Teraz na antenie:
Radio Wnet
Nauka i technologia

Google i Pentagon z umową o AI. Co to zmienia?

Google wchodzi głębiej we współpracę z Pentagonem, a sztuczna inteligencja coraz wyraźniej staje się elementem infrastruktury bezpieczeństwa państwa. Marietta Gieroń tłumaczy, co to oznacza w praktyce.
Google i Pentagon z umową o AI. Co to zmienia?

AI Generated

Szekspir pod gwiazdami

Google i Pentagon z umową o AI. Co to zmienia?

Pod koniec kwietnia media obiegła informacja, że Google zawarł niejawne porozumienie z Departamentem Obrony USA, które ma umożliwić wykorzystanie modeli sztucznej inteligencji firmy w środowiskach tajnych i do szerokiego katalogu zgodnych z prawem zastosowań rządowych. Kilka dni później Reuters podał, że Pentagon ma już porozumienia z siedmioma dużymi firmami AI, w tym z Google, Microsoftem, Amazon Web Services i NVIDIĄ, by wdrażać ich rozwiązania w sieciach objętych klauzulą.

Marietta Gieroń, prezes Instytutu Kościuszki, tłumaczy, że to nie jest całkowicie nowa sytuacja, ale nowy jest jej rozmiar i tempo. W jej ocenie sztuczna inteligencja staje się dziś zasobem strategicznym, a państwa chcą mieć do niej dostęp tak samo, jak kiedyś walczyły o przewagę w dostępie do energii, infrastruktury czy surowców.

Google i Pentagon z umową o AI. Co to zmienia?
06.05.2026
15 min
Google i Pentagon z umową o AI. Co to zmienia?

Prowadzący:

Co oznacza umowa Google z Pentagonem?

Rozmówczyni przekonuje, że w praktyce chodzi o wykorzystanie AI do bardzo konkretnych zadań państwowych i wojskowych. „Te systemy mogą być wykorzystywane do bardzo konkretnych rzeczy, na przykład do analizy ogromnych ilości danych, wsparcia wywiadu czy też szeroko rozumianego cyberbezpieczeństwa” — mówi.

Taki kierunek potwierdzają też doniesienia Reutersa. Według nich Pentagon chce szybciej wprowadzać modele AI do działań związanych między innymi z logistyką, planowaniem i targetowaniem, a ich wdrażanie do sieci wojskowych ma przebiegać dużo szybciej niż wcześniej. Reuters podał również, że wojskowa platforma GenAI.mil została wdrożona na szeroką skalę i była już używana przez ponad 1,3 mln osób w siłach zbrojnych.

Szekspir pod gwiazdami

To nie nowość, ale skala jest nowa

Marietta Gieroń zaznacza, że współpraca nowych technologii z obronnością nie zaczęła się dziś. Przypomina, że internet czy GPS również rozwijały się przy silnym wsparciu wojska, zanim trafiły do powszechnego użycia. Różnica polega na tym, że dziś role częściowo się odwróciły — liderem innowacji są firmy prywatne, a państwa próbują za nimi nadążyć.

To właśnie dlatego — jak mówi — wojsko nie chce budować wszystkiego od zera, skoro najlepsze modele, infrastruktura i zasoby danych już istnieją w sektorze prywatnym. Reuters pisał podobnie, wskazując, że Pentagon przyspiesza dostęp nowych dostawców AI do własnych systemów, bo nie chce opierać się na pojedynczej firmie ani zostawać w tyle w technologicznym wyścigu.

Zuber o rynku krypto: klient musi wiedzieć, czy firma jest pod kontrolą państwa
Zuber o rynku krypto: klient musi wiedzieć, czy firma jest pod kontrolą państwa

Marek Zuber ocenia, że ustawa o kryptowalutach nie zabezpieczy inwestorów przed gwałtownymi spadkami wartości bitcoina c…

AI jako nowy wyścig zbrojeń

W rozmowie mocno wybrzmiewa teza, że sztuczna inteligencja staje się elementem nowego wyścigu zbrojeń. Nie chodzi już tylko o klasyczną broń, ale o algorytmy, modele, dane i infrastrukturę obliczeniową. „Coraz częściej mówi się o tym, że jest to nowy wyścig zbrojeń, tylko zamiast rakiety my mamy po prostu algorytmy i dane” — mówi Gieroń.

To znajduje odbicie w szerszym tle międzynarodowym. Reuters opisywał w ostatnich tygodniach zarówno narastającą rywalizację o dostęp do najbardziej zaawansowanych modeli AI, jak i presję rządów, by testować je jeszcze przed publicznym wdrożeniem pod kątem cyberbezpieczeństwa i ryzyk dla bezpieczeństwa narodowego.

Szekspir pod gwiazdami

Wraca spór, który Google zna już od lat

W rozmowie przypomniano też projekt Maven z 2018 roku, kiedy udział Google w analizie nagrań z dronów dla Pentagonu wywołał silny protest części pracowników. Marietta Gieroń zauważa, że dziś historia częściowo się powtarza, ale firmy są już wyraźnie bardziej zdeterminowane, by utrzymywać współpracę z sektorem obronnym.

Reuters potwierdza, że wokół Alphabetu znów rosną napięcia. Pod koniec kwietnia 2026 inwestorzy reprezentujący 2,2 mld dolarów w akcjach Alphabetu wezwali spółkę do wzmocnienia zabezpieczeń i nadzoru nad tym, jak jej chmura i AI są wykorzystywane przez rządy, zwłaszcza w obszarach wojskowych i nadzorczych. Źródłem tych obaw jest między innymi zmiana zasad AI Principles Google z 2025 roku, która usunęła część wcześniejszych ograniczeń dotyczących broni i nadzoru.

Żywność jak infrastruktura krytyczna. Ekspertka: Polska nie jest gotowa na kryzys
Żywność jak infrastruktura krytyczna. Ekspertka: Polska nie jest gotowa na kryzys

Polska produkuje dużo żywności, ale może mieć problem z jej dostarczeniem do mieszkańców w czasie kryzysu. Dr Paulina So…

Co to daje Pentagonowi w praktyce?

Najprościej rzecz ujmując, armia zyskuje szybszy dostęp do technologii, których nie musiała sama budować latami. Gieroń mówi o analizie ogromnych zbiorów danych, o cyberbezpieczeństwie i o rozpoznawaniu wzorców, których człowiek nie wychwyciłby w odpowiednim tempie. Podaje przykład zdjęć satelitarnych i możliwości wykrywania ruchów lub zmian, które dla ludzkiego operatora byłyby zbyt subtelne albo zbyt liczne.

Tego rodzaju zastosowania są spójne z opisem kierunku rozwoju wojskowego AI w Reutersie. Agencja pisała o wykorzystaniu modeli do zastosowań klasyfikowanych, a także o współpracy firm z amerykańskimi agencjami przy wykrywaniu podatności, ocenie zachowania modeli i ich przydatności w obszarze bezpieczeństwa narodowego.

Szekspir pod gwiazdami

A co z obawami o nadzór i broń autonomiczną?

W przywoływanych przez media zapisach porozumienia pojawia się zastrzeżenie, że system AI nie ma być przeznaczony do krajowego masowego nadzoru ani do autonomicznej broni bez odpowiedniego nadzoru człowieka. Jednocześnie Reuters informował, że umowa przewiduje brak prawa Google do blokowania zgodnych z prawem operacji rządowych. To właśnie ten fragment szczególnie wzmacnia pytania o realny zakres kontroli po stronie firmy.

Marietta Gieroń ocenia, że kluczowe są tu regulacje i rzeczywisty nadzór prawny. W jej opinii współpraca państwa z firmami technologicznymi nie musi sama w sobie oznaczać zagrożenia dla obywateli, ale staje się nim wtedy, gdy zaczyna naruszać prawa jednostki lub przetwarzać dane bez adekwatnych zabezpieczeń.

Polska też już jest w tej grze

Rozmówczyni podkreśla, że temat nie jest wyłącznie amerykański. Wskazuje, że także Polska weszła już we współpracę z dużymi firmami technologicznymi w obszarze bezpieczeństwa i rozwiązań cyfrowych. W rozmowie pada przykład współpracy MON z Microsoftem. Nie chodzi więc o to, czy państwa będą korzystać z AI, ale o to, na ile będą robić to na własnych warunkach i z własną kontrolą.

W tym sensie jej diagnoza jest szersza: Europa i Polska uczestniczą dziś w procesie, w którym sztuczna inteligencja staje się infrastrukturą bezpieczeństwa państwa, ale jednocześnie wciąż pozostają zależne od technologii rozwijanych głównie poza Europą.

Szekspir pod gwiazdami
Defence24 Days startuje w Warszawie. Rekordowa edycja
Defence24 Days startuje w Warszawie. Rekordowa edycja

Ponad 5 tys. uczestników, ministrowie obrony, delegacje z całego świata i kluczowe debaty o bezpieczeństwie – w Warszawi…

Europa między Stanami, a Chinami

Gieroń mówi wprost, że obserwujemy narastającą rywalizację między Stanami Zjednoczonymi a Chinami o cyfrową przewagę. W jej ocenie USA opierają się na sile swoich gigantów technologicznych i wielkich inwestycjach publiczno-prywatnych, a Chiny budują własny, bardziej zamknięty ekosystem i próbują uniezależnić się od technologii amerykańskiej.

To spostrzeżenie dobrze wpisuje się w szerszy obraz widoczny w światowej polityce technologicznej. Reuters przypominał niedawno, że spory wokół bezpieczeństwa modeli, dostępu do układów i relacji państwo–Big Tech coraz częściej są traktowane jak część polityki strategicznej, a nie wyłącznie rynku nowych technologii.

Czy to powinno nas cieszyć, czy raczej niepokoić?

W odpowiedzi na pytanie o polską perspektywę Marietta Gieroń nie wybiera prostego alarmizmu ani prostego entuzjazmu. Mówi raczej, że wszystko zależy od warunków, w jakich taka współpraca jest prowadzona. Jeśli mieści się w ramach prawa i służy bezpieczeństwu, może wzmacniać państwo. Jeśli jednak prowadzi do nadmiernej zależności albo naruszenia praw obywateli, staje się ryzykiem.

Jej najważniejsza teza brzmi więc tak: pytanie nie dotyczy już tego, czy korzystać ze sztucznej inteligencji w bezpieczeństwie i obronności, tylko czy potrafimy robić to na własnych zasadach, z własnymi zabezpieczeniami i bez całkowitej zależności od zewnętrznych dostawców.

Szekspir pod gwiazdami

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Sztuczna inteligencja jak bomba atomowa? Czy rozwój AI wiedzie nas do raju czy do piekła?
Sztuczna inteligencja jak bomba atomowa? Czy rozwój AI wiedzie nas do raju czy do piekła?
Kto wygra XXI wiek? Nie zdecydują tylko algorytmy
Kto wygra XXI wiek? Nie zdecydują tylko algorytmy
Nauka to inwestycja, nie koszt. Prof. Tomza apeluje o większe wsparcie badań
Nauka to inwestycja, nie koszt. Prof. Tomza apeluje o większe wsparcie badań