Już na początku padły słowa, które zaskoczyły prowadzącego.
– Do końca dekady Polska nie będzie w tych granicach – stwierdza Matczuk.
Polska słabnie?
Analityk przekonywał, że zagrożenie nie musi oznaczać klasycznej wojny. Jego zdaniem historia pokazuje, że państwa mogą tracić niezależność również poprzez decyzje polityczne i stopniowe osłabianie instytucji.
– Rozbiory nasze poprzednie pokazały, że te rzeczy dzieją się szybko, często politycznie. Polska upadła wtedy nie dlatego, że została rozjechana przez czyjąś kawalerię, tylko ustawą sejmową – mówi.






