Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Kto naprawdę rządzi w Mińsku? Poczobut ujawnia nieznaną grę Łukaszenki

Wbrew powszechnej opinii na Zachodzie, Aleksandr Łukaszenko nie jest bezwolną marionetką w rękach Władimira Putina. Andrzej Poczobut porównuje pozycję białoruskiego dyktatora do statusu Ramzana Kadyrowa w Czeczenii, wykazując, że zachowuje on pełną niezależność wewnętrzną. Co więcej, zaangażowanie Rosji w wyniszczający konflikt z Ukrainą paradoksalnie poszerzyło pole manewru Mińska, który desperacko szuka teraz kontaktu z Europą i USA.
Kto naprawdę rządzi w Mińsku? Poczobut ujawnia nieznaną grę Łukaszenki

Alaksandr Łukaszenka, fot. wikimedia.org/Kremlin.ru

Przekonanie, że Aleksandr Łukaszenko stracił resztki samodzielności na rzecz Władimira Putina, to błąd w interpretacji geopolitycznej. Taką tezę stawia w Radiu Wnet Andrzej Poczobut, który wskazuje na specyfikę relacji między Mińskiem a Moskwą.

Jako kluczowe porównanie Poczobut podaje model czeczeński. Choć Ramzan Kadyrow formalnie podlega Moskwie, to w samej Czeczenii rosyjskie prawo de facto nie działa, a on sam cieszy się absolutną władzą. Podobnie wygląda sytuacja na Białorusi.

Mit bezwzględnego posłuszeństwa

Łukaszenko umiejętnie wyznaczył czerwone linie w polityce zagranicznej, których nie przekracza, ale w sprawach wewnętrznych zachowuje pełną autonomię. Co więcej, wybuch wojny w Ukrainie paradoksalnie wzmocnił jego pozycję przetargową wobec Kremla.

– Aleksandr Łukaszenko zawsze był politykiem samodzielnym. Moim zdaniem zachowuje pełnię władzy, jeżeli chodzi o sytuację na Białorusi i ma wytyczone czerwone linie, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną – ocenił Andrzej Poczobut.

Białoruś stała się jedynym oficjalnym sojusznikiem Rosji, który otwarcie wsparł agresję. To sprawiło, że Putin potrzebuje Łukaszenki bardziej niż kiedykolwiek, co ten drugi bezwzględnie wykorzystuje, m.in. odmawiając bezpośredniego wysłania swoich wojsk na front.

– Widzimy, że Rosja nie jest w stanie sama siebie obronić przed ukraińskimi uderzeniami. I oczywiście, że nie jest w stanie obronić Białorusi. I dlatego jest taka pozycja Łukaszenki, a nie inna – dodał polski dziennikarz.

Blef wojenny Kremla

Analizując globalne zagrożenie militarne ze strony Moskwy, Poczobut studzi emocje, jakie dominują na Zachodzie. W jego ocenie agresywna retoryka Kremla to narzędzie wojny psychologicznej i próba wymuszenia ustępstw w przyszłych pertraktacjach.

– Rosja nie jest w stanie poradzić sobie z Ukrainą. Konflikt z NATO nie jest w interesie rosyjskim dzisiaj – stwierdził jednoznacznie Poczobut.

Rosyjska gospodarka zaczyna odczuwać potężne skutki sankcji i gigantycznych wydatków na zbrojenia. Ponieważ rynek białoruski został całkowicie zdominowany przez Rosję, kryzys u sąsiada natychmiast uderzy w Mińsk. To kluczowy powód, dla którego Łukaszenko rozpaczliwie potrzebuje ponownego otwarcia na rynki Unii Europejskiej.

WSPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Witt: Co ukrywa telefon sekretarki? Kulisy monakijskiego raju
Witt: Co ukrywa telefon sekretarki? Kulisy monakijskiego raju
Koniec mitu bezpiecznego Monako? Zamach na ukraińskiego oligarchę rodzi kolejne pytania
Koniec mitu bezpiecznego Monako? Zamach na ukraińskiego oligarchę rodzi kolejne pytania
Andrzej Poczobut wraca na Białoruś! „Jestem Polakiem, ale Polakiem znad Niemna”
Andrzej Poczobut wraca na Białoruś! „Jestem Polakiem, ale Polakiem znad Niemna”