Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Kandydat Konfederacji grzmi o Krakowie. „Najpierw audyt, potem akty oskarżenia”

Bartosz Bocheńczak rozpoczyna kampanię na prezydenta Krakowa od mocnego uderzenia w obecne i poprzednie władze miasta. Kandydat Konfederacji mówi o „gigantycznym kolesiostwie”, „sprzeniewierzaniu pieniędzy” i zapowiada szeroki audyt magistratu. – Tych ludzi należy bezczelnie rozliczyć – przekonuje.
Kandydat Konfederacji grzmi o Krakowie. „Najpierw audyt, potem akty oskarżenia”

Panorama Wawelu z lotu ptaka/ fot. XEvansGambitx CC BY-SA 4.0

Szekspir pod gwiazdami

Bartosz Bocheńczak rozpoczyna kampanię wyborczą do fotela prezydenta Krakowa od frontalnego ataku na obecne i poprzednie władze miasta. Kandydat Konfederacji mówi o „gigantycznym kolesiostwie”, nepotyzmie i niegospodarności. Zapowiada też szeroki audyt miejskich finansów oraz rozliczenie osób odpowiedzialnych za sytuację Krakowa.

– Głosowałem za odwołaniem prezydenta Krakowa, ponieważ obserwowałem przez kilka lat, jak zarządzany jest Kraków, w jaką stronę fatalną Kraków podąża – mówi Bartosz Bocheńczak.

Kolesiostwo i polityczne nominacje

Kandydat Konfederacji twierdzi, że w magistracie przez lata funkcjonował system politycznych nominacji i zatrudniania „swoich ludzi” w miejskich instytucjach oraz spółkach.

– Spotkaliśmy się z gigantycznym kolesiostwem. Z gigantycznym nepotyzmem, zatrudnianiem swoich kolegów partyjnych w spółkach miejskich, zatrudnianiem swoich kolegów partyjnych w różnych instytucjach krakowskich – przekonuje Bartosz Bocheńczak.

Szekspir pod gwiazdami

Polityk przywołał też przykład interwencji poselskiej prowadzonej razem z posłem Konfederacji Konradem Berkowiczem. Chodziło o wynagrodzenie dla jednego z prawników współpracujących z miastem.

– Chcieliśmy zobaczyć, jakież to doradztwo prawne ten człowiek wykonywał. Przez trzy godziny interwencji poselskiej udało nam się otrzymać jedną opinię prawną. Jedną opinię prawną na papierze – mówi kandydat Konfederacji.

Jak dodaje, dokumentów miało być więcej, ale ostatecznie nie zostały przekazane.

– I tak prawdopodobnie wyglądało sprzeniewierzanie pieniędzy obywateli w Krakowie. Kasa szła na lewo i prawo dla nominatów partyjnych – ocenia Bartosz Bocheńczak.

Szekspir pod gwiazdami
Plakat wyborczy Bartosza Bocheńczaka/ źródło: X

„Najpierw audyt”

Bocheńczak przekonuje, że pierwszym krokiem po objęciu urzędu powinno być szczegółowe sprawdzenie finansów miasta. Kandydat Konfederacji nie chce na razie składać szerokich obietnic inwestycyjnych, bo – jak twierdzi – sytuacja Krakowa wymaga najpierw dokładnej diagnozy.

– Rola prezydenta, który ma zostać prezydentem na dwa lata, powinna ograniczyć się przede wszystkim do zrobienia potężnego audytu wydatków miasta – podkreśla.

Według niego problemy finansowe Krakowa nie zaczęły się dopiero za kadencji Aleksandra Miszalskiego.

– Kraków nie był zadłużany przez dwa lata. Kraków był zadłużany przez ostatnie kilkanaście lat. Prezydent Miszalski był tą wisienką na torcie, która dołożyła się do tego zadłużenia w istotny sposób. Natomiast również należy sprawdzić, co zostało robione za prezydenta Majchrowskiego – mówi.

Szekspir pod gwiazdami

Kandydat Konfederacji uważa, że dopiero po zakończeniu audytu będzie można mówić o nowych projektach i inwestycjach.

– Nie będę obiecywał nie wiadomo czego, jeżeli nie wiem, na czym konkretnie stoję. Najpierw robimy audyt, a potem sprawdzamy, gdzie to wiadro jest dziurawe i je uszczelniamy – zaznacza.

„Tych ludzi należy rozliczyć”

Najmocniejsze słowa padły jednak w kontekście ewentualnych konsekwencji dla poprzednich władz miasta. Bocheńczak twierdzi, że jeśli audyt wykaże poważne nieprawidłowości, sprawa powinna skończyć się odpowiedzialnością karną.

– Jeżeli okaże się, że pieniądze były sprzeniewierzane w drastyczny sposób, absolutnie należy rozliczyć poprzedników – mówi.

Szekspir pod gwiazdami

I dodaje jeszcze ostrzej:

– Należy postawić akty oskarżenia za sytuację, do której doprowadzili Kraków, zarówno prezydentowi Miszalskiemu, jak i prezydentowi Majchrowskiemu. Tych ludzi należy bezczelnie rozliczyć – przekonuje Bartosz Bocheńczak.

Kandydat Konfederacji oficjalnie rozpocznie kampanię wyborczą podczas wydarzenia organizowanego na Rynku Głównym w Krakowie. W spotkaniu mają uczestniczyć liderzy ugrupowania, m.in. Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak.

Bunt w Krakowie. Michał Kolanko: „Skończyła się polityka oparta tylko o narrację”
Bunt w Krakowie. Michał Kolanko: „Skończyła się polityka oparta tylko o narrację”

Oficjalne wyniki referendum w Krakowie przyniosły bezprecedensowe polityczne tąpnięcie. Choć krakowska Rada Miasta ocala…

Wojna o Strefę Czystego Transportu

Choć Bocheńczak szczególnie akcentuje kwestie audytu, przedstawia również propozycje programowe. Jednym z najmocniejszych punktów jego programu jest całkowita zmiana podejścia do Strefy Czystego Transportu w Krakowie. Kandydat Konfederacji przekonuje, że obecne rozwiązania uderzają przede wszystkim w mniej zamożnych mieszkańców miasta.

Szekspir pod gwiazdami

– Ta strefa czystego transportu przelała czarę goryczy. Obywatele poczuli się obywatelami drugiej kategorii, którym zagrożono, że jeżeli nie będzie ich stać na sprostanie wymaganiom miasta, to po prostu nie będą mogli korzystać z samochodu – mówi Bartosz Bocheńczak.

Polityk zapowiada, że jako prezydent chciałby praktycznie całkowicie wycofać się z obecnego modelu SCT.

– Absolutna rezygnacja ze Strefy Czystego Transportu. A jeśli przepisy wymuszają jej istnienie, to ograniczmy ją do samego Rynku Głównego albo jednej z przylegających ulic – przekonuje.

Bocheńczak ostro krytykuje również politykę parkingową miasta i działania wymierzone – jego zdaniem – w kierowców.

Szekspir pod gwiazdami

– Krakowski magistrat ubzdurał sobie, że kierowcy są wrogiem miasta. Zwęża się ulice, podnosi stawki za parkowanie. W Krakowie płaci się nawet 11 złotych za godzinę postoju – mówi kandydat Konfederacji.

Jak dodaje, Kraków powinien być dostępny dla wszystkich mieszkańców, niezależnie od zasobności portfela.

– Kraków ma być Krakowem dla każdego mieszkańca, niezależnie od tego, ile ma pieniędzy – podkreśla Bartosz Bocheńczak.

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”