To PiS stworzył konkurencję
W rozmowie z Łukaszem Jankowskim Przemysław Czarnek podkreśla, że najważniejszą bolączką polskiego systemu ochrony zdrowia jest zbyt mała liczba lekarzy.
– Dlatego uruchomiliśmy kilkanaście nowych kierunków lekarskich, dlatego zwiększyliśmy liczbę miejsc na pierwszym roku studiów lekarskich z niecałych 6 tysięcy do ponad 10 tysięcy. tylko w ciągu lat naszych rządów. Dlatego dzisiaj na przykład w Kaliszu, w Nowym Targu, w Nowym Sączu, w Lublinie czy w Płocku są studia lekarskie, bo potrzebujemy lekarzy. Jak nie ma lekarzy, a jest oddział na przykład interny, to trzeba zatrudnić lekarza, który ma specjalizację w tym względzie. Ja nie zatrudni się lekarza, nie będzie oddziału. I wtedy lekarz stawia warunki, bo nie ma konkurencji na rynku – mówi polityk PiS.
Cwaniak z PO
Jednak w przypadku Szpitala Południowego tego rodzaju problemy systemowe zdaniem Przemysława Czarnka nie mają miejsca.
– My o tym tu nie mówimy. My mówimy o cwaniaku z Platformy Obywatelskiej, który nie mając specjalizacji i kończąc ledwo co studia, został tak zwanym koordynatorem SOR-u. Dodatkowo jeszcze zrobił salonik VIP dla swoich ludzi z Platformy i zarobił milion sześćset tysięcy rocznie – oburza się poseł.





