Bartosz Bocheńczak rozpoczyna kampanię wyborczą do fotela prezydenta Krakowa od frontalnego ataku na obecne i poprzednie władze miasta. Kandydat Konfederacji mówi o „gigantycznym kolesiostwie”, nepotyzmie i niegospodarności. Zapowiada też szeroki audyt miejskich finansów oraz rozliczenie osób odpowiedzialnych za sytuację Krakowa.
– Głosowałem za odwołaniem prezydenta Krakowa, ponieważ obserwowałem przez kilka lat, jak zarządzany jest Kraków, w jaką stronę fatalną Kraków podąża – mówi Bartosz Bocheńczak.
Kolesiostwo i polityczne nominacje
Kandydat Konfederacji twierdzi, że w magistracie przez lata funkcjonował system politycznych nominacji i zatrudniania „swoich ludzi” w miejskich instytucjach oraz spółkach.
– Spotkaliśmy się z gigantycznym kolesiostwem. Z gigantycznym nepotyzmem, zatrudnianiem swoich kolegów partyjnych w spółkach miejskich, zatrudnianiem swoich kolegów partyjnych w różnych instytucjach krakowskich – przekonuje Bartosz Bocheńczak.







