Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

Andrzej Golec: W prokuraturze trzeba przywrócić stan z 11 stycznia 2024 r.

W "Prawodajni" prokurator Andrzej Golec, prezes Stowarzyszenia Ad Vocem za pomocą obrazowej metafory mówi o przywróceniu w prokuraturze "systemu operacyjnego" do stanu, w którym był on stabilny. Dla gościa audycji ostatnią taką chwilą był 11 stycznia 2024 roku, czyli ostatni dzień, w którym Adam Bodnar respektował Dariusza Barskiego jako Prokuratora Krajowego.
Andrzej Golec: W prokuraturze trzeba przywrócić stan z 11 stycznia 2024 r.

prok. Andrzej Golec/fot. WNET

11 stycznia 2024 r. – punkt archimedesowy prokuratury

Andrzej Golec nie ma wątpliwości, że warunkiem zmiany sytuacji w prokuraturze jest zmiana polityczna, która jest w rękach obywateli.

– Kroki związane z przywróceniem stanu zgodnego z prawem w prokuraturze, czyli restitutio in integrum, mogą mieć miejsce w sytuacji, w której wskutek wyboru ludzi możliwe będzie przeprowadzenie pewnych ustaw, czy też rozwiązań prawnych z nimi związanych – mówi prokurator.

Gdyby do takiego scenariusza doszło, zdaniem Andrzeja Golca podstawą nowych propozycji powinno być uznanie Dariusza Barskiego za Prokuratora Krajowego.

Jestem po technikum łączności, więc jestem też trochę elektronikiem i informatykiem. Uczyłem się na ZX-Spectrum na początku w 1983 roku. Sytuację w prokuraturze można porównać do systemu operacyjnego w komputerze, który zgodnie ze wszystkimi regułami trzeba przywrócić do ostatniej stabilnej pracy. I jeżeli prokuratura jest jakimś systemem operacyjnym w systemie porządku publicznego, to punktem przywracania systemu jest niewątpliwie 11 stycznia 2024 roku

– ocenia Andrzej Golec.

Prokurator zapewnił, że środowiska prawnicze krytyczne wobec zmian po tej dacie intensywnie pracują nad propozycją ustawy praworządnościowej, która ma naprostować skutki nielegalnych zmian, zapoczątkowych przez Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara.

– System stabilny to przepisy ustrojowe naszej pragmatyki służbowej. Czyli – Prokuratorem Krajowym był, i zresztą jest, Dariusz Barski. Natomiast potem mamy do czynienia z zawieszenim systemu, tudzież z innymi „errorami”, którymi były wszystkie te okoliczności i zdarzenia, począwszy od sławetnej rozmowy, podczas której „oskarowy” film nagrał Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand – dodał prokurator.

„Garaż Ziarkiewicza” to bzdura! Prokurator odpiera ataki medialne
„Garaż Ziarkiewicza” to bzdura! Prokurator odpiera ataki medialne

Prokurator Jerzy Ziarkiewicz dementuje informacje, jakby przechowywał w garażu akta spraw niewygodnych dla polityków Pra…

Bez wendetty

Andrzej Golec uważa, że osoby, które sprawowały funkcje w prokuraturze, nadane przez nielegalnych następców Dariusza Barskiego, powinny przejść jakąś formę weryfikacji. Nie wyklucza pozostawienia na stanowiskach prokuratorów, którzy zajmowali się czysto prokuratorską pracą. I odcina się od koncepcji „wendetty”.

– Po prostu stajemy w tym momencie i jakby wszystko ruszamy od nowa. Wiele osób w naszym obozie – nazwijmy ich „jastrzębiami” – uważa, że należy wyciągać jakiejś konsekwencje wobec tych osób [które stały się beneficjentami zmian po 11 stycznia]. Ja uważam, że nie – podkreśla.

Jego zdaniem pozytywnie zweryfikowani prokuratorzy, którzy nie dopuścili się działań sprzecznych z prawem i etosem prokuratorskim, mogłyby dalej piastować swoje funkcje, tyle, że po mianowaniu przez legalnego Prokuratora Krajowego.

Nowy I Prezes Sądu Najwyższego

Pytany o wybór przez prezydenta Karola Nawrockiego sędziego Zbigniewa Kapińskiego na I Prezesa Sądu Najwyższego prokurator Andrzej Golec stwierdza, że jest to kompetencja głowy państwa i nie będzie komentował tej nominacji.

W kontekście głośnego sporu o udział Zbigniewa Kapińskiego w składzie orzekającym, który rozpoznawał przed 26 laty sprawę Lecha Wałęsy, prokurator zwraca jednak uwagę na ciekawy aspekt, dotyczący procedury tego postępowania.

– Sprawa Wałęsy [w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie] miała miejsce w 2000 roku. To jest praktycznie pierwszy, czy drugi rok funkcjonowania Instytutu Pamięci Narodowej. Wówczas funkcji lustracyjnej jeszcze nie było. Biura lustracyjne dopiero powstało na mocy nowej ustawy lustracyjnej z 2006 roku, a biuro swoją działalność rozpoczęło w 2007. Ja wtedy też rozpocząłem swoją działalność lustracyjną jako Naczelnik Oddziałowego Biura Lustracyjnego w Gdańsku. Jeżeli chodzi o kwestie związane ze sprawami lustracyjnymi – nazwijmy to prezydenckimi – to odbywały się one w innych okolicznościach procesowych. Sprawa taka nie trwała tyle, co zwykła sprawa lustracyjna, która poprzedzona jest czynnościami przygotowującymi postępowania lustracyjne, które potrafią trwać wiele miesięcy – mówi Golec.

Jak wskazuje, w przypadku spraw takich, jak sprawa Wałęsy, postępowania toczyły się w trybie przyspieszonym, który w pierwszej instancji trwał 14 dni, w drugiej 7.

Sędzia miał bardzo mało czasu, by te materiały przeanalizować

– podkreślił Golec.

Przeczytaj więcej

Krystyna Pawłowicz miażdży TSUE. To akt oskarżenia
Krystyna Pawłowicz miażdży TSUE. To akt oskarżenia
Była konsul RP alarmuje. „Polska straciła ogromny potencjał w relacjach z Ukrainą”
Była konsul RP alarmuje. „Polska straciła ogromny potencjał w relacjach z Ukrainą”
Dildo Baggins kontratakuje krążkiem „Pijak i złodziej”. Kilka notatek z Dublina o Bartku Marmolu i płycie, która przyszła we właściwym czasie
Dildo Baggins kontratakuje krążkiem „Pijak i złodziej”. Kilka notatek z Dublina o Bartku Marmolu i płycie, która przyszła we właściwym czasie