Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Kozłowski o ataku na Cenckiewicza: to była zemsta polityczna za „reset” i WSI

To miała być polityczna eliminacja Sławomira Cenckiewicza – tak sprawę cofnięcia poświadczenia bezpieczeństwa dla szefa BBN ocenia Mariusz Kozłowski. Po wyroku NSA, który oddalił skargę kasacyjną KPRM, formalnie to Cenckiewicz wychodzi z tego sporu zwycięsko.
Kozłowski o ataku na Cenckiewicza: to była zemsta polityczna za „reset” i WSI

Sławomir Cenckiewicz, fot. Radio Wnet

Szekspir pod gwiazdami

Sprawa poświadczenia bezpieczeństwa dla szefa BBN miała być uderzeniem w Sławomira Cenckiewicza, ale zakończyła się porażką tych, którzy chcieli go zablokować – taki obraz wyłania się z komentarza Mariusza Kozłowskiego po decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA oddalił skargę kasacyjną Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do wcześniejszego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla szefa BBN. W praktyce oznacza to, że Cenckiewicz zachowuje pełny dostęp do informacji niejawnych o najwyższych klauzulach krajowych i międzynarodowych.

Wyrok po stronie BBN

Dla obozu prezydenckiego to jednoznaczne, sądowe zwycięstwo. Kozłowski nie zostawia wątpliwości, że po tym rozstrzygnięciu status szefa BBN powinien być jasny.

Sławomir Cenckiewicz wygrywa przed NSA
Sławomir Cenckiewicz wygrywa przed NSA

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne premiera Donalda Tuska w sprawach dotyczących dostępu do informacj…

– To oznacza, że pan minister Cenckiewicz posiadał cały czas poświadczenie bezpieczeństwa. To oznacza, że w tej chwili ma pełny dostęp do wszelkich dokumentów o klauzuli najwyższej narodowej i międzynarodowej – mówi Mariusz Kozłowski.

Wyrok NSA zamyka więc formalnie najważniejszy etap tej sprawy. Nie chodzi już o interpretacje polityczne, ale o prawomocne rozstrzygnięcie sądowe, które podważa linię forsowaną wcześniej przez KPRM i ludzi związanych z rządem.

Szekspir pod gwiazdami

Kozłowski: to była zemsta

Najmocniejsza teza rozmowy dotyczy jednak nie samego wyroku, lecz powodów, dla których w ogóle doszło do próby odebrania poświadczenia. Kozłowski mówi o tym wprost: jego zdaniem nie był to zwykły administracyjny spór, ale polityczny odwet wymierzony w Cenckiewicza.

To, czego doświadczył pan minister Cenckiewicz, było czystą zemstą polityczną – mówi Mariusz Kozłowski.

W tej narracji sprawa nie dotyczy wyłącznie procedur bezpieczeństwa, ale znacznie szerszego konfliktu o pamięć, wpływy i ocenę działań służb specjalnych. Kozłowski przekonuje, że Cenckiewicz zapłacił cenę za to, że publicznie i konsekwentnie mówił o sprawach niewygodnych dla części dawnego i obecnego układu.

Reset, WSI i FSB

Właśnie tu pada najostrzejsze politycznie oskarżenie. Zdaniem Kozłowskiego próba uderzenia w szefa BBN była związana z jego działalnością dotyczącą resetu z Rosją, WSI i umowy między SKW a FSB podpisanej w 2013 roku w Petersburgu.

Szekspir pod gwiazdami

Dlaczego chciano mu odebrać poświadczenie? Ano dlatego, że pisał i mówił głośno i odważnie o reseciarzach i WSI – mówi Mariusz Kozłowski.

I dodaje jeszcze mocniej:

Reseciarze oraz WSI walczyło z panem ministrem Cenckiewiczem za to, że odważnie ujawnił informacje dotyczące resetu oraz umowy między SKW a FSB – podkreśla Mariusz Kozłowski.

W tym ujęciu cofnięcie poświadczenia nie było technicznym ruchem służb, ale próbą politycznego ukarania człowieka, który uderzał w bardzo wrażliwe dla części środowiska tematy. Kozłowski wspomina również o ujawnieniu danych sensytywnych Cenckiewicza, przedstawiając to jako element presji.

Szekspir pod gwiazdami

Formalny koniec, polityczny nie

Choć NSA zakończył sądowy etap tej sprawy, Kozłowski nie wierzy, że oznacza to automatyczny koniec całego konfliktu. Jego zdaniem środowiska zbliżone do kancelarii premiera nadal mogą próbować utrudniać pracę szefowi BBN.

– Jeśli pyta pan mnie o to, czy kończy się polityczny spór, obawiam się, że nie – mówi Mariusz Kozłowski.

To ważne, bo z rozmowy wyłania się obraz państwa, w którym formalne zwycięstwo przed sądem nie musi oznaczać końca politycznej wojny. Kozłowski sugeruje, że w tle nadal pozostaje spór o wpływ na służby, dostęp do informacji i możliwość oddziaływania na Pałac Prezydencki.

Spór wokół służb trwa

W końcówce rozmowy wybrzmiewa jeszcze jeden wątek: pytanie, czy sprawa Cenckiewicza jest tylko jednostkowym konfliktem, czy raczej elementem szerszej walki o służby specjalne. Kozłowski mówi o polityzacji kontrwywiadu wojskowego i sugeruje, że część funkcjonariuszy wykonuje polecenia, które nie mają nic wspólnego z uczciwością państwa.

Szekspir pod gwiazdami

– W tej chwili przy tej tak zwanej polityzacji służb specjalnych, a szczególnie kontrwywiadu wojskowego, niektórzy funkcjonariusze są niestety nieuczciwi albo płacą cenę tej nieuczciwości, wykonując polecenia szefów, które też nie są uczciwe – zaznacza Mariusz Kozłowski.

Dlatego ten wyrok można czytać dwojako. Formalnie to wyraźne zwycięstwo szefa BBN i porażka tych, którzy chcieli podważyć jego dostęp do informacji niejawnych. Politycznie to jednak dopiero kolejny rozdział większego konfliktu – o służby, o pamięć resetu z Rosją i o ludzi, którzy od lat opisują kulisy tych relacji. Jeśli przyjąć optykę Kozłowskiego, NSA nie tylko oddalił skargę KPRM. Oddalił też próbę złamania Cenckiewicza.

Przeczytaj więcej

Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”