Tworzy się molocha. Spowolni postępowania
Z pracami rządu, a konkretnie ministerstwa kierowanego przez Waldemara Żurka nad projektem ustawy o biegłych sądowych oraz instytucjach opiniujących można zapoznać się tutaj. Działania resortu sprawiedliwości obserwuje Dyrektor Biura Prawnego Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury prok. Paweł Opitek. Na temat procedowanej ustawy ma jak najgorsze zdanie.
– Niewątpliwie jest wymagana reforma, czy zmiana przepisów dotyczących biegłych sądowych. Jest to spowodowane kilkoma kwestiami: szybko zmieniającymi się metodami naukowymi, tym, że postępowania stają się coraz bardziej specjalistyczne. Potrzebujemy wiadomości specjalnych, którymi dysponują biegli. Też tutaj wchodzi w grę koszty powoływania biegłych. Środowisko biegłych od dłuższego czasu podnosi, że te stawki są zbyt niskie. I my jako Związek jak najbardziej jesteśmy za zreformowaniem czy zmianą przepisów o biegłach i funkcjonowania ich w procesie karnym – rozpoczyna swój wywód Paweł Opitek, który przyznaje, że reforma jest potrzebna.
Jednak zdaniem prokuratora nadzór nad systemem, w którym funkcjonują biegli, powinienien pozostać wewnątrz wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem rząd chce stworzyć nową instytucję: Państwową Komisję Certyfikacyjną Biegłych Sądowych i Instytucji Opiniujących, która zlokalizowana będzie poza kontrolą prezesów sądów.
– To de facto komercjalizowanie rynku biegłych i oddawanie ich pod pieczę organu administracji publicznej, a nawet po części organu, który działałby jak prywatna firma – mówi Opitek.






