Zatrzymanie adwokata Romana Giertycha przez Prokuraturę Regionalną w Poznaniu w październiku 2020 roku było z pewnością jedną z nagłośnieszych akcji prokuratury w XXI wieku. Zakończyło się jednak porażką, bo Roman Giertych zemdlał – wg prokuratury udawał omdlenie – a następnie uzyskał korzystne dla siebie postanowienie sądu w sprawie tymczasowego aresztowania i wyjechał z kraju.
Śledztwo dotyczące wyprowadzenia środków ze spółki Polnord, w wątku prowadzonym przeciwko Giertychowi zostało umorzone przez nowe władze Prokuratury Regionalnej w Lublinie, która jeszcze za czasów Zbigniewa Ziobro przejęła je do prowadzenia od poznańskiej prokuratury.
Roman Giertych swoje zatrzymanie i cały szereg innych czynności przeprowadzonych wobec niego piętnował jako rzekome przestępstwa. Skierował w tej sprawie zawiadomienie. Sprawę prowadziła Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga, która umorzyła śledztwo. Na decyzję tę Giertych skierował zażalenie.
Nie było przestępstw. Klęska Giertycha
Radio Wnet dotarło do informacji, w jaki sposób sąd rozpoznał ten środek odwoławczy.
![[NEWS WNET] Śledztwo Polnordu umorzone, ale Giertych nadal dostaje baty od prokuratury](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fpanel.wnet.fm%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F04%2FGiertych.jpg&w=1920&q=75)




