Służba zdrowia – pogłębiający się kryzys
Joanna Miziołek w rozmowie o sytuacji w ochronie zdrowia stawia bardzo mocną diagnozę: system jeszcze przez jakiś czas będzie funkcjonował, ale coraz wyraźniej widać, że odbywa się to kosztem pacjentów. Jej zdaniem ograniczanie finansowania zabiegów i badań doprowadzi do dalszego wydłużania kolejek, pogarszania stanu chorych i narastającego kryzysu w szpitalach.
– Ten system jakoś sobie dotrwa spokojnie do wyborów, po czym będzie po prostu katastrofa – mówi Joanna Miziołek.
Jak podkreśla, skutki są już widoczne. Ograniczenia dotyczą nie tylko zabiegów planowych, ale też diagnostyki i rehabilitacji. W rozmowie pada przykład zabiegów usunięcia zaćmy, ale lista problemów jest szersza.
– To jest takie postępowanie, które prowadzi do tego, że ludzie będą coraz bardziej chorzy. To znaczy, że nie tylko kwestie zabiegów na zaćmę, tylko też gdzieś tomografii, gdzieś obcinania rehabilitacji. Jak państwo chcieliby teraz zadzwonić, umówić na rehabilitację jakąś osobę chorą, to będziecie państwo czekać zdecydowanie jeszcze dłużej. Nie dość, że to było bardzo długo, to teraz po prostu dostanie się termin za cztery lata – mówi.





![Rada Warszawy i polityczny teatr. Radna ujawnia: „Chcieli znudzić media i mieszkańców” [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fpanel.wnet.fm%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F06%2FRada.jpg&w=3840&q=75)