Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Janusz Kowalski odchodzi z PiS. „Na dachu wszystko w porządku, ale piwnice gniją”

Janusz Kowalski odchodzi z klubu PiS i nie owija w bawełnę. Mówi o „gnijących piwnicach” w strukturach partii i lokalnych układach, których nie był w stanie zaakceptować. – Nie może być tak, że na dachu wszystko jest w porządku, ale piwnice rzeczywiście gniją – podkreśla.
Janusz Kowalski odchodzi z PiS. „Na dachu wszystko w porządku, ale piwnice gniją”

Janusz Kowalski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Kowalski odchodzi z PiS. „Piwnice gniją”

Janusz Kowalski oficjalnie opuścił klub parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości. Decyzję ogłosił po złożeniu wniosku w czwartek i – jak podkreśla – była ona w pełni świadoma i osobista. Najmocniejsze słowa padły jednak dopiero później.

– Rzeczywiście jest tak, że w czwartek złożyłem wniosek o opuszczenie Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwość. To była moja osobista i świadoma decyzja wynikająca z sytuacji, w której nie byłem w stanie zaakceptować lokalnych układów – mówi Janusz Kowalski w rozmowie z Katarzyną Adamiak.

Poseł nie kryje, że problem – w jego ocenie – nie dotyczy samego kierownictwa partii, ale tego, co dzieje się niżej.

– Nie może być tak w mojej ocenie, że jeżeli popatrzymy się na partię jako budynek, to na dachu wszystko jest w porządku, ale piwnice rzeczywiście gniją – podkreśla Janusz Kowalski.

Starcie wizji w PiS. Kukiz: więcej liberalizmu albo problem
Starcie wizji w PiS. Kukiz: więcej liberalizmu albo problem

Prawo i Sprawiedliwość stoi przed wyborem, który zdecyduje o jego przyszłości – uważa Paweł Kukiz. W jego ocenie Jarosła…

„Duże znaki zapytania” wokół działaczy

Kowalski wskazuje, że kluczowy problem dotyczy poziomu lokalnego – samorządów, gmin i struktur terenowych. To tam, jego zdaniem, rozgrywają się procesy, które podważają wiarygodność całej formacji.

Polacy widzą, że tam są duże znaki zapytania co do wielu, wielu działaczy prawicy

– zaznacza Janusz Kowalski.

I dodaje, że właśnie ten aspekt miał decydujące znaczenie dla jego odejścia.

– Z tego powodu, bez żadnej złej emocji, odszedłem z klubu – mówi Janusz Kowalski.

„To sprawa wtórna”. Kowalski chce iść dalej

Mimo ostrej diagnozy, były już poseł klubu PiS podkreśla, że nie zamierza koncentrować się na samej decyzji o odejściu. Jak zaznacza, to temat drugorzędny wobec szerszej sytuacji politycznej.

– To jest w ogóle wtórne. To naprawdę nie ma większego znaczenia – mówi Janusz Kowalski.

Deklaruje jednocześnie, że jako poseł niezrzeszony będzie kontynuował swoją dotychczasową linię polityczną.

– Ja jako poseł niezrzeszony mam zamiar bezwzględnie punktować ekipę Donalda Tuska – zapowiada Janusz Kowalski.

Jednocześnie podkreśla, że nie zamyka się na współpracę i nie pali za sobą mostów.

– Zostawiam dużo przyjaźni, sympatii i ja Prawu i Sprawiedliwości życzę jak najlepiej – dodaje.

Krytyka sporów i apel do prawicy

Kowalski uderza nie tylko w struktury, ale też w sposób funkcjonowania całej sceny politycznej po prawej stronie. Krytykuje wewnętrzne spory i działania, które – jego zdaniem – nie interesują wyborców.

Nie uważam, że dobrym pomysłem jest zakładanie jednego, drugiego stowarzyszenia, zajmowanie się sprawami, które Polaków nie interesują

– mówi poseł.

Zamiast tego wskazuje na potrzebę jasnego programu i koncentracji na konkretnych działaniach.

– Polaków interesuje konkretny, pozytywny program prawicy – podkreśla Janusz Kowalski.

Na koniec stawia diagnozę, która wykracza poza jego własną decyzję. W jego ocenie przyszłość prawicy zależy od tego, czy będzie w stanie uporządkować własne zaplecze i wrócić do pracy u podstaw.

– Jeżeli chcemy odzyskiwać zaufanie i konkurować na prawicy, to trzeba zacząć od poziomu samorządów, gmin i sołectw – zaznacza Janusz Kowalski.

Co dalej z PiS? Horała: Rozwój Plus ma przyciągać nowych wyborców, a nie budować rozłam
Co dalej z PiS? Horała: Rozwój Plus ma przyciągać nowych wyborców, a nie budować rozłam

Wiceprezes stowarzyszenia Rozwój Plus i poseł PiS odrzuca tezę, że środowisko Mateusza Morawieckiego przygotowuje polity…

Przeczytaj więcej

Czarnek: Afera Szpitala Południowego nie polega na wadach systemu. To złodziejstwo i oszustwo
Czarnek: Afera Szpitala Południowego nie polega na wadach systemu. To złodziejstwo i oszustwo
Afera w Szpitalu Południowym uderzyła w KO. Sondażowe tąpnięcie
Afera w Szpitalu Południowym uderzyła w KO. Sondażowe tąpnięcie
Afera w Szpitalu Południowym uderza w rząd. Dr Orzeł: to katastrofa w katastrofie
Afera w Szpitalu Południowym uderza w rząd. Dr Orzeł: to katastrofa w katastrofie