Wybory w Bułgarii kończą się wynikiem, który – jak podkreśla w Radiu Wnet dr Spasimir Domaradzki – wykracza poza wcześniejsze przewidywania. Ekspert nauk politycznych przypomina, że sondaże dawały Rumenowi Radewowi zwycięstwo, ale na znacznie niższym poziomie:
„To jest olbrzymie zaskoczenie biorąc pod uwagę, że sondaże przedwyborcze pokazywały tak naprawdę, że Rumen Radew może liczyć na co prawda zwycięstwo, ale w granicach między 25 a 35%”.
Politolog zwraca uwagę, że o skali sukcesu przesądza nie tylko wynik samego zwycięzcy, ale też słabość konkurencji. Szczególnie mocno traci Bułgarska Partia Socjalistyczna, a w parlamencie ma znaleźć się zaledwie pięć ugrupowań. To właśnie ma premiować obóz Radewa.
„Rumen Radew będzie pierwszym politykiem w nowoczesnej historii Bułgarii, który będzie w stanie stworzyć samodzielnie rząd”.







