Jak deklarują organizatorzy, celem marszu jest sprzeciw wobec polityki, która szkodzi polskiej gospodarce, rolnictwu oraz godności obywateli.
Kryzys demokracji
Biorący udział w manifestacji były wicepremier prof. Piotr Gliński, odpowiedzialny obecnie za kwestie programowe w Prawie i Sprawiedliwości ocenia, że w Polsce demokracja funkcjonuje bardzo słabo, „bo władza nadużywa swoich uprawień i łamie prawo”.
Środowy marsz Gliński nazywa „autentycznym buntem społecznym”. Uzasadnia to specyfiką tego wydarzenia, które organizują środowiska pracownicze i robotnicze.
– „Solidarność” zmieniła nie tylko losy Polski, ale i całego regionu, obalając komunizm. Ta „Solidarność” dalej żyje. Była zakłamywana i deprecjonowana przez całe lata. Ale to autentyczny, oddolny ruch pracowniczy i związkowy – podkreśla rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.






