągłe słowa płynące z Warszawy i Kijowa. Tylko otwarcie mogił i chrześcijański pogrzeb mogą uzdrowić trudne relacje sąsiedzkie.

– Najważniejsze jest rozpoczęcie ekshumacji i przerwanie tego chocholego tańca, że będziemy bez przerwy przerzucać się gestami, słowami, obietnicami – podsumowywał na antenie Radia Wnet ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Przeczytaj więcej

Wołyń i spóźnione sumienie polskich elit. Kiedy pamięć przestała przeszkadzać.
Wołyń i spóźnione sumienie polskich elit. Kiedy pamięć przestała przeszkadzać.
Lwów chce ogłosić rok zbrodniarza Szuchewycza. To jawna prowokacja wymierzona w Polskę
Lwów chce ogłosić rok zbrodniarza Szuchewycza. To jawna prowokacja wymierzona w Polskę
„Takich miejsc w Polsce już nie ma”. Jeden z ostatnich ocalałych dworów kryje niezwykłą historię
„Takich miejsc w Polsce już nie ma”. Jeden z ostatnich ocalałych dworów kryje niezwykłą historię