Niedzielne głosowanie pod Wawelem zapowiadane było jako lokalna dogrywka po emocjonujących wyborach samorządowych z 2024 roku. Ostateczne dane Państwowej Komisji Wyborczej okazały się jednak bezwzględne dla dotychczasowego włodarza – próg ważności dla usunięcia prezydenta został przekroczony. Jak to możliwe, że popierany przez całą machinę partyjną Koalicji Obywatelskiej prezydent musiał przedterminowo pożegnać się z urzędem?
Koniec wieży z kości słoniowej
Wynik, który przyniósł odwołanie prezydenta Krakowa, to zdaniem ekspertów dowód na strukturalną zmianę w zachowaniu polskich wyborców. Obywatele mają dość polityki uprawianej w zaciszu gabinetów i narzucania im odgórnych, ideologicznych projektów bez autentycznego dialogu.
Krakowianin Michał Kolanko prosto z okolic krakowskiego Rynku diagnozował na antenie Radia Wnet tę rodzącą się zmianę:
– Mam po prostu wrażenie, że taka polityka oparta tylko o narrację się po prostu kończy. To wynika z bardzo wielu czynników, moim zdaniem głównie z tego, że wyborcy są po prostu lepiej poinformowani, czują większą sprawczość jako tacy, podmiotowość – ocenia.






