Sprawa poświadczenia bezpieczeństwa dla szefa BBN miała być uderzeniem w Sławomira Cenckiewicza, ale zakończyła się porażką tych, którzy chcieli go zablokować – taki obraz wyłania się z komentarza Mariusza Kozłowskiego po decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA oddalił skargę kasacyjną Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do wcześniejszego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla szefa BBN. W praktyce oznacza to, że Cenckiewicz zachowuje pełny dostęp do informacji niejawnych o najwyższych klauzulach krajowych i międzynarodowych.
Wyrok po stronie BBN
Dla obozu prezydenckiego to jednoznaczne, sądowe zwycięstwo. Kozłowski nie zostawia wątpliwości, że po tym rozstrzygnięciu status szefa BBN powinien być jasny.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne premiera Donalda Tuska w sprawach dotyczących dostępu do informacj…
– To oznacza, że pan minister Cenckiewicz posiadał cały czas poświadczenie bezpieczeństwa. To oznacza, że w tej chwili ma pełny dostęp do wszelkich dokumentów o klauzuli najwyższej narodowej i międzynarodowej – mówi Mariusz Kozłowski.
Wyrok NSA zamyka więc formalnie najważniejszy etap tej sprawy. Nie chodzi już o interpretacje polityczne, ale o prawomocne rozstrzygnięcie sądowe, które podważa linię forsowaną wcześniej przez KPRM i ludzi związanych z rządem.






