USA i Chiny uciekają reszcie świata
Prof. Paweł Wawrzyński zwracał uwagę, że rozwój sztucznej inteligencji doprowadził do sytuacji, w której przewaga koncentruje się w rękach niewielkiej grupy podmiotów. Jego zdaniem obecnie tylko Stany Zjednoczone i Chiny dysponują firmami o odpowiedniej skali finansowej, by utrzymywać globalne tempo rozwoju technologicznego.
Naukowiec podkreślał, że sukces największych graczy nie wynika wyłącznie z jakości technologii. Równie istotne są ogromne zyski pozwalające finansować kolejne badania, przyciągać najlepszych specjalistów i utrwalać przewagę nad konkurencją.
Prof. Wawrzyński zwracał również uwagę, że przewaga obu państw nie wynika wyłącznie z poziomu rozwoju technologicznego. Znaczenie ma także wielkość rynku, dostęp do kapitału i zdolność do finansowania kosztownych projektów badawczych przez wiele lat bez gwarancji sukcesu. W jego ocenie Europa coraz częściej staje się obserwatorem rywalizacji pomiędzy Waszyngtonem i Pekinem, zamiast samodzielnie wyznaczać kierunki rozwoju nowych technologii.

Google wchodzi głębiej we współpracę z Pentagonem, a sztuczna inteligencja coraz wyraźniej staje się elementem infrastru…
– W sztucznej inteligencji następuje zjawisko znane w ekonomii pod hasłem „wygrywający bierze wszystko”. W tej chwili mamy dwóch wygrywających – to są Stany Zjednoczone i Chiny – mówił.





