Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

Sąd Najwyższy niczym adwokat Niemiec. „Prawo bez cenzury” prof. Krystyny Pawłowicz

W swoim kolejnym felietonie w "Radiu Wnet" prof. Krystyna Pawłowicz opisuje, jak polskie sądy ze szkodą dla obywateli bezrefleksyjnie respektują zasadę "immunitetu jurysdykcyjnego" w sprawach cywilnych przeciwko Niemcom za ich zbrodnie z II wojny światowej.
Sąd Najwyższy niczym adwokat Niemiec. „Prawo bez cenzury” prof. Krystyny Pawłowicz

SN, fot. Jakub Pilarek/Radio Wnet

WERSJA TEKSTOWA PODCASTU PROF. KRYSTYNY PAWŁOWICZ:

Prawo międzynarodowe „über alles”

Dziś opowiem, jak w Polsce wyglądają sprawy osądzania państwa niemieckiego za jego zbrodnie dokonane na terytorium Polski. W Polsce problem możliwości pociągnięcia państwa niemieckiego przed polskimi sądami również jest przedmiotem dyskusji i sporów. Instytucja immunitetu jurysdykcyjnego państwa obcego nie jest uregulowana w żadnym polskim akcie prawnym. W sprawach tych sądy polskie odwołują się do międzynarodowego prawa zwyczajowego, choć zwyczaj ten ma charakter dorozumiany, często nie jest w orzecznictwach różnych państw respektowany.

Trudno więc uznać taką sytuację za jednoznaczną i jasną. Trzeba pamiętać też, że w kompetencji polskiego Trybunału Konstytucyjnego nie leży ocena prawa zwyczajowego, też międzynarodowego. Niemniej polskie sądy same oceniają i przypisują międzynarodowemu zwyczajowi, dotyczącemu immunitetu jurysdykcyjnemu państwa, charakter bezwzględny i bezwzględnie je stosują, odmawiając wszczynania postępowania przeciwko państwu niemieckiemu o odszkodowania za jego zbrodnie przeciwko ludzkości, mordy i grabieże.

Krystyna Pawłowicz: UE to niedemokratyczne parapaństwo. Prawo powstaje w sposób niejasny i sprzeczny z zasadami demokracji
Krystyna Pawłowicz: UE to niedemokratyczne parapaństwo. Prawo powstaje w sposób niejasny i sprzeczny z zasadami demokracji

W "Prawie bez cenzury" prof. Krystyna Pawłowicz ostro krytykuje system prawny Unii Europejskiej. Jej zdaniem unijne regu…

Linia orzecznicza SN

Wobec braku także politycznego porozumienia między Polską a Niemcami w sprawie odszkodowań czy też reparacji wojennych, inicjatywy zaspokajania swych roszczeń podejmują więc same ofiary zbrodni niemieckich lub ich potomkowie.

Polskie sądy, a szczególnie Sąd Najwyższy w kilku swych postanowieniach od 2000 roku, zwłaszcza w postanowieniu z października 2010 roku, także odrzucił możliwość odpowiedzialności państwa niemieckiego przed sądami polskimi za jego szkody i zbrodnie w okresie II wojny światowej. Według cytowanego postanowienia Sądu Najwyższego „na obecnym etapie rozwoju prawa międzynarodowego publicznego, państwu niemieckiemu przysługuje immunitet jurysdykcyjny w sprawach o roszczenia za czyny niedozwolone popełnione przez niemieckie siły zbrojne podczas II wojny światowej na terytorium Polski”.

Polski Sąd Najwyższy odwołał się do orzecznictwa Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i praktyki sądów konstytucyjnych innych państw oraz uznał, że „całościowe spojrzenie na treść obowiązującej obecnie zwyczajowej normy międzynarodowego prawa publicznego w dziedzinie immunitetu jurysdykcyjnego państwa skłania do podzielenia stanowiska o braku dostatecznych podstaw do stwierdzenia wyjątku wyłączającego spod immunitetu sprawy o roszczenia z objętych działaniami zbrojnymi czynów niedozwolonych popełnionych na terytorium państwa sądu orzekającego, które były wynikiem naruszenia praw człowieka”.

[Jakkolwiek] Sąd Najwyższy zauważył wprawdzie przy okazji, że w tym zwyczaju międzynarodowym nie ma zgodności, co do jego pełnej akceptacji samego istnienia ze strony wielu sądów krajowych, to, jak stwierdził, nie można jeszcze przyjąć, że reguła wykluczająca immunitet państwa we wszelkich sprawach związanych z poważnymi naruszeniami praw człowieka już się wykształciła. Sąd Najwyższy podkreślił, że:

  • pamiętając o doniosłości współczesnych praw człowieka należy pamiętać też o znaczeniu immunitetu państwa opartego na zasadzie równości państw zakładającego niepodleganie suwerennych państw swej wzajemnej jurysdykcji
  • immunitet państwa służy utrzymywaniu przez państwa przyjaznych stosunków
  • eliminując oddziaływanie sądów krajowych na sytuację prawną państw obcych zapobiega się powstawaniu napięć między państwami na tle poszanowania suwerenności

Nie wyklucza to przy tym, zdaniem Sądu Najwyższego, załatwienie spraw nim objętych metodami właściwymi z prawu międzynarodowemu, to znaczy w tradycyjnych traktatach międzynarodowych, zmierzających do całościowego rozwiązania następstw konfliktu wojennego.

Czynności władcze czy cywilistyczne?

Treść i wymowy tego uzasadnienia, postanowienia zostawiam bez komentarza. Wiemy bowiem, jak wygląda załatwianie spraw odszkodowań od Niemców drogą „tradycyjnych metod prawa międzynarodowego”. W innym, nowszym postanowieniu Sądu Najwyższego z czerwca 2018 r. Sąd Najwyższy uznał koncepcję wyróżnienia w instytucji immunitetu jurysdykcyjnego państwa czynności władczych oraz czynności w sprawach zakresu obrotu cywilno-prawnego. W tych drugich, według Sądu Najwyższego, immunitet państwu obcemu nie przysługuje. We wszelkich czynnościach władczych przysługuje. Takie podejście Sądu Najwyższego obowiązuje dziś polskim orzecznictwie.

Problemem jest jednak, do której grupy czynności zaliczane są, czy też będą przez sądy, zbrodnicze działania wojenne Niemiec na terytorium Polski. Obecnie sprawy wnoszone do sądów w procedurach cywilno-prawnych też spotykają się z odmową sądów podejmowania postępowań z powodu stwierdzenia przez nie immunitetu państwa obcego.

Bez wyroku TK

Taka praktyka sądów dotycząca sposobu interpretowania przepisów procedury cywilnej w sprawach o odszkodowania od państwa niemieckiego spowodowała kilkukrotne skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego wniosku posłów o stwierdzenie niekonstytucyjności rozumienia przez polskie sądy niektórych przepisów procedury cywilnej uniemożliwiających prowadzenie przed polskimi sądami postępowań w omawianych sprawach. Chodziło o stwierdzenie niezgodności rozumienia tych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, przede wszystkim z art. 45 konstytucji, który mówi o prawie do sądu, z art. 30 konstytucji, mówiącym o godności człowieka oraz art. 9 konstytucji, mówiącym o tym, iż Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego.

Oba dotychczasowe postępowania w Trybunale Konstytucyjnym wszczęte na wniosek posłów w 2017 i 2020 roku zostały umorzone w skutek dyskontynuacji, to znaczy w skutek zakończenia kadencji Sejmu, a tym samym „zniknięcia” wnioskodawców.

Krystyna Pawłowicz: Nie ma żadnych podstaw prawnych eksponowania chorągiewki UE obok polskiej flagi
Krystyna Pawłowicz: Nie ma żadnych podstaw prawnych eksponowania chorągiewki UE obok polskiej flagi

W "Prawie bez cenzury" prof. Krystyna Pawłowicz kontynuuje swój wywód na temat bezprawności eksponowania polskiej flagi …

Skutki uboczne

Zapewne pojawią się kolejne wnioski, gdyż sprawy te nie były merytorycznie przez Trybunał rozpatrywane. Trzeba jednak pamiętać, że skutkiem ewentualnego, korzystnego dla wnioskodawców rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał Konstytucyjny, to jest derogowania z polskiego systemu prawa rozumienia niektórych obecnych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, uniemożliwiających pozywanie państwa obcego za skutki ich zbrodniczych działań na terytorium RP, może być też szerokie otwarcie bramy dla pozywania państwa polskiego o różnorodne „czyny niedozwolone”: nacjonalizacje i tym podobne, przez obywateli i grupy spoza Polski. Należałoby więc problem dobrze wyważyć i uwzględnić też interesy państwa polskiego i ich ochronę przed roszczeniami zewnętrznymi.

Krystyna Pawłowicz

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji.

Przeczytaj więcej

Stare demokracje rozważają wyjście z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Prof. Ireneusz Kamiński w „Prawodajni”
Stare demokracje rozważają wyjście z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Prof. Ireneusz Kamiński w „Prawodajni”
Berlin zmienia strategię wobec CPK: od sceptycyzmu do aktywnej partycypacji
Berlin zmienia strategię wobec CPK: od sceptycyzmu do aktywnej partycypacji
Czy system zawodzi twórców i ich spadkobierców? Ewa Jackowska o ZAiKS-ie i walce o ochronę dorobku Marka Jackowskiego
Czy system zawodzi twórców i ich spadkobierców? Ewa Jackowska o ZAiKS-ie i walce o ochronę dorobku Marka Jackowskiego