Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Wybory do KRS „ustawione”? Sędzia ostrzega: to grozi chaosem w sądach

Sposób wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa może być „z gruntu nieuczciwy” i prowadzić do pełnej dominacji jednego środowiska – alarmuje sędzia Kinga Śliwińska-Buśkiewicz. Jej zdaniem obecna procedura to nie próba rozwiązania kryzysu w sądach, lecz droga do jeszcze większego chaosu.
Wybory do KRS „ustawione”? Sędzia ostrzega: to grozi chaosem w sądach

Krajowa Rada Sądownictwa/ fot. Jakub Pilarek

Wybory do KRS, które miały być próbą wyjścia z wieloletniego kryzysu, coraz częściej są przedstawiane jako jego pogłębienie. W środowisku sędziowskim padają ostre zarzuty, że przyjęta procedura „prawyborów”, które mają poprzedzać oparty na przepisach wybór Sejmu, faworyzuje jedną grupę i może doprowadzić do poważnych konsekwencji dla całego wymiaru sprawiedliwości.

Krótko mówiąc: zamiast naprawy systemu może być jeszcze większy chaos.

System, który „wybiera wszystkich swoich”

Największe kontrowersje budzi sposób głosowania. Każdy sędzia ma wskazać aż 15 kandydatów do KRS. W praktyce – jak podkreślają krytycy – oznacza to, że decydująca staje się liczebność jednej grupy, a nie realny pluralizm.

– Jeżeli każdy sędzia ma mieć piętnaście głosów, to wygrywają ci, których jest najwięcej – mówi Kinga Śliwińska-Buśkiewicz z Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. – Czyli na przykład największe stowarzyszenie wybiera cały skład Krajowej Rady Sądownictwa – dodaje, pijąc oczywiście do słynnej Iustitii.

Mechanizm ten porównuje do wyborów parlamentarnych, w których jedna partia – tylko dlatego, że jest największa – obsadzałaby cały Sejm i Senat.

– Gdyby to przełożyć na wybory parlamentarne, to by umarła demokracja – podkreśla.

Prawybory do KRS pod ostrzałem. „To manipulacja i zbędna szopka”
Prawybory do KRS pod ostrzałem. „To manipulacja i zbędna szopka”

Prawybory do Krajowej Rady Sądownictwa mają być tylko fasadą, a faktyczne decyzje zapadają wcześniej – wynika z relacji …

Zarzuty manipulacji i „procederu oszukańczego”

Wątpliwości budzi nie tylko sam system głosowania, ale też sposób prowadzenia kampanii i organizacji tzw. prawyborów.

Możemy mówić nawet o procederze oszukańczym

– ocenia sędzia.

Wskazuje na promowanie konkretnych list kandydatów, organizowanie spotkań wyborczych i akcje informacyjne sugerujące „właściwy” wybór. Jej zdaniem cały mechanizm został skonstruowany tak, by zapewnić zwycięstwo określonej grupie.

– Jest to ustawione tak, aby tylko te osoby zasiadły w Krajowej Radzie Sądownictwa – zaznacza.

Głos obywateli pomijany

Jednym z najmocniejszych zarzutów jest całkowite pomijanie społecznego poparcia dla kandydatów. Część z nich zebrała dziesiątki tysięcy podpisów, znacznie więcej niż wymagane minimum. To obowiązująca ustawa daje kandydatom do KRS możliwość uzyskania wymaganego poparcia w taki sposób.

– Lekceważy się całkowicie głos obywateli – mówi Śliwińska-Buśkiewicz.

Jej zdaniem to szczególnie problematyczne, bo ostateczną decyzję podejmuje Sejm, czyli organ reprezentujący społeczeństwo. Tymczasem prawybory mają w praktyce przesądzać o wyniku.

„To nie naprawa systemu”

Zwolennicy zmian przedstawiają je jako sposób na wyjście z impasu wokół KRS. Krytycy widzą w tym coś zupełnie odwrotnego.

Ten „plan B” na pewno nie jest próbą wyjścia z impasu, naprawy czegokolwiek ani uspokojenia sytuacji

– ocenia sędzia.

Jej zdaniem obecne działania tylko pogłębiają konflikt, zamiast go rozwiązywać.

Dlaczego KRS nie jest nielegalna. Vademecum w punktach dla opornych
Dlaczego KRS nie jest nielegalna. Vademecum w punktach dla opornych

Teza o istnieniu „neoKRS”, czyli nielegalnej wersji Krajowej Rady Sądownictwa zatruła debatę publiczną. Tymczasem fakty …

Groźba chaosu w sądach

Najpoważniejsze konsekwencje mogą jednak pojawić się później – już po wyborze nowego składu KRS. Padają zapowiedzi, że pierwszym krokiem może być podważenie decyzji poprzednich rad.

– Można wywołać jeszcze większy chaos w kraju i jeszcze większą anarchię – ostrzega Śliwińska-Buśkiewicz.

Chodzi o możliwość uchylenia uchwał nominacyjnych z lat 2018–2026, co mogłoby uderzyć w fundament systemu sądownictwa.

– Oni by chcieli wyjąć cegiełkę z procesu nominacji – mówi.

Spór bez końca

Cała sytuacja wpisuje się w trwający od lat konflikt o kształt wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem sędzi, zamiast szukać kompromisu, kolejne działania tylko zaostrzają spór.

– Odwracanie tego, co było, to zapowiedź gigantycznego chaosu – podkreśla.

I właśnie to słowo – chaos – najczęściej powraca w jej ocenie obecnych zmian. Bo choć wybory do KRS mają być krokiem do uporządkowania systemu, coraz częściej pojawia się pytanie, czy nie będą początkiem kolejnego etapu kryzysu.

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”