Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

Mariusz Kozłowski: W komórce SKW szukającej szpiegów w kontrwywiadzie zatrudniono skazaną osobę

W "Prawodajni" Jakub Pilarek rozmawia z Mariuszem Kozłowskim o pojedynku sądowym Sławomira Cenckiewicza z premierem Donaldem Tuskiem i gen. Jarosławem Stróżykiem w sprawie odebrania byłemu Szefowi BBN dostępu do informacji niejawnych. W trakcie rozmowy Kozłowski, który sam do niedawna służył w SKW, ujawnia informację o zatrudnieniu w komórce kontrwywiadu wojskowego, która ma zadanie tropić szpiegów wewnątrz służby funkcjonariusza, który został skazany w tzw. sprawie białoruskiej.
Mariusz Kozłowski: W komórce SKW szukającej szpiegów w kontrwywiadzie zatrudniono skazaną osobę

Służby specjalne/ fot. Nano Banana

W swoich licznych wypowiedziach publicznych rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński sugerował, że sam fakt skierowania przez prokuraturę aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Cenckiewiczowi to wystarczający powód, by stracił dostęp do informacji niejawnych. Gospodarz „Prawodajni” Jakub Pilarek wielokrotnie sugerował, że sprawa ujawnienia planów obrony na linii Wisły – bo o to działanie chodzi w akcie oskarżenia – będzie zapasową kartą dla ośrodka rządowego i podległych mu służb (ABW i SKW), gdyby upadła sprawa rzekomego podania nieprawdy przez Cenckiewicza w ankiecie bezpieczeństwa w wątku dotyczącym korzystania z leków.

Pytania Mariusza Błaszczaka

Odnosząc się do tej kwestii gość „Prawodajni” Mariusz Kozłowski ujawnia zaskakującą informację, z której wynika, że stosunek obecnego kierownictwa SKW do kwestii zarzutów karnych jest wysoce wybiórczy.

– W grudniu 2025 roku były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak skierował interpelację do Ministerstwa Obrony Narodowej, a w istocie do Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Pytał w niej o funkcjonariusza SKW, któremu zostały postawione zarzuty. Otrzymał odpowiedź na tę interpelację – mówi były oficer SKW, dodając, że pismo Mariusza Błaszczaka nosi sejmowy numer 14358.

Oficer w stanie spoczynku cytuje jedno z pytań interpelacji: „Czy to prawda, że po 13 grudnia 2023 r. doszło do odwieszenia, a następnie mianowania na stanowisko zastępcy dyrektora Biura I SKW, a wcześniej naczelnika w tej jednostce, funkcjonariusza, który został skazany karnie w tzw. sprawie białoruskiej?”.

To jest kontrwywiad w kontrwywiadzie. Komórka, która szuka szpiegów w SKW. Bardzo ważna. [James Jesus] Angelton był kiedyś szefem komórki kontrwywiadów w wywiadzie amerykańskim

– mówi Kozłowski, przywołując postać słynnego funkcjonariusza amerykańskich służb specjalnych, m.in. szefa kontrwywiadu Biura Służb Strategicznych (X-2) w Rzymie i szefa sztabu kontrwywiadu Centralnej Agencji Wywiadowczej.

Wyjaśnia także, że sprawa białoruska miała początek w zatrzymaniu jednego z żołnierzy Siły Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej po zarzutem szpiegostwa na Białorusi.

– Czy to prawda, że osoba, o której mowa w pytaniu nr 4, mając postawione zarzuty karne, brała udział w procesie wydawania, tj. weryfikacji i podpisywania, poświadczeń bezpieczeństwa funkcjonariuszom SKW? – cytuje dalej pytanie interpelacji byłego szefa MON Mariusz Kozłowski.

[NEWS WNET] Znamy uzasadnienie wyroku NSA z 15 kwietnia ws. Cenckiewicza! Skala kompromitacji Tuska jest ogromna
[NEWS WNET] Znamy uzasadnienie wyroku NSA z 15 kwietnia ws. Cenckiewicza! Skala kompromitacji Tuska jest ogromna

Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 15 kwietnia 2026 r. oddalił skargi kasacyjne premiera na wyroki WSA w Warszawie,…

Odpowiedź MON

Jak się okazuje, na interpelację odpowiedział wiceminister obrony narodowej Paweł Bejda. „W odniesieniu do kwestii funkcjonariusza, który został skazany karnie w tzw. sprawie białoruskiej informuję, że stosownie do treści art. 33 ust. 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych w przypadku, gdy o osobie, której wydano poświadczenie bezpieczeństwa, zostaną ujawnione nowe informacje wskazujące, że nie daje ona rękojmi zachowania tajemnicy, przeprowadza się kontrolne postępowanie sprawdzające. Wpływ nowych informacji na dawanie rękojmi jest w każdym przypadku wnikliwie badany przez SKW” – pisze Bejda w odpowiedzi, którą zapewne przygotowała SKW.

W razie wystąpienia okoliczności, o których mowa w art. 24 ust. 2 i 3 ustawy o ochronie informacji niejawnych, SKW jest zobowiązana do wszczęcia kontrolnego postępowania sprawdzającego. Od momentu powzięcia przez SKW informacji o czynie wspomnianego funkcjonariusza nie wystąpiły ww. przesłanki, obligujące SKW do przeprowadzenia wzmiankowanego postępowania

– podkreślił wiceminister.

Akt oskarżenia Cenckiewicza – zły, skazanie kolegi – nie ma probemu

– Wie pan co to znaczy? – pyta Mariusz Kozłowski Jakuba Pilarka – SKW wprost mówi, że postawienie komuś zarzutów nie jest podstawą do tego, żeby wszcząć wobec niego kontrolne postępowanie sprawdzające – wyraża oburzenie gość „Prawodajni”.

Z zamieszczonej na stronie Sejmu odpowiedzi na interpelację wynika, że mężczyzna, który objął stanowisko dyrektorskie w komórce bezpieczeństwa wewnętrznego SKW, został skazany nieprawomocnie. Pytany o charakter jego zarzutów Mariusz Kozłowski zastrzega, że nie chce wchodzić w ich szczegóły, bo nie ma wiedzy w tym zakresie.

Chcę wchodzić w to, co jest prawdą, a mianowicie to, że ten facet wraca do SKW i zostaje zastępcą dyrektora kontrwywiadu w kontrwywiadzie. Ludzie, gdzie my jesteśmy?!

– oburza się oficer.

W sprawie Sławomira Cenckiewicza Mariusz Kozłowski zwraca uwagę, że były Szef BBN bez problemu latami przechodził kontrolę służb, uzyskując dostęp do informacji niejawnych jeszcze jako pracownik IPN.

Rząd 13 grudnia wyznacza generała Stróżyka na Szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Stróżyk przychodzi do SKW i zaczyna weryfikować postępowanie, które już się dawno zakończyło. Wyciągnął je spośród tysiąca postępowań, bo tysiące osób dostaje w Polsce poświadczenie. A on wyciągnął jedną ankietę. Nie boję się użyć tego słowa – przeczytał i spreparował zarzuty

– mówi Mariusz Kozłowski.

Podkreśla, że SKW podjęło próbę zniszczenia życia Sławomirowi Cenckiewiczowi. Zwraca też uwagę, że jest umowa między rządem RP a każdym obywatelem, który wypełnia ankietę bezpieczeństwa, odpowiadając na często intymne pytania. Jest ona zawarta w załączniku do ustawy o ochronie informacji niejawnych.

Obywatelu wypełnij tę ankietę, a my dajemy Ci gwarancję, że dane z tej ankiety nie wypłyną, bo chcemy budować bezpieczeństwo państwa. Dziękujemy Ci za to, że wypełniasz tę ankietę. Jak potrzebujesz pomocy pomożemy Ci

– rekonstruuje właściwy stosunek państwa do takich spraw gość „Prawodajni”.

„To jest wielka katastrofa dla systemu bezpieczeństwa”. Materka ostro o sprawie Cenckiewicza
„To jest wielka katastrofa dla systemu bezpieczeństwa”. Materka ostro o sprawie Cenckiewicza

– Służby zostały wykorzystywane do działań politycznych – mówi generał brygady w rezerwie Maciej Materka. Były szef SKW …

Metoda sowiecka

Już po programie Mariusz Kozłowski przekazał dodatkowe stanowisko w kwestii zarzutów SWK wobec Sławomira Cenckiewicza, że ten miał jakoby stosować substancje psychotropowe.

– Substancje psychotropowe uzależniają. Tymczasem Sławomir Cenckiewicz niczego takiego nie zażywał. Z faktu, że ktoś zażywa leki wpływające na ośrodkowy układ nerwowy nie można wyciągać wniosków, że stosuje substancje psychotropowe. Na ośrodkowy układ nerwowy wpływa choćby paracetamol – mówi gość „Prawodajni”.

Według Mariusza Kozłowskiego Służba Kontrwywiadu Wojskowego manipulując sprawą leków, w sposób nieuprawiony wcieliła się w rolę psychiatry i metodą sowiecką podjęła próbę zrobienia ze Sławomira Cenckiewicza „wariata”.

Były oficer SKW wyraża nadzieję, że osoby odpowiedzialne za atak na Sławomira Cenckiewicza poniosą w przyszłości odpowiedzialność.

Mam nadzieję, że ta odpowiedzialność spotka tych, którzy decyzję o odebraniu dostępu do informacji niejawnej wydali bez podstawy prawnej. To znaczy… tam była podstawa prawna. Tam było milion podstaw prawnych, ale bez uzasadnienia. Przekroczyli prawo materialne. Mówiąc wprost, to oni skłamali, a nie Sławomir Cenckiewicz

– podsumowuje.

Przeczytaj więcej

Wildstein: Polacy muszą się obudzić! Rządzi nami oligarchia postkomunistyczna
Wildstein: Polacy muszą się obudzić! Rządzi nami oligarchia postkomunistyczna
Wołyń i spóźnione sumienie polskich elit. Kiedy pamięć przestała przeszkadzać.
Wołyń i spóźnione sumienie polskich elit. Kiedy pamięć przestała przeszkadzać.
Kompromitacja RPO w sprawie prokuratora Jana Drelewskiego. Wiącek chowa głowę w piasek
Kompromitacja RPO w sprawie prokuratora Jana Drelewskiego. Wiącek chowa głowę w piasek