Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

„Tajlandia się starzeje. Młodzi nie chcą mieć dzieci, a emerytury praktycznie nie istnieją”

Tajlandia wielu osobom kojarzy się z rajskimi plażami, ulicznym jedzeniem i tanimi wakacjami. Tymczasem kraj mierzy się z problemami, które coraz bardziej przypominają Europę. Społeczeństwo szybko się starzeje, młodzi rezygnują z zakładania rodzin, a wielu seniorów nie może liczyć na emeryturę. – „Praktycznie nie ma tutaj systemu emerytalnego” – mówi prof. Katarzyna Ancuta z Bangkoku.
„Tajlandia się starzeje. Młodzi nie chcą mieć dzieci, a emerytury praktycznie nie istnieją”

Bangkok / Fot. Małgorzata Kleszcz

Szekspir pod gwiazdami

Tajlandia od lat pozostaje jednym z najpopularniejszych kierunków turystycznych świata. Większości kojarzy się z egzotycznymi wyspami, street foodem i gorącym klimatem. Za kolorowymi neonami Bangkoku i pocztówkowymi plażami kryją się jednak problemy, o których turyści rzadko słyszą.

Jednym z największych jest kryzys demograficzny i szybko starzejące się społeczeństwo.

– Tajlandia jest wyludniającym się społeczeństwem. Młodzi nie chcą mieć dzieci – mówi w audycji Małgorzata Kleszcz, relacjonując swoją podróż po Bangkoku.

Tajlandia się starzeje

O problemach społecznych i ekonomicznych kraju opowiada prof. Katarzyna Ancuta, wykładowczyni mieszkająca w Bangkoku od ponad 20 lat.

Szekspir pod gwiazdami

Jak podkreśla, sytuacja coraz bardziej przypomina problemy znane z Europy czy Korei Południowej.

– To nie jest pytanie dotyczące tylko Tajlandii. To ten sam mechanizm, który można znaleźć w krajach mniej lub bardziej rozwiniętych – tłumaczy.

Zdaniem ekspertki wiele osób wpada w błędne koło biedy i nierówności społecznych już na starcie życia.

– Są systemowe problemy, które sprawiają, że ciężko jest wydostać się z sytuacji, gdy rodziny zarabiają niewiele i mieszkają w miejscach bez dobrej infrastruktury – zaznacza.

Szekspir pod gwiazdami
Wyjechał z Polski lata temu. Dziś uczy dzieci w Tajlandii
Wyjechał z Polski lata temu. Dziś uczy dzieci w Tajlandii

Wyjechał z Polski dawno temu. Studiował i pracował w Anglii, mieszkał w Malezji i Abu Zabi, aż w końcu trafił do Bangkok…

„Emerytury praktycznie nie istnieją”

Jednym z najbardziej zaskakujących wątków rozmowy był brak rozbudowanego systemu emerytalnego.

– „Tajlandia nie jest krajem, który ma dobrze rozwinięty system pomocy rządowej dla ludzi. Praktycznie nie ma tutaj systemu emerytalnego” – mówi prof. Ancuta.

W praktyce oznacza to, że wielu starszych mieszkańców po zakończeniu pracy etatowej nadal musi zarabiać na życie.

Część zakłada własne małe biznesy, inni próbują odnaleźć się w mediach społecznościowych.

Szekspir pod gwiazdami

Influencerzy po pięćdziesiątce

Jednym z najbardziej nietypowych zjawisk w Tajlandii jest rosnąca liczba starszych influencerów.

– Widać wzrost ludzi, którzy pracują jako influencerzy i sprzedają różne rzeczy na TikToku – opowiada ekspertka.

Co ciekawe, nie chodzi wyłącznie o młodych twórców internetowych.

– Przeciętny sprzedawca promujący różne rzeczy w Tajlandii będzie prawdopodobnie po czterdziestce albo po pięćdziesiątce – dodaje.

Szekspir pod gwiazdami

Dla wielu osób internet staje się po prostu kolejnym sposobem na utrzymanie się po utracie stałego zatrudnienia.

Małe biznesy sposobem na przetrwanie

Jak podkreśla prof. Ancuta, przedsiębiorczość w Tajlandii często nie wynika z ambicji, ale z konieczności.

– Bardzo dużo Tajów prowadzi małe operacje biznesowe – małe sklepy, restauracje czy inne działalności – wyjaśnia.

Wiele osób regularnie zmienia branże i szuka nowych źródeł dochodu.

Szekspir pod gwiazdami

– Bardzo łatwo znaleźć osobę, która prowadziła dziesięć różnych działalności, które nie mają ze sobą nic wspólnego – mówi wykładowczyni.

To efekt gospodarki, w której stabilność zatrudnienia nadal pozostaje luksusem.

Bogaci i biedni żyją obok siebie

Mimo wyraźnych nierówności społecznych Tajlandia wciąż różni się od wielu krajów Zachodu.

Prof. Ancuta zauważa, że bogaci i biedni często funkcjonują bardzo blisko siebie.

Szekspir pod gwiazdami

– Można znaleźć społeczności, gdzie ludzie mający więcej pieniędzy i ci biedniejsi żyją obok siebie. Jedzą w tych samych restauracjach i spotykają się w świątyniach – tłumaczy.

Dużą rolę odgrywa tutaj buddyzm i związane z nim podejście do pomagania innym.

– Ci, którzy mają więcej, często czują się zobligowani do pomagania tym, którzy mają mniej. Chodzi też o poprawianie swojej karmy – mówi ekspertka.

Dodaje jednak, że część osób traktuje pomoc bardziej jako element wizerunku w mediach społecznościowych.

Szekspir pod gwiazdami

– Niektórzy pomagają i od razu nagrywają o tym wideo. Ale są też ludzie, którzy naprawdę chcą pomagać i po prostu to robią – podkreśla.

Tajlandia inna niż w folderach biur podróży

Choć Bangkok nadal przyciąga miliony turystów, codzienność mieszkańców coraz częściej wygląda inaczej niż wakacyjne obrazki z internetu.

Rosnące koszty życia, starzejące się społeczeństwo i brak stabilnego zabezpieczenia socjalnego sprawiają, że wielu Tajów musi nieustannie szukać nowych sposobów na zarobek.

A za uśmiechami sprzedawców street foodu i kolorowymi ulicami Bangkoku kryje się rzeczywistość znacznie bardziej skomplikowana niż egzotyczny raj z turystycznych katalogów.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Kto zarobi na odbudowie Ukrainy? Wojczal: „To nie Kijów będzie rozdawał karty”
Kto zarobi na odbudowie Ukrainy? Wojczal: „To nie Kijów będzie rozdawał karty”
Wielkie trzęsienie ziemi w Londynie. Rząd Keira Starmera runął, krajem wstrząsnęły dymisje
Wielkie trzęsienie ziemi w Londynie. Rząd Keira Starmera runął, krajem wstrząsnęły dymisje
Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”
Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”