W miniony weekend doszło do serii uderzeń dronów w obiekty w rejonie Moskwy. Ataki objęły m.in. infrastrukturę paliwową oraz okolice kluczowych instalacji, w tym rejon lotniska Szeremietiewo.
Jak podkreśla korespondent Radia Wnet w Kijowie Dmytro Antoniuk, reakcje na Ukrainie są dalekie od euforii.
– Triumfu jak najbardziej nie ma. My zdajemy sobie sprawę, że wojna trwa i że Rosja wciąż jest bardzo mocna – podkreśla dziennikarz.

– Krótkookresowe zawieszenia broni być może wchodzą w grę, ale generalne rozstrzygnięcie kończące wojnę to dłuższy proce…
„Skromne zadowolenie”, ale bez euforii
W ukraińskich komentarzach dominuje ostrożny ton. Z jednej strony wskazuje się na możliwość przeprowadzenia skutecznych uderzeń w głąb terytorium Rosji, z drugiej – na wciąż znaczną siłę przeciwnika.





