Dom Chłopaków w Broniszewicach nie znika
Wokół Domu Chłopaków w Broniszewicach pojawiło się w ostatnich dniach wiele niejasności. Padają pytania o likwidację, zamknięcie czy zagrożenie dla funkcjonowania placówki. Siostra Eliza jasno stawia sprawę: to nie dom jest dziś problemem.
– My jako Dom Chłopaków nie jesteśmy zagrożone, bo my trwamy, ci chłopcy będą tutaj do śmierci, ustawa nie działa wstecz – mówi siostra Eliza.
Placówka działa i będzie działać dalej, a obecni podopieczni zachowają swoje miejsce i opiekę. Kluczowa zmiana dotyczy jednak czegoś zupełnie innego.

– Ten system jakoś sobie dotrwa spokojnie do wyborów, po czym będzie po prostu katastrofa – mówi Joanna Miziołek. Dzienn…
Nowe przepisy odcinają dopływ nowych dzieci
Największa zmiana, która wynika z projektowanych przepisów, dotyczy przyszłości – a dokładniej tego, kto nie będzie już mógł trafić do takich miejsc jak Broniszewice.






