Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego

Ministerstwo sprawiedliwości przedstawiło projekt ustawy o biegłych sądowych. Prokurator Paweł Opitek (Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, Stowarzyszenie Prokuratorów Ad Vocem) nie zostawia na projekcie suchej nitki. Zarzuca, że resort chce stworzyć rozrośniętą machinę biurokratyczną, która spowolni postępowania karne, a także w sposób nieuprawniony poszerzy katalog osób, które będą mogły dysponować newralgicznymi danymi ze śledztw. Opitek zarzuca także, że ministerstwo w zaskakujący sposób oparło się na mocno nieświeżych już danych statystycznych.
Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego

Paweł Opitek/ fot. arch. prok. PO

Szekspir pod gwiazdami

Tworzy się molocha. Spowolni postępowania

Z pracami rządu, a konkretnie ministerstwa kierowanego przez Waldemara Żurka nad projektem ustawy o biegłych sądowych oraz instytucjach opiniujących można zapoznać się tutaj. Działania resortu sprawiedliwości obserwuje Dyrektor Biura Prawnego Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury prok. Paweł Opitek. Na temat procedowanej ustawy ma jak najgorsze zdanie.

– Niewątpliwie jest wymagana reforma, czy zmiana przepisów dotyczących biegłych sądowych. Jest to spowodowane kilkoma kwestiami: szybko zmieniającymi się metodami naukowymi, tym, że postępowania stają się coraz bardziej specjalistyczne. Potrzebujemy wiadomości specjalnych, którymi dysponują biegli. Też tutaj wchodzi w grę koszty powoływania biegłych. Środowisko biegłych od dłuższego czasu podnosi, że te stawki są zbyt niskie. I my jako Związek jak najbardziej jesteśmy za zreformowaniem czy zmianą przepisów o biegłach i funkcjonowania ich w procesie karnym – rozpoczyna swój wywód Paweł Opitek, który przyznaje, że reforma jest potrzebna.

Jednak zdaniem prokuratora nadzór nad systemem, w którym funkcjonują biegli, powinienien pozostać wewnątrz wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem rząd chce stworzyć nową instytucję: Państwową Komisję Certyfikacyjną Biegłych Sądowych i Instytucji Opiniujących, która zlokalizowana będzie poza kontrolą prezesów sądów.

– To de facto komercjalizowanie rynku biegłych i oddawanie ich pod pieczę organu administracji publicznej, a nawet po części organu, który działałby jak prywatna firma – mówi Opitek.

Szekspir pod gwiazdami

Prokurator zaznacza, że równocześnie nowy organ miałby niezwykle rozbuchany kształt.

Słowo „komisja” brzmi niewinnie. Na jej czele stać ma 15 członków komisji. Ale to ma być moloch. Mają być tam zespoły robocze, oceniające, zespołu do spraw standaryzacji, rada biegłych. Tworzy się gąszcz instytucjonalny i proceduralny, który tylko by pogorszył funkcjonowanie biegłych sądowych na rynku

– przewiduje Paweł Opitek.

„Atomowy” atak ZPG Beaty Marczak na PG Waldemara Żurka
„Atomowy” atak ZPG Beaty Marczak na PG Waldemara Żurka

Radio Wnet dotarło do pisma Zastępcy Prokuratora Generalnego Beaty Marczak do Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka, w…

Co z tajemnicą śledztw?

Prokurator zwraca uwagę, że komisji przyznane mają być niezwykle szerokie uprawnienia, ingerujące w tajemnicę postępowania przygotowawczego.

Szekspir pod gwiazdami

– Jeden z przepisów mówi wprost, że Państwowa Komisja Certyfikacyjna może żądać informacji od organów procesowych oraz kopii dokumentów ze spraw sądowych i prokuratorskich. W takim zamyśle idealistycznym być może to jest dobre, bo wiadomo, że powinno się żądać tylko konkretnych dokumentów, niezbędnych do zbadania pracy danego biegłego. Natomiast w praktyce ten przepis ma bardzo szeroki charakter i jeżeli na przykład biegły ma raportować o swoich badaniach z zakresu zdrowia psychicznego, seksuologicznego czy innych spraw medycznych danej osoby, to taka komisja otrzymywałaby bardzo wrażliwe dokumenty. Nie mówię o samych osobach, które by działały w ramach oceny biegłego, ale przecież takie dokumenty muszą być wysłane z prokuratury, muszą przyjść do komisji, tam ktoś je musi otworzyć. Obiekt kancelaryjny jest tego typu dokumentacji jest de facto rozszczelniamy – kreśli ryzyka prokurator.

Nieaktualne dane

Rozmówca Jakuba Pilarka zwraca uwagę, że ministerstwo tworząc projekt ustawy oparło się na danych sprzed wielu lat.

– To jest ta zła cecha tworzenia prawa w Polsce, że tworzy się je bez gruntownych badań empitycznych. Zespół, który tworzy ustawę powinnien na przykład wziąć 300-400 spraw karnych i zbadać, jak w nich wyglądało opiniowanie biegłych. Szczególnie, że zespół działał przecież w ramach ministerstwa sprawiedliwości, czyli jak rozumiem jest tam zasób danych, takie akta można bez problemu otrzymać. W kilka miesięcy można by przeprowadzić rzetelne badania – tłumaczy prokurator.

Tymczasem, jak mówi Opitek, resort w oparł się na analizach NIK i NGOS-ów z lat 2014-2016.

Szekspir pod gwiazdami

– W czasach tak galopującego prawa profesjonalny zespół ekspertów nie powinien się opierać na badaniach sprzed ponad dekady – twierdzi prokurator, który podaje też przykład zaskakujących tez o malejącej liczbie biegłych, która nie koreluje z jego doświadczeniem z pracy prokuratorskiej.

Prokurator, która poparła umorzenie sprawy Sławomira Nowaka z delegacją do Prokuratury Krajowej
Prokurator, która poparła umorzenie sprawy Sławomira Nowaka z delegacją do Prokuratury Krajowej

Radio Wnet ustaliło, że Małgorzata Ceregra-Dmoch od 15 czerwca będzie pełnić służbę w Prokuraturze Krajowej. Prokurator,…

Przeczytaj więcej

Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”