Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Aneks WSI: publikować czy nie? Ostre starcie ekspertów o bezpieczeństwo państwa

Publikacja aneksu do raportu WSI znów rozpala debatę o państwie, bezpieczeństwie i granicach jawności. Jedni widzą w nim szansę na ujawnienie prawdy o wpływach służb i agentury. Inni ostrzegają: to może być poważny błąd, który osłabi państwo w najgorszym możliwym momencie.
Aneks WSI: publikować czy nie? Ostre starcie ekspertów o bezpieczeństwo państwa

Pałac Prezydencki w Warszawie / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Szekspir pod gwiazdami

Aneks WSI: ujawnić prawdę czy chronić państwo

Debata o publikacji aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych wraca z pełną siłą – i natychmiast dzieli ekspertów. Z jednej strony pojawia się przekonanie, że Polska nigdy nie rozliczyła wpływów służb i agentury. Z drugiej – ostrzeżenie, że ujawnianie takich materiałów to igranie z bezpieczeństwem państwa.

– To jest moment, w którym być może należałoby dokonać historycznego podsumowania tego, co się stało po 1989 roku – mówi politolog, prof. Piotr Grochmalski.

Ale dla byłego oficera wywiadu Marcina Falińskiego to zupełnie inna perspektywa.

– To jest najgorszy z możliwych momentów na publikację takich materiałów – podkreśla.

Szekspir pod gwiazdami
Aneks do raportu WSI i rezygnacja prof. Cenckiewicza. Ważne decyzje prezydenta
Aneks do raportu WSI i rezygnacja prof. Cenckiewicza. Ważne decyzje prezydenta

Rafał Leśkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta RP, podczas konferencji prasowej poinformował o przekazaniu marszałkom Sej…

Jawność jako warunek prawdy

Zwolenicy publikacji aneksu wskazują, że Polska nigdy nie przeprowadziła pełnego rozliczenia struktur i wpływów służb z czasów PRL.

– Nigdy nie było twardego przeglądu kadr pod kątem radzieckich i rosyjskich zasobów agenturalnych – mówi Piotr Grochmalski. – Ta prawda jeszcze nigdy nie została opisana – dodaje.

W tej logice aneks miałby być brakującym elementem układanki – dokumentem, który pokaże skalę powiązań, wpływów i mechanizmów działania państwa po 1989 roku.

Grochmalski idzie dalej, sugerując, że brak rozliczeń doprowadził do sytuacji, w której dawni funkcjonariusze i ich środowiska zachowali realny wpływ na państwo.

Szekspir pod gwiazdami

– Mamy ogromną liczbę pokrzywdzonych działaczy Solidarności i świetnie sytuowanych ludzi, którzy tamtych ścigali i prześladowali – wskazuje.

„Służby działają w ciszy, nie w telewizji”

Zupełnie inaczej na sprawę patrzy Marcin Faliński, były oficer Agencji Wywiadu. Jego zdaniem publikacja aneksu – tak jak wcześniej samego raportu – przyniosła więcej szkód niż korzyści.

– Straty były większe niż jakiekolwiek zyski. Tych spraw tak się nie załatwia – mówi.

I podkreśla fundamentalną zasadę funkcjonowania służb specjalnych:

Szekspir pod gwiazdami

– Służby specjalne działają w cieniu, w ciszy, a nie w telewizji i w prasie – zaznacza.

Faliński przypomina, że ujawnianie materiałów operacyjnych może mieć realne konsekwencje – nie tylko wizerunkowe, ale też operacyjne.

– Spowodowało to dużą nieufność do polskich służb, także wśród partnerów zagranicznych – wskazuje.

Kozłowski o ataku na Cenckiewicza: to była zemsta polityczna za „reset” i WSI
Kozłowski o ataku na Cenckiewicza: to była zemsta polityczna za „reset” i WSI

To miała być polityczna eliminacja Sławomira Cenckiewicza – tak sprawę cofnięcia poświadczenia bezpieczeństwa dla szefa …

Aneks WSI jako narzędzie polityczne?

W tle sporu pojawia się jeszcze jeden wątek – wykorzystywanie służb i ich historii w bieżącej walce politycznej.

Szekspir pod gwiazdami

– Do walki politycznej pewnych rzeczy, takich jak obronność czy służby, nie powinno się wykorzystywać – mówi Faliński.

Jego zdaniem ujawnienie aneksu – zwłaszcza w niepełnej formie, z anonimizacją nazwisk – może tylko napędzić kolejną falę spekulacji i konfliktów.

– Jeżeli już ujawniamy, to ujawniajmy wszystko. Bez żadnego wymazywania – podkreśla. – W przeciwnym razie będzie to prowadzić do kolejnych domysłów i walki politycznej.

Najgorszy moment na publikację?

Kluczowym argumentem przeciwników publikacji jest jednak czas. W sytuacji napięć międzynarodowych i zagrożeń bezpieczeństwa – ich zdaniem – takie działania są szczególnie ryzykowne.

Szekspir pod gwiazdami

– Jeżeli wierzyć temu, co mówi premier o możliwych zagrożeniach, to jest to najgorszy moment z możliwych – mówi Faliński.

W jego ocenie państwo powinno w takich sytuacjach działać w sposób maksymalnie odpowiedzialny i powściągliwy, a nie otwierać wrażliwe tematy.

Spór, który nie zniknie

Debata o aneksie WSI pokazuje głębszy problem – brak wspólnej odpowiedzi na pytanie, czym jest dziś racja stanu. Czy oznacza pełną jawność i rozliczenie przeszłości, czy raczej ochronę mechanizmów państwa, nawet kosztem ograniczenia wiedzy opinii publicznej.

– Jeżeli już mleko się wylało, to zamknijmy to i idźmy po całości – mówi Faliński.

Szekspir pod gwiazdami

Z kolei dla Grochmalskiego brak ujawnienia pełnej prawdy oznacza utrzymywanie systemu, który nigdy nie został do końca rozliczony.

Spór o aneks WSI nie jest więc tylko dyskusją o jednym dokumencie. To konflikt dwóch wizji państwa – i nic nie wskazuje na to, by miał się szybko zakończyć.

Przeczytaj więcej

Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”
Posłanka KO wepchnęła się bez kolejki do szpitala. Koziński: „Złoci chłopcy Tuska wrócili”