Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

„Nie wyobrażam sobie siłowego zajęcia Trybunału Konstytucyjnego”. Sędzia Monika Smusz-Kulesza o czarnym scenariuszu

Prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Aequitas” dr Monika Smusz-Kulesza zdecydowanie odrzuca scenariusz siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego jako niedopuszczalny w państwie prawa. "Ten spór osiągnął już taki poziom, że stał się niebezpieczny dla obywateli" - podkreśla sędzia.
„Nie wyobrażam sobie siłowego zajęcia Trybunału Konstytucyjnego”. Sędzia Monika Smusz-Kulesza o czarnym scenariuszu

Łańcuch sędziowski / fot. Wnet

W „Prawodajni” Jakub Pilarek pyta sędzię Monikę Smusz-Kuleszą o jej ocenę ewentualnego scenariusza wkroczenia organów ścigania do Trybunału Konstytucyjnego. Wokół tego organu narosły kontrowersje związane z wyborem czwórki sędziów, którzy zostali wybrani przez Sejm, ale nie złożyli przysięgi w obecności prezydenta Karola Nawrockiego.

W związku z brakiem ślubowania prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski nie dopuszcza sędziów do orzekania. Ci z kolei złożyli zawiadomienie do prokuratury. Śledztwo dotyczące działania funkcjonariuszy publicznych w tej sprawie zostało wszczęte przez Prokuraturę Krajową.

Scenariusz siłowy niemożliwy w państwie prawa

– Każde siłowe zajęcie instytucji publicznej, tym bardziej instytucji funkcjonującej w ramach wymiaru sprawiedliwości, tak istotnej jak Trybunał Konstytucyjny, jest absolutnie niedopuszczalne i w ogóle nie wyobrażam sobie takiego scenariusza. W państwie demokratycznym, w którym mamy zasadę funkcjonowania instytucji publicznych w zgodzie z prawem, to jest absolutnie niedopuszczalne – mówi Monika Smusz-Kulesza.

Sędzia podkreśla, że uzasadnienia dla rozwiązania siłowego nie może dać toczące się śledztwo Prokuratury Krajowej. Ocenia, że „spór dotyczący Trybunału i chaos prawny osiągnął już taki pułap że staje się on już naprawdę coraz groźniejszy dla obywatela”.

Wskazuje tu na zjawisko nieuznawania przez część sędziów sądów powszechnych wyroków Trybunału Konstytucyjnego.

I to pomimo, że nawet z postulatów komisji kodyfikacyjnej [czyli ciała pracującego przy ministerstwie sprawiedliwości Waldemara Żurka] wynika, sędziowie wbrew konstytucji mieliby zostać złożeni z urzędów, ale wyroki miałyby pozostać w mocy

– podkreśla prezes „Aequitas”.

Prok. Jan Drelewski: Adam Bodnar gratulował mi prowadzenia sprawy przeciwko Sławomirowi Nowakowi
Prok. Jan Drelewski: Adam Bodnar gratulował mi prowadzenia sprawy przeciwko Sławomirowi Nowakowi

W "Prawodajni" prokurator Jan Drelewski zdradza kulisy represji, które dotykają go za prowadzenie sprawy przeciwko byłem…

Realne znaczenie zabezpieczenia ETPCz

Monika Smusz-Kulesza ostrzega przed manipulacjami w przekazach medialnych o zabezpieczeniu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

– Przekaz medialny w niektórych mediach jest tak dalece uproszony, że według niektórych doniesień spór w Polsce wokół Trybunału został praktycznie zażegnany, bo Europejski Trybunał Praw Człowieka zadecydował, kto jest sędzią Trybunału, a kto nie. To jest absolutnie nieprawda, jeśli chodzi o treść tego środka zabezpieczającego – alarmuje prawniczka.

Zwraca uwagę, że ETPCz jedynie nakazał „powstrzymanie się od utrudniania podejmowania czynności przez kandydatów wyłonionych przez Sejm”.

– Natomiast nie rozstrzygnął sporu konstytucyjnego w Polsce, nie rozstrzygnął czy te osoby są sędziami czy nie, nie rozstrzygnął, czy Trybunał winien funkcjonować w tym czy innym składzie, dlatego, że nie ma kompetencji w tym zakresie – dodaje.

Trefny „plan B” i wybory do KRS

Odnosząc się do wyborów do Krajowej Rady Sądownictwa prezes Aequitas podkreśla, że jej stowarzyszenie nie wzięło udziału w wystawieniu kandydatów, bo realnie oceniało szanse wejścia do KRS osób spoza Iustitii.

– Wydaje nam się, że takiej możliwości w chwili obecnej raczej nie ma. W związku z tym stowarzyszenie zadecydowało, że takiego kandydata nie wystawi – wyjaśnia sędzia.

Smusz-Kulesza zwraca uwagę, że ustawa, na podstawie której Sejm ma wkrótce dokonać wyboru, to ta sama ustawa, na podstawie której wybrano dwa kwestionowane składy KRS.

Z naszej perspektywy ustawa ta była bardzo krytykowana przez środowiska skupione wokół dwóch najstarszych stowarzyszeń sędziowskich [Iustitia i Themis], które obecnie zbudowały swoją listę 15 kandydatów

– stwierdza.

Tak zwane „prawybory”, które stały się – wobec prezydenckiego weta noweli ustawy o KRS rodzajem „planu B” dla koalicji i Iustitii, w ocenie Moniki Smusz-Kuleszy stanowią element sprzeczny z procedurą wyboru kandydatów do KRS.

– Dlatego też bardzo duża część sędziów, w tym również ja osobiście, nie zgłosiliśmy się, nie wzięliśmy udziału w zgromadzeniach, które miały udzielać poparcia kandydatom, albowiem jest to procedura, która nie wynika z ustawy – mówi gość „Prawodajni”.

Uchylenie odszkodowania dla ofiary PRL. Sędzia Schab: „To upokorzenie. Prawniczy bandytyzm”
Uchylenie odszkodowania dla ofiary PRL. Sędzia Schab: „To upokorzenie. Prawniczy bandytyzm”

Radio Wnet ujawniło, że Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok przyznający odszkodowanie dla 67-letniego działacza opo…

Przeczytaj więcej

Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”