W wywiadzie dla „Financial Times” premier Donald Tusk zasugerował, że wojna Zachodu z Rosją to raczej perspektywy miesięcy, niż lat. Wypowiedź ta wywołała falę krytyki. Swoje oburzenie wyraził między innymi Pałac Prezydencki. Minister Marcin Przydacz stwierdził, że gdyby taka perspektywa była realna, to informację o tym powinien w pierwszej kolejności usłyszeć prezydent Karol Nawrocki.
W rozmowie z Łukaszem Jankowskim poseł Andrzej Śliwka mówi, że zagrożenie imperializmu rosyjskiego dla świata zachodniego jest dla niego oczywiste i popiera podejście, zgodnie z którym powinniśmy być przygotowani na najgorsze scenariusze. Jednak realizowało je Prawo i Sprawiedliwość, a nie Koalicja Obywatelska.
Premier Tusk z jednej strony mówi mocne tezy o ewentualnym zagrożeniu płynącym ze strony Federacji Rosyjskiej, w postaci zbrojnej napaści, a z drugiej strony nic nie robi. To jest zasadniczy rozdźwięk, bo jeżeli rzeczywiście ma jakieś informacje, które by wskazywały, że na przestrzeni najbliższych miesięcy może dojść do ataku na państwa Paktu Północnoatlantyckiego, to dlaczegopaństwo polskie w tym zakresie nic nie robi
– krytykuje poseł.





