Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Woś po marszu Solidarności: czas na „Greenexit” z polityki klimatycznej UE

– Nikt Polaków nie pytał, czy chcą droższego prądu i mniej konkurencyjnej gospodarki – mówił Rafał Woś. Redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność” przekonywał, że polityka klimatyczna UE coraz mocniej uderza zarówno w pracowników, jak i przedsiębiorców.
Woś po marszu Solidarności: czas na „Greenexit” z polityki klimatycznej UE

Manifestacja Solidarności, fot. Radio Wnet, Adam Domagała

Manifestacja widziana z góry

Rafał Woś komentował na antenie Radia Wnet środową manifestację Solidarności przeciwko polityce klimatycznej Unii Europejskiej. Jak mówił, protest zrobił na nim duże wrażenie – zarówno z perspektywy ulicy, jak i z góry, skąd obserwował przemarsz demonstrantów.

– Bardzo imponująco to z góry wyglądało. A z dołu jeszcze bardziej, bo potem schodzi się do ludzi i ci ludzie przyjeżdżają z różnych stron Polski. To są związkowcy, ale nie tylko, bo byli też ludzie, którzy po prostu uważają, że w Polsce źle się dzieje – mówił Woś.

Publicysta podkreślał, że demonstracja była wyrazem sprzeciwu wobec rosnących kosztów życia i polityki klimatycznej UE. W jego ocenie temat Zielonego Ładu i systemu ETS będzie wracał coraz mocniej, bo coraz więcej osób zaczyna odczuwać skutki tych regulacji w codziennym życiu.

Media nie zauważyły protestu

W dalszej części rozmowy pojawił się temat relacjonowania manifestacji przez media. Krzysztof Skowroński zwracał uwagę, że część dużych redakcji praktycznie nie odnotowała protestu mimo obecności tysięcy uczestników z całej Polski. W studiu przywoływano kolejne tytuły prasowe, m.in. dziennik „Rzeczpospolita”, i pierwsze strony innych gazet, na których trudno było znaleźć informacje o demonstracji.

„Obudź się, Polsko!”. Zobacz zdjęcia z wielkiej manifestacji „Solidarności” widzianej z redakcji Radia Wnet [GALERIA]
„Obudź się, Polsko!”. Zobacz zdjęcia z wielkiej manifestacji „Solidarności” widzianej z redakcji Radia Wnet [GALERIA]

Morze biało-czerwonych flag zalało stolicę. Wielka manifestacja „Solidarności” wyruszyła spod Zamku Królewskiego i doszł…

Woś oceniał, że część mediów coraz częściej pomija tematy niewygodne dla obecnej władzy albo niepasujące do dominującej narracji politycznej.

– Jest smutne, że spora część mediów po prostu nie interesuje się tym, co się dzieje w Polsce. Nawet media, których nie można ustawić w pierwszym szeregu „uśmiechniętości”, praktycznie tego marszu nie zauważyły – mówił.

Publicysta zwracał uwagę, że skala demonstracji była na tyle duża, iż trudno uznać jej pominięcie za przypadek. W jego ocenie protest dotyczył ważnych tematów społecznych i gospodarczych, które coraz mocniej wpływają na codzienne życie Polaków.

– To była manifestacja ludzi, którzy przyjechali powiedzieć, że chcą innej polityki gospodarczej i energetycznej. I było słychać, że oni naprawdę wiedzą, przeciwko czemu protestują – podkreślał Woś.

„Greenexit” zamiast Polexitu

Rozmowa szybko zeszła także na temat referendum dotyczącego polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Woś przekonywał, że Polacy nigdy nie zostali realnie zapytani o zgodę na ponoszenie kosztów transformacji energetycznej.

– Nikt nas nie pytał, czy chcemy mieć droższy prąd, czy przemysł ma być mniej konkurencyjny, czy jesteśmy gotowi ponieść tak wysoką cenę społeczną i gospodarczą za realizację polityki klimatycznej przygotowanej nie pod nasze potrzeby – mówił.

Publicysta przekonywał, że rozwiązaniem mógłby być tzw. „Greenexit”, czyli wyjście Polski z unijnych polityk klimatycznych przy jednoczesnym pozostaniu w samej Unii Europejskiej.

Prof. Piotr Gliński o manifestacji: autentyczny bunt społeczny
Prof. Piotr Gliński o manifestacji: autentyczny bunt społeczny

W środę ulicami Warszawy przechodzi marsz zorganizowany przez NSZZ "Solidaność" pod hasłem "Razem dla Polski i Polaków. …

– Greenexit polegałby na tym, że Polska jednostronnie wyszłaby nie z Unii Europejskiej, tylko z polityk klimatycznych – z ETS-u, Zielonego Ładu czy Fit for 55. I to mogłoby zdjąć dużą część napięcia wokół naszego członkostwa w UE – mówił Woś.

Jego zdaniem obecny establishment unijny jest bardzo mocno przywiązany do polityki klimatycznej i nie będzie chciał łatwo z niej rezygnować. Dlatego – jak oceniał – spór wokół Zielonego Ładu będzie jednym z najważniejszych konfliktów politycznych najbliższych lat.

Droższy prąd i słabszy przemysł

W rozmowie regularnie wracał temat kosztów energii i wpływu polityki klimatycznej na polską gospodarkę. Woś przekonywał, że system ETS prowadzi do wzrostu cen energii, co uderza zarówno w obywateli, jak i przedsiębiorców.

– Polityka klimatyczna została skonstruowana tak, żeby energia była droga. Droższy prąd oznacza wyższe koszty dla biznesu, a to oznacza słabszą produkcję, mniej inwestycji albo zwolnienia pracowników – mówił.

Publicysta podkreślał, że właśnie dlatego w sprawie polityki klimatycznej wspólny interes zaczynają dostrzegać zarówno związki zawodowe, jak i przedsiębiorcy.

– Solidarność jako organizacja mocno osadzona w zakładach pracy widziała skutki ETS-u już wiele lat temu. Teraz to zaczyna docierać do dużo szerszego grona społecznego – oceniał.

„Zielony Ład zabije całą Europę”. Gorące emocje podczas protestu w Warszawie
„Zielony Ład zabije całą Europę”. Gorące emocje podczas protestu w Warszawie

„Nie chcemy Zielonego Ładu”, „To niszczy polską gospodarkę”, „Polacy będą mniejszością” – takie hasła padały podczas pro…

Woś zwracał uwagę, że coraz więcej ludzi zaczyna łączyć wysokie ceny energii, problemy przemysłu i rosnące koszty życia właśnie z decyzjami podejmowanymi na poziomie unijnym.

Referendum wróci po wyborach?

Pod koniec rozmowy Woś przekonywał, że temat referendum ws. polityki klimatycznej nie zniknie mimo odrzucenia inicjatywy przez Senat. Jego zdaniem może on wrócić po kolejnych wyborach parlamentarnych.

– Żadna władza nie jest wieczna. Jeżeli wyborcy zdecydują, że powinna rządzić inna większość, to wtedy idea referendum będzie mogła wrócić i prawdopodobnie wróci – mówił.

Publicysta oceniał, że debata o Zielonym Ładzie, ETS i kosztach transformacji energetycznej dopiero się rozpoczyna. I może stać się jednym z najważniejszych sporów politycznych w Polsce oraz całej Unii Europejskiej.

Przeczytaj więcej

Bańko: Prokuratura powinna się znaleźć w konstytucji
Bańko: Prokuratura powinna się znaleźć w konstytucji
Szpital Południowy. Piotr Semka: Kolejne nagrania mogą już nie szokować. „Ludzie się wyłączają”
Szpital Południowy. Piotr Semka: Kolejne nagrania mogą już nie szokować. „Ludzie się wyłączają”
Bryłka: Zełenski nie spodziewał się, że temat ludobójstwa na Wołyniu wywoła takie skutki
Bryłka: Zełenski nie spodziewał się, że temat ludobójstwa na Wołyniu wywoła takie skutki